Boski chillout

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Seth Rogen,
odtwórca jednej z głównych ról
i scenarzysta filmu

Boski chillout (ang. Pineapple Express) – amerykańska komedia z 2008 roku, w reżyserii Davida Gordona Greena. Autorami scenariuszaSeth Rogen, Evan Goldberg i Judd Apatow.

Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne.

Wypowiedzi postaci[edytuj]

Dale Denton[edytuj]

  • Saul, ratuj mnie! Ratuj mnie! On mnie bije w dupę!
  • Kuskus – żarcie tak fajne, że nazwali je dwa razy.

Red[edytuj]

  • Tego pistoleciku używałem, gdy byłem prostytutką.
  • Właśnie rozjechał cię daewoo lanos, skurwysynu!

Dialogi[edytuj]

Red: Czemu nie zrobisz jak on i się nie wyluzujesz?
Dale: Jestem wyluzowany. Nie mógłbym być luźniejszy.
Red: A nie wyglądasz.
Dale: Jestem bardziej wyluzowany niż ty.
Red: Bardziej niż ja?
Dale: No.
Red: Patrz, co mam na sobie. Kimono, ziomuś. A ty co nosisz?
Dale: Garnitur.
Red: No, właśnie. Nie wiem, co jest z tobą, ale chyba cię nie lubię.
Dale: No, ja też nie wiem, czy cię lubię, koleś.
Red: To twoja strata, bo jestem świetnym przyjacielem.

Red: Słuchaj, jestem buddystą i pogodziłem się z faktem, że ja, jako osoba, prawdopodobnie nie będzie żyła wiecznie. Wyobraź sobie kraba pustelnika, okej? I jego muszelkę. To tak, jakby przeprowadzał się z jednej muszelki do drugiej. Tym właśnie jestem. Krabem pustelnikiem zmieniającym muszelki.
Dale: Tyle że jak byłeś chujem całe życie, twoja następna muszelka będzie zrobiona z gówna, jasne? Jeśli jesteś dupkiem, wrócisz jako karaluch albo robak, albo jebana kulka analna, jasne? Jeśli jesteś prawdziwym mężczyzną i zachowujesz się jak bohater, wrócisz jako orzeł. Wrócisz jako smok. Wrócisz jako Jude Law, jasne? Kim wolałbyś być?
Red: Może kulką analną, zależy, czyja to kulka.
Dale: Moja.
Red: Czyli smokiem.

Red: Wiecie, jaki jest dzisiaj dzień?
Saul: Wtorek?
Red: Są urodziny mojego kota.
Dale: Nie widzę tu żadnego kota. Wybacz, uciekł ci?
Red: Nie, zmarł trzy miesiące temu. I komu teraz do śmiechu?
Dale: Przepraszam?
Red: Dzisiaj są jego urodziny i mamy taką tradycję, że w jego urodziny wstaję wcześniej i przygotowuję jego ulubiony deser.
Saul: Nie martw się, brachu. Twój kot poszedł do Nieba.
Red: No, może. A może poszedł do Piekła. Kawał chuja był z niego. Mógł pójść do Piekła.