Andrea Anastasi

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Andrea Anastasi

Andrea Anastasi (ur. 1960) – były włoski siatkarz, a obecnie trener siatkarski.

  • Nie widzę Kurka, widzę Polskę. Nie widzę jednostek, widzę serce i ducha walki całej drużyny. Jak przyjechałem do was i zacząłem jeździć po kraju, to wszędzie słyszałem: „nie gram, nie chcę grać, nie mogę grać, nie przyjadę”. Byłem podłamany. Pomyślałem wtedy, że nie ma siły, nic tutaj nie ugramy. Ale się myliłem! Dzisiaj za to siatkarzy przepraszałem.
  • Przez 15 dni o niczym innym nie rozmawiałem, tylko o taktyce, strategii, rywalach. Nie wiem, co się stało, ale nasza praca się opłaciła i przyniosła rezultat. Zrobiliśmy niesamowitą rzecz. Przez sześć miesięcy udało mi się stworzyć zespół prawdziwych wojowników. To właśnie najbardziej kocham w tej drużynie. Jestem dumny, że jestem trenerem tych chłopaków.
  • Ten turniej nie jest najlepiej zaplanowany. Rozgrywanie pięciu meczów w ciągu pięciu dni, szczególnie kiedy rozgrywa się spotkania pięciosetowe, jest poronionym pomysłem. Jak można grać dobrze, kiedy czuje się silne zmęczenie? (...) To jest jednak Liga Światowa i trzeba się przystosować do jej warunków. Jutro mamy szansę na wygraną, ale oceniam ją na być może 10 procent. Bardzo jednak tego chcemy. Najpierw trzeba się dobrze wyspać, ale dotyczy to zawodników, a nie mnie. Trenerzy mało śpią w czasie takich turniejów, siatkarze też miewają z tym kłopoty. Jesteśmy jednak silni jako grupa, jest w tym zespole dobra komunikacja. Brakuje jednak nieco umiejętności technicznych, jeżeli chcemy wygrywać musimy to poprawić. Są też pewne kontuzje i inne problemy. Podejmiemy jednak wyzwanie.
  • Wolę nie mówić za dużo, by nie powiedzieć głupstwa, choć znam historię „Solidarności”, wpływ na losy świata Wałęsy, osobowości Jana Pawła II. W ogóle bardzo mi się podoba, że jesteście tak katolickim krajem. My też jesteśmy, to nas zbliża. Na pewno znajdę wiele mentalnych podobieństw między Polakami i Włochami. W ogóle wydaje mi się, że naprawdę sporo nasze kraje łączy.

Zobacz też: