Tomasz Raczek
Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Tomasz Raczek (ur. 1957) – polski krytyk filmowy i publicysta, wydawca, autor programów telewizyjnych i radiowych. Związany z Marcinem Szczygielskim.
- Coming out jest jak wejście na scenę w blasku reflektorów. Jak zareaguje publiczność? Co jej powiedzieć?
- Źródło: Wywiad w portalu Inna Strona
- Do dzisiaj wmawia się Polakom, że są konserwatywni, nietolerancyjni. Tak twierdzą politycy, a za politykami powtarzają media. Tymczasem Polska jest krajem z piękną tradycją tolerancji. W całej naszej historii nigdy nie było stosów i palenia czarownic, za to zawsze byli innowiercy cieszący się tolerancją władzy.
- „Przekrój”: Co sprawia, że życie jest wyjątkowe?
T. Raczek: Poczucie wolności – że mogę, chcę i umiem kształtować po swojemu.
Przekrój: Gdybyś był psem, kogo byś ugryzł?
T. Raczek: Ludzi w mundurach; wszystkich którzy stają przede mną nie we własnym imieniu, lecz w imieniu jakiejś władzy lub wiary, którą reprezentują. Nie ufam im.
„Przekrój”: Twoje grzechy główne?
T. Raczek: Niecierpliwość. Wieczna niesytość. Nadmiar wątpliwości.(...)
Przekrój: Czego powinno nie być?
T. Raczek: Wojska, polityki i religii. Wtedy okazałoby się, że jesteśmy w raju.- Źródło: „Przekrój”, 20 maja 2001
- Między innymi dzięki naszemu przykładowi wielu młodych gejów uwierzyło, że tworzenie stałych związków jednopłciowych jest możliwe. Przez lata wmawiano im, że są niezdolni do wierności.
- Źródło: Wywiad w czasopiśmie Gala
- Nie spodziewałem się również, że ten coming out będzie miał wymiar społeczny. Przypadkiem nastąpił akurat 4 dni po wyborach. Mam wrażenie, że został odebrany trochę jak przypieczętowanie końca IV RP. Liczyłem się na przykład z możliwymi zgryźliwymi felietonami prawicowych publicystów a oni zamilkli. Nagle szydzenie z homoseksualności stało się czymś w najgorszym guście. Klimat społeczny zmienił się raptownie.
- Nauczyłem się mówić bez wstydu: „Tak, lubię Mireille Mathieu!”. Następnym krokiem było powiedzenie otwarcie: „Tak, jestem gejem!”.
- To nieprawda, że teraz jest OK. Że przecież geje mogą żyć, jak chcą, nikt ich nie prześladuje, a kwestie spadkowe można wszak rozwiązać masowym pisaniem testamentów. Geje i lesbijki nie żyją u nas, jak chcą: są pod nieustanną społeczną presją, by wypierać się siebie, odgrywać fałszywe role niezakorzenione w ich naturalnych predyspozycjach i potrzebach.
- Utrwalił się schemat: geje są inni, czyli obcy, niezrozumiali, nieprzewidywalni, mogą zagrozić naszemu poukładanemu w głowach światu.
- Źródło: Marcin Szczygielski, Berka, przedmowa
Zobacz też: