Anne Brontë

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Portret Anne Brontë autorstwa jej brata Branwella

Anne Brontë (1820–1849) – angielska prozaiczka i poetka.

Agnes Grey (1847)[edytuj]

(ang. Agnes Grey, przeł. Magdalena Hume, Wydawnictwo MG, Warszawa 2012)

  • Każda prawdziwa historia kryje w sobie jakąś naukę. Jednak zdarzają się takie, w których ów klejnot niełatwo jest odnaleźć, a gdy nam się to wreszcie udaje, nasze znalezisko okazuje się być rozmiarów doprawdy błahych: niczym uschnięte, skurczone jądro orzecha stanowiące marną nagrodę za wysiłek włożony w rozłupanie chroniącej je skorupki.
    • Opis: pierwsze zdania powieści.
    • Źródło: s. 7.
  • (...) wciąż żywe wspomnienia z mojego własnego, wczesnego dzieciństwa byłyby mi lepszym przewodnikiem niż nauki niedojrzałego doradcy. Wystarczyłoby mi tylko pamiętać siebie taką, jaką byłam w wieku swoich podopiecznych, ażeby wiedzieć, jak w mgnieniu oka zdobyć ich zaufanie i przyjaźń – jak w błądzących wzbudzać uczucie skruchy, jak ośmielić lękliwych i pocieszyć strapionych, i jak sprawić, by Cnota stała się w ich oczach czymś osiągalnym, Wiedza – czymś pożądanym, a Religia – czymś pięknym i zrozumiałym.
    • Źródło: s. 17.

Lokatorka Wildfell Hall (1848)[edytuj]

(ang. The Tenant of Wildfell Hall, przeł. Magdalena Hume, Wydawnictwo MG, Warszawa 2012)

  • Czasem spoglądając komuś głęboko w oczy można poznać jego duszę na wskroś i dowiedzieć się o nim więcej w ciągu godziny niż o innych w ciągu całego życia.
  • – Często, kiedy od długiego już czasu wpatruję się w jakiś przedmiot i zaczynam tracić zaufanie do własnego umysłu i własnych oczu, ubolewam nad tym, że nie mogę tak po prostu poprosić kogoś o radę.
    – To jedna z niewygód, na jaką naraża nas samotne życie.
  • Czy silnym jest ten, który przezwyciężając wielkie trudności, dokonuje zadziwiających czynów, choć robiąc to z wielkim wysiłkiem i narażając się na zmęczenie, czy ten, który spędza cały dzień, siedząc w fotelu, przegrzebując tylko od czasu do czasu żar w kominku i wkładając jedzenie do ust?
  • Jeśli mama naprawdę chciałaby zrobić mi przyjemność, powinna zacząć więcej myśleć o sobie i własnej wygodzie.
  • Jeżeli nie potrafimy mówić o naszych bliźnich, nie rzucając na nich oszczerstw, powinniśmy zamilknąć.
  • Jeśli pragnie pani, by syn szedł przez świat honorowo, nie wolno jej uprzątać kamieni spod jego nóg, lecz musi go nauczyć twardo je pokonywać. I, zamiast prowadzić go za rękę, musi pani pozwolić mu iść samodzielnie.
  • Kiedy dama decyduje się przeprosić, wszelkie żale, rzecz jasna, muszą pójść w niepamięć.
  • Męskim głupcom i grzesznikom nigdy nie zabraknie kandydatek na żony, skoro tak wiele kobiet dorównujących im charakterem chodzi po świecie.
  • Nadzieja kończy się dopiero wtedy, gdy kończy się życie.
  • Nasamprzód przyjrzyj się jego wnętrzu i kochaj dopiero wtedy, gdy spodoba ci się to, co tam widzisz.
  • Nawet największa przepaść społeczna dzieląca dwoje kochających się ludzi jest niczym wobec zgodności myśli i uczuć oraz jedności serc i dusz.
  • W całkowitym osamotnieniu nikt nie mógłby być szczęśliwy.
  • – W pewnym sensie żałuję, że jestem malarką – zauważyła moja towarzyszka.
    – Dlaczego? Wydawałoby się, że w takich chwilach umiejętność przenoszenia na płótno podobnych subtelności przyrody sprawiać będzie pani największą satysfakcję.
    – Ale wówczas, zamiast zatracać się w nich tak, jak inni, zadręczam się zawsze pytaniem, czy mogłabym odtworzyć taki sam efekt na płótnie. A ponieważ uczynienie tego jest niemożliwością, wszystkie te rozterki są daremnym utrapieniem.
  • W sprawach miłości nie istnieje lepszy pośrednik od radosnego, prostodusznego dziecka – zawsze gotowego złączyć dwa rozdzielone serca, wybudować most ponad otchłanią sztywnych konwenansów, roztopić lód powściągliwości i zburzyć wysokie mury dumy.
  • Wybaczenie nie przychodzi do nas na żądanie; a szacunkiem darzyć mogę tylko tych, którzy sobie nań zasłużą.
  • Zarówno w ciszy, jak i w rozmowie potrafię cieszyć się towarzystwem tych, których… tych, którzy są moimi przyjaciółmi.
  • Zdarza się, że rodzice kategorycznie zabraniają swym pociechom nawet posmakowania alkoholu. Ich władza rodzicielska jednak nie trwa wiecznie, a dziecko łaknie zakazanego owocu, bo taka już jego natura. I ciekawość tego, co jest mu tak surowo zabronione i czym jednocześnie delektują się inni zaspokaja często przy pierwszej nadarzającej się okazji. A raz złamany zakaz łatwo jest złamać ponownie i wszystko to może skończyć się nieszczęśliwie.
  • Że mądrzej jest wyposażyć swego wojownika w broń i zbroję niż próbować osłabić wroga. Czy z hodowanej w oranżerii sadzonki dębu, pielęgnowanej pieczołowicie każdego dnia i osłanianej przed każdym podmuchem wiatru, wyrosłoby odporne na mróz drzewo? Takie, jak to stojące na zboczu góry, wystawione na działanie wszystkich żywiołów?

Inne[edytuj]

  • Musi być Pani świadoma, że moje organy językowe cechuje godna pożałowania ułomność, która czyni mnie niemal równie słabą w pisaniu, jak i mówieniu.
    • Źródło: list do Ellen Nussey, 26 stycznia 1848, przeł. Angelika Witkowska, [w:] Eryk Ostrowski, Charlotte Brontë i jej siostry śpiące, Warszawa 2013, s. 298, cyt. za: Winifred Gérin, Anne Brontë: A Biography, London - New York 1959.

O Anne Brontë[edytuj]

  • Ani Emilia, ani Anna nie były uczone, nie powstało im w głowie zapożyczać cokolwiek od innych; pisały zawsze ponaglane naturalnym impulsem, nakazem intuicji, czerpiąc ze skarbnicy doświadczeń, na jaką się złożyły ich skromne przeżycia. Sumując, powiem krótko, że dla ludzi obcych były niczym, dla powierzchownych obserwatorów, mniej niż niczym, lecz dla najbliższych, z którymi łączyły je przez całe życie więzy uczucia – były prawdziwie dobre i autentycznie wielkie.
    • Autor: Charlotte Brontë
    • Źródło: Anna Przedpełska-Trzeciakowska, Na plebanii w Haworth, Prószyński i S-ka, Warszawa 1998, s. 425.
    • Zobacz też: Emily Brontë
  • Anna, kochana, łagodna Anna ogromnie się różniła powierzchownością od reszty rodzeństwa. Była ulubienicą ciotki. Miała ładne jasnokasztanowe włosy opadające na szyję we wdzięcznych lokach. Oczy śliczne, fiołkowoniebieskie, pięknie zarysowane brwi i gładką, niemal przejrzystą cerę.
    • Autor: Ellen Nussey
    • Źródło: Anna Przedpełska-Trzeciakowska, Na plebanii w Haworth, op. cit., s. 90.
  • Anna miała charakter łagodniejszy, bardziej skłonny do ugody; brak jej było siły, ognia i oryginalności siostry, została jednak bogato wyposażona we własne ciche cnoty. Długoletnie cierpienia, wyrzeczenia, refleksyjność i inteligencja oraz wrodzona powściągliwość i małomówność kryła ją zawsze w cieniu, przesłaniając jej umysł, a zwłaszcza uczucia, czymś w rodzaju zakonnego welonu, który rzadko odrzucała.
    • Autor: Charlotte Brontë
    • Źródło: Anna Przedpełska-Trzeciakowska, Na plebanii w Haworth, op. cit., s. 425.
  • Gdyby Anna Brontë żyła o dziesięć lat dłużej, zajęłaby miejsce obok Jane Austen, a może nawet wyżej… Anna Brontë snująca opowieść na pierwszych stu pięćdziesięciu stronicach Dzierżawcy dworu Wildfell okazuje się urodzoną powieściopisarką. Agnes Grey to najdoskonalsza opowieść prozą, jaka powstała w języku angielskim…
    • Autor: George Augustus Moore
    • Źródło: Anna Przedpełska-Trzeciakowska, Na plebanii w Haworth, op. cit., s. 422, tłum. cyt. za: Conversations in Ebury Street, London 1924.
  • W istocie, o wszystkich książkach sióstr Brontë możemy powiedzieć, że to przemawia niewinność serca. (...) Zalet Anne zwykle się nie docenia, ponieważ posługiwała się ona łagodniejszymi środkami ekspresji niż jej siostry, jednakże Agnes Grey to wypowiedź wzruszająca i bardzo osobista, a w The Tenant of Wildfell Hall widać wyraźnie oznaki nie rozwiniętej jeszcze mocy twórczej i subtelnego zmysłu obserwacyjnego. Los jednak odmówił Anne czasu, w ciągu którego mogłaby nabyć doświadczenia.
    • Autor: George Sampson, Historia literatury angielskiej w zarysie, przeł. Piotr Graff, Warszawa 1967, s. 876-877.