Wojciech Belon

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów

Wojciech Belon

Wojtek Belon (1952–1985) – polski pieśniarz, balladzista.

  • A góry nade mną jak niebo
    A niebo nade mną jak góry.
    • Źródło: Sielanka o domu
    • Opis: fragment piosenki śpiewanej przez zespół Wolna Grupa Bukowina.
    • Zobacz też: góry
  • A jeśli dom będę miał to będzie bukowy koniecznie.
    • Źródło: Sielanka o domu
    • Opis: fragment piosenki śpiewanej przez zespół Wolna Grupa Bukowina.
    • Zobacz też: dom
  • Chodzą ludzie, asfalt depczą
    Nikt nie krzyknie, każdy szepcze
    Drzwi zamknięte, zaklepany krąg

    Tylko czasem kropla z oczu
    po policzku w dół się stoczy
    I to dziwne drżenie rąk
    • Źródło: Bez słów
    • Opis: fragment piosenki śpiewanej przez zespół Wolna Grupa Bukowina.
  • I był Beskid i były słowa
    Zanurzone po pępki w cerkwi baniach
    rozłożyście złotych
    smagających się wiatrem do krwi.
    • Źródło: Pejzaże harasymowiczowskie
    • Opis: refren piosenki śpiewanej przez zespół Wolna Grupa Bukowina.
    • Zobacz też: Beskidy, Jerzy Harasymowicz
  • I schodziłem na ziemię za kwestą
    Przez skrzydlącą się bramę Lackowej.
    • Źródło: Pejzaże harasymowiczowskie
    • Opis: fragment piosenki śpiewanej przez zespół Wolna Grupa Bukowina.
    • Zobacz też: Lackowa
  • Skąd przychodził? kto go znał? Kto mu rękę podał kiedy,
    Nad rowem siadał, wyjmował chleb, serem przekładał i dzielił się z psem.
    Tyle wszystkiego, co z sobą miał – Majster Bieda.
    • Źródło: piosenka Majster Bieda z repertuaru Wolnej Grupy Bukowina z lat 70 – tych
    • Opis: Pierwowzorem piosenki był niejaki Władek Nadopta, autentyczna postać żyjąca w Bieszczadach. Prawdziwy Majster Bieda przeżył Bellona, który uśmiercił Biedę z piosenki (nie przyszedł Bieda zieloną wiosną, miejsce, gdzie siadał, zielskiem zarosło). Zyskawszy popularność, starszy pan za drobną opłatą przybijał pieczątkę i rozdawał autografy sygnowane Majster Bieda.

[edytuj] Cytaty o Wojciechu Bellonie

  • Drogi Mistrzu, Mistrzu mojej drogi
    Mistrzu Jerzy i Mistrzu Wojciechu
    Przez was w górach schodziłem nogi
    Nie mogąc złapać oddechu
  • Zaszumiały cię powietrza
    I ruszyłeś sam na szlak
    Ten ostatni, ten najlepszy
    Przyszedł czas, Pan dał ci znak
  • I są wciąż pytania i są wciąż rozmowy
    Ważne, choć tylko przedziałowe
    I jak z każdej wspólnej nam posiady
    Wygląda w przyszłość zatroskany człowiek.
    Wyciągasz wiersz ciepły jeszcze, wczoraj bodajże napisany
    I czytasz głośno go w przedziale w naszej podróży do Włodawy.
    • Autor: Adam Ziemianin , Wojtka Bellona ostatnia ziemska podróż do Włodawy
    • Opis: fragment piosenki Starego Dobrego Małżeństwa.