Łysiak fiction

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Łysiak fiction - zbiór opowiadań i esejów o tematyce science fiction autorstwa Waldemara Łysiaka wydany w 1986 roku.

Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne.

Animowanie (drama w siedmiu aktach)[edytuj]

  • Co, nie wierzycie mi? Czy macie jakieś podstawy, żeby nie wierzyć wolnemu szeryfowi wybranemu w wolnych wyborach przez wolną społeczność wolnego okręgu, w którym wolność stanowi najcenniejszy skarb człowieka?
    • Postać: James Navider
    • Źródło: s. 144.
  • Jesteście zdrajcą, szpiegiem, dywersantem, mordercą i cholernym pedałem, albo chcecie być wszystkim na raz, co na jedno wychodzi. Idziemy!
    • Postać: James Navider
    • Opis: aresztując Walta Disneya
    • Źródło: s. 142.
  • Przestańcie mi tu pieprzyć, Disney! Podejrzani to chodzą po ulicach, a wy, jak już jesteście u nas, to jesteście winni, oskarżeni i skazani!
    • Postać: James Navider
    • Źródło: s. 143.

Cudowna lampa Alladyna[edytuj]

  • Czyliż kobieta, która rankiem ma uciec z pastuchem, nie mówi mężowi w nocy, że go kocha?
    • Postać: Nazim
    • Źródło: s. 213.
  • Głupcze, nie na to dał Allach mowę ludziom, by mówili prawdę, on ją bowiem zawsze rozezna, a więcej nic go nie obchodzi.
    • Postać: Aladyn
    • Źródło: s. 216.
  • Niewiasta wchodzi do jeziora nie dlatego, że pragnie kąpieli, lecz dlatego, że dwie przedtem wlazły, nie wtedy bowiem jest kontenta, kiedy jest inna niż wszystkie, ale wtedy, gdy jest do innych podobna.
    • Postać: Fath-Ali
    • Źródło: s. 211.
  • Pójdźmy do jakiegoś myśliciela, ludzie ci bowiem w piśmie uczeni są nadzwyczajnie, zasię pierwsi dostrzegają zło. Niechaj powie, co go gnębi, bym wiedział, jakie w mych włościach trzeba plenić chwasty.
    • Postać: Fath-Ali
    • Źródło: s. 208.

Inne[edytuj]

  • To już niedługo, Adrianie, wkrótce zaśniesz. Wstrzyknęłam ci denoxin... Nie cierpisz, prawda? Zbyt cię kochałam, bym mogła sprawić ci fizyczny ból... Postanowiłam, kochanie, oddać twoje ciało Maurycemu. Wymienię wam mózgi. Jego mózg powędruje w twoją głowę, a twój, wybacz Adrianie, do rozpuszczalnika... Pomyśl, czy to nie cudowne? Prawie będziesz żył, profesor Forrot będzie nadal profesorem Forrotem. Tylko o ile piękniej będzie mnie kochał! I jak!...
    • Postać: Luiza
    • Źródło: Eliksir młodości, s. 65.