Agnieszka Wagner

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacja, szukaj
Agnieszka Wagner

Agnieszka Wagner (ur. 1970) – polska aktorka.

  • Bardzo sobie cenię wszystkie zdobycze feminizmu i uważam, że jest w tej dziedzinie jeszcze bardzo wiele do zrobienia. Ale jestem przeciwnikiem wszelkich ideologii w wydaniu „wojującym” – nawet tych w najbardziej szczytnym celu. Więc nie wiem czy miano feministki mi przysługuje. Jestem zwolenniczką dualistycznego podziału świata. Uważam, że fantastycznie, że są kobiety i mężczyźni. I najlepiej gdy te kobiety są kobiece, a mężczyźni męscy. Jestem za równością praw i szans, ale jednocześnie uważam, że biologia, w tym płeć w dużej mierze nas determinują, w tym nasze role społeczne.
  • Nie lubię oglądać wszelkiej maści reality show typu: śpiewają, tańczą, chodzą na szczudłach, walczą w kisielu itp. Bo nie chodzi w nich o samo śpiewanie czy tańczenie, które nawet mogłoby być fajne, tylko o to wszystko, co się dzieje wokół. Wyszukiwanie małych skandalików, zakulisowe rozgrywki, upokorzenia i łzy. Natomiast (...) nie mam za złe nikomu z kolegów, którzy biorą udział w tego typu programach, zwłaszcza jeśli odpowiada to ich temperamentowi i robią to z wdziękiem. Nie lubię też programów typu talk show. Oglądając je, czuję się często jako widz po prostu zażenowana poziomem rozmowy, poruszanymi tematami, ostentacyjnym brakiem kultury podnoszonym do rangi swady. Mam też wątpliwości co do granic prywatności w takich programach. Jestem w stanie zrozumieć, gdy osoby publiczne opowiadają na przykład o swojej walce z chorobą. To ma ogromne pozytywne znaczenie dla tych, którzy też z taką chorobą się zmagają i jest godne szacunku. Ale wiele poruszanych w takich programach tematów nasuwa pytanie o granicę sensownej obecności w mediach. Wszelkich takich programów konsekwentnie unikam zarówno jako widz, jak i jako gość, pomimo wielokrotnych zaproszeń.
  • Nie wybrałam studiów po to, żeby mi coś dały w sensie praktycznym. Oba kierunki skończyłam dla czystej przyjemności intelektualnej. W dzisiejszym świecie, gdzie wszystko jest traktowane instrumentalnie, idzie się na studia, żeby osiągnąć ileś tysięcy przychodu rocznie, szybką karierę, etc. Ja miałam luksus nauki dla czystej przyjemności i bardzo go sobie cenię. Nigdy nie wiązałam z tymi studiami planów zawodowych, bo zawód wybrałam już wcześniej.
  • Powiedziałabym raczej, że jestem staroświecka. Cenię rzeczy, które wyszły z mody, takie np. jak kindersztuba. Lubię, kiedy mężczyźni są męscy, a kobiety kobiece. Uważam też, że każdy powinien funkcjonować w obrębie pewnych norm. Bo kiedy wszystko wolno powstaje bezhołowie.
  • Ten zawód oswaja z upływem czasu. Grałam już kobietę starą. Miałam pomarszczoną twarz, siwe włosy i kuśtykałam... Przemijanie jest czymś zupełnie naturalnym. Im człowiek dojrzalszy, tym lepiej to rozumie. Myślę, że sobie nieźle z tym radzę.
  • Widzowie często zaczepiają mnie na ulicy, zachęcając: „Jesteś bardzo dzielna. Teraz to ty mu dołóż!”. Takie słowa dodają sił.

Zobacz też: