Błękitna krew

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Błękitna krew (ang. Back Spin) – amerykańska powieść sensacyjna autorstwa Harlana Cobena z 1997 roku; tłum. Andrzej Grabowski.

  • Brawo, bardzo śmieszne. Zapisze to sobie, jak tylko skończę się śmiać. Zaczynam szukać pióra. Tak mnie rozbawiłeś, że pewnie zaraz się właduje na pierwszy z brzegu słup telegraficzny. Dobrze chociaż, że umrę z weselem w duszy.
    • Źródło: rozdział 3
  • Cykl pokoleniowy. Wprawdzie inne były: muzyka, filmy, język czy moda, ale zmiany dotyczyły zewnętrzności. Pod workowatymi spodniami i fryzurami, podkreślającymi tożsamość nastoletnich właścicieli kryły się te same co zawsze lęki, potrzeby i kompleksy.
    • Źródło: rozdział 2
  • – Czymże jest czas, jeśli nie płodem dwóch wskazówek zegara?
    – Skąd ten cytat?
    – Znikąd. Wymyśliłem go przed chwilą.
    • Opis: rozmowa Jake'a Courtera i Myrona.
    • Źródło: rozdział 13
  • Kasa wprawia w ruch ten świat.
    • Źródło: rozdział 16
  • Ludzie kochają zwycięzcę. Podziwiają go. Zachwycają się nim, więcej, wielbią. Opisują go, używając słów takich jak bohater, odwaga i wytrwałość. Garną do niego, chcą go dotykać. Pragną być tacy, jak on.(...) Ale dlaczego? Jakie cechy zwycięzcy chcemy naśladować? Jego zaślepioną pogoń za czczą chwałą? Jego rozdętą samolubną obsesję, by zawiesić na szyi kawałek metalu? Gotowość poświęcenia wszystkiego, w tym ludzi, żeby w imię zdobycia tandetnej statuetki być lepszym od innych na sztucznej nawierzchni? (...) Dlaczego oklaskujemy ten egoizm, tę miłość własną?
    • Źródło: rozdział 10
  • Myron spojrzał na nich jak twardziel, który nie pęka. Niektórzy mogli mylnie uznać, że cierpi na zaparcie, niemniej mina ta wychodziła mu coraz lepiej. Grunt to praktyka.
    • Źródło: rozdział 15
  • (...) nie trzeba skakać do piekła, żeby wiedzieć, że jest tam gorąco.
    • Źródło: rozdział 1
  • Nie wszyscy jesteśmy stworzeni do prostego życia, nawet jeśli go pragniemy.
    • Źródło: rozdział 17
  • – To Win ma matkę? – spytała z niedowierzaniem tuż po tym jak skończył opowiadać o porwaniu.
    – Tak.
    – No to po mojej teorii o czarcim pomiocie – rzekła po chwili.
    – Ha, ha!
    – I po teorii o Winie – owocu poronionego eksperymentu.
    – Nie pomagasz.
    – A co tu pomoże? – odparła. – Wiesz, że go lubię. Ale ten chłopak... Jak nazywa takie przypadki psychiatria? To czubek.
    • Opis: rozmowa Myrona i Esperanzy.
    • Źródło: rozdział 2
  • W oczach wszystkich był kimś, kto przed chwilą wykonał najważniejsze uderzenie życiu. A może we własnych oczach był człowiekiem, który stojąc samotnie, zadaje sobie pytanie, o co ten cały hałas i czy jego syn jeszcze żyje.
    • Źródło: rozdział 21
  • Wybór idzie w parze z winą. Nie ma od niej ucieczki.
    • Źródło: rozdział 17
  • Żeglowanie po spokojnych wodach nie oznacza, ze nie wpadniesz na górę lodową (...)
    • Źródło: rozdział 6