Taksówkarz

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów

Taksówkarz (Taxi Driver), amerykański film Martina Scorsese z 1976 roku

Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznane za wulgarne.
  • Travis: Dzięki Bogu za deszcz, który zmył z chodników cały brud i śmieci.

  • Travis: Pewnego dnia spadnie prawdziwy deszcz i zmyje cały ten brud z ulic.

  • Travis: (o Betsy) Po raz pierwszy widziałem ją w sztabie wyborczym Palantine'a, na rogu 63 i Broadway'u. Miała na sobie białą sukienkę. Wyglądała jak anioł. Z dala od tego plugastwa, jest samotna. Oni... nie mogą... jej... tknąć.

  • Sport: (o Iris) Cóż, weź się za nią, albo rzuć to. Jeśli chcesz oszczędzić trochę kasy, to jej nie pierdol. Bo każdej nocy będziesz wracał po więcej. Chłopie, ona ma dwanaście i pół roku. Nigdy nie miałeś takiej dupy. Możesz z nią zrobić co zechcesz. Możesz się na nią spuścić, wyjebać ją w usta, wyjebać ją w dupę, spuścić się jej na twarz, chłopie. Weźmie się za twojego kutasa tak ostro, że ci wybuchnie. Ale żadnych brutalnych akcji, jasne?

  • Sport: Do zobaczenia, glino!
    Travis: Nie jestem gliną, chłopie.
    Sport: Cóż, jeśli jesteś, to już wpadłem w pułapkę.

  • Betsy: Wiesz, co mi przypominasz?
    Travis: Co?
    Betsy: Piosenkę Krisa Kristoffersona.
    Travis: Kto to?
    Betsy: Piosenkarz. "Jest prorokiem... Jest prorokiem i przestępcą, trochę prawdą, trochę fikcją. Chodzącą sprzecznością."
    Travis: O mnie to mówisz?
    Betsy: A o kim jeszcze mogłabym mówić?
    Travis: Nie jestem przestępcą. Nigdy nie popełniłem przestępstwa.
    Betsy: Nie, nie. Tylko ta część o sprzecznościach. Tym jesteś.

  • Travis: (do lustra) Co? Co? (wyciąga broń) Szybciej niż ty, ty pierdolony... Widziałem jak idziesz, jebany... obesrańcu. (chowa broń) Ja stoję tutaj, rusz się. Rusz się. Twój ruch. (wyciąga broń) Nie próbuj tego, ty chuju. (chowa broń) Do mnie mówisz? Do mnie mówisz? Do mnie mówisz? W takim razie do kogo ty, do cholery, mówisz... Do mnie mówisz? Jestem tu tylko ja. Ty myślisz, że do kogo, kurwa, mówisz? O tak? Dobra. (wyciąga broń)

  • Travis: Samotność podążała za mną przez całe życie. Wszędzie. W barach, w samochodach, w sklepach, na ulicach. Nie ma ucieczki. Jestem samotnym dzieckiem Boga.

  • Travis: Hej, Sport.
    Sport: Hej, stary. Czy ja cię nie znam?
    Travis: Jak się mają sprawy w stręczycielskim biznesie?
    Sport: Czy ja cię nie znam?
    Travis: Czy ja cię nie znam? Znasz Iris?
    Sport: Nie znam Iris.
    Travis: Nie znasz nikogo o imieniu Iris?
    Sport: Czy nie znam nikogo o imieniu Iris? Daj spokój, chłopie, wracaj do swojego jebanego plemienia, zanim ci się stanie krzywda. Nie chcę żadnych kłopotów.
    Travis: Masz pistolet?
    Sport: Idź stąd! Wypierdalaj! (rzuca w Travisa papierosem i kopie go)
    Travis: Spróbuj tego! (Travis wyciąga pistolet i strzela Sportowi w brzuch)

[edytuj] Obsada