Przejdź do zawartości

Bojan Biołczew

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Bojan Biołczew (2010)

Bojan Biołczew (bułg. Боян Биолчев; ur. 1942) – bułgarski pisarz, polonista, tłumacz, historyk literatury, scenarzysta i pedagog.

Garnczek fasoli

[edytuj]

Tłum. Hanna Karpińska, „Dekada Literacka” 2000, nr 9/10 (167/168)

  • Biały kolor mleka wapiennego gdzieniegdzie poobłaził już ze ścian chałupy, prześwitywała tam żółta glina, którą kiedyś obrzucił plecione z chrustu i gałęzi ściany. Była to ta sama glina co na podwórku, na którym od dawna nie było już ani jednej kozy i z którego kolejne jesienie zmyły zielonkawą barwę nawozu. Wyżej ta sama żółtawa glina przecinała pastwisko strzępiastym wąwozem, który przecisnąwszy się pod siatką otaczającą rezerwat znikał w buczynie, by czekać na deszcz, zawsze zaskakujący w tej suchej okolicy.
  • Kiedy się z nią ożenił, służyła po domach, bo była sierotą. Mała i brzydka, chwili się nie zawahała, kiedy jej powiedział, by poszła z nim na górę, do szałasu. Ludzie śmiali się z nich, choć do wsi chodzili rzadko. Pop dał im ślub w zamian za dwie kozie skóry, drużbą został jeden z gajowych, który lubił kozie mleko. Żona rozzłościła się już w chwili przestępowania progu chaty, jakby przyszła tu specjalnie po to. I tak już zostało. Z początku otwierał usta, by jej coś powiedzieć, ale przerywała mu i nawykł do milczenia. Podawał jej, czego potrzebowała, kiwał głową, kiedy o coś pytała, a potem szedł do kóz, które robiły dużo hałasu, ale niczego nie chciały.
  • Sam nie wiedział, kiedy zrobił się stary i lekko przygarbiony od bólu pleców, kiedy jego żona pomarszczyła się i schowała za okularami.
  • Tranzystor dali mu pijani myśliwi za ostatnią kozę. Przez całe życie hodował kozy tu, na tym stoku, daleko od wsi.