Kurt Vonnegut

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów

Kurt Vonnegut (1922–2007) – amerykański pisarz.

Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznane za wulgarne.

Spis treści

[edytuj] Vonnegut o sobie

  • Jakiekolwiek byłoby źródło mej głupoty, jeszcze się nie wyczerpało.
    • Źródło: Niedziela Palmowa
  • Kiepsko radziłem sobie w wojsku, pozostając przez trzy lata niedorzecznie wysokim szeregowym. Byłem dobrym żołnierzem, szczególnie dobrym strzelcem, ale nikt nie pomyślał by mnie awansować. Nauczyłem sie wszystkich figur tanecznych musztry w zwartym szyku. Nikt w wojsku nie potrafił tańczyć w szeregu lepiej ode mnie. Jeżeli wybuchnie trzecia wojna światowa jestem dostatecznie żwawy, by znowu zatańczyć.
    • Źródło: Niedziela Palmowa”
  • W rzeczywistości jestem dużym i silnym piećdziesięciodwuletnim mężczyzną, który jako chłopiec dużo pracował na farmie i dobrze sobie radził ze sprzętem. Wychowałem sześcioro dzieci, troje własnych i troje adoptowanych. Wszyscy wyszli na ludzi. Dwoje prowadzi firmy. Jestem weteranem drugiej wojny światowej i dostałem Order Purpurowego Serca. Wszystko co posiadam zawdzięczam ciężkiej pracy. Nigdy nie byłem aresztowany ani pozwany za cokolwiek do sądu. Cieszę się na tyle dużym zaufaniem młodych ludzi, by wykładać na Uniwersytecie Stanowym Iowy, Uniwersytecie Harvarda i nowojorskim City Collage. Każdego roku otrzymuję przynajmniej tuzin listów z prośbą o wygłoszenie przemówienia na uroczystości nadania tytułów naukowych w collage'u lub szkole średniej. Z moich książek korzysta się w szkołach częściej niż z książek jakiegokolwiek innego z powieściopisarzy amerykańskich.
    • Źródło: Niedziela Palmowa – List Kurta Vonneguta do przewodniczącego rady szkoły w Drake w Dakocie Północnej, gdzie spalono powieść Rzeźnia numer pięć uznając ją za szkodliwą dla uczniów.

[edytuj] Człowiek bez ojczyzny

  • Albert Einstein i Mark Twain pod koniec swojego życia porzucili wiarę w ludzkość, i to pomimo tego, że Twainowi nie dane było oglądać horroru I Wojny Światowej. Wojna stała się dzisiaj formą telewizyjnego programu rozrywkowego, a tym, co uczyniło I Wojnę Światową tak wciągającą były dwa amerykańskie wynalazki: drut kolczasty i karabin maszynowy.
  • „Błogosławieni miłosierni” na sali sądowej? „Błogosławieni miłujący pokój” w Pentagonie? Wolne żarty!
  • Moje ostatnie słowa? „Życie żadnej istoty, nawet małej gąsienicy, nie jest dla niej przyjemnym doświadczeniem”.
  • Napalm wynaleziono na Uniwersytecie Harvarda. To niestety prawda.
  • Nasz prezydent jest chrześcijaninem? Hitler też był.
  • Nienawidzę bomby wodorowej i programu Jerry'ego Springera.
  • Uważam, że w naszym kraju, za którego konstytucję walczyłem w sprawiedliwej wojnie, doszło do przewrotu stanu, tak tandetnego jak najgorszy z telewizyjnych seriali komediowych. Czasami chciałbym, by zamiast tego Ameryka padła ofiarą ataku Marsjan.

[edytuj] Galapagos

  • Ależ kiedyś ludzie gadali, gadali, gadali! Wszyscy, jak dzień długi, uprawiali swoje bla bla bla. Niektórzy kontynuowali ten proceder nawet we śnie.
  • Donald był psem (...) Pragnął jedynie, aby rzucano mu kij, który mógłby przynieść z powrotem po to, aby znów można było go rzucić po to, aby znów mógł go przynieść z powrotem i tak dalej, i tak dalej.Delikatnie mówiąc, Donald nie był zbyt rozgarnięty. Z pewnością nie skomponowałby IX Symfonii Beethovena.
  • – Chłopcze – powiedział ojciec – pochodzisz z długiej linii stanowczych, zaradnych mikroskopijnych kijanek, z których każda wygrała swój wyścig.
  • W istocie obiegowe opinie wpływały na ludzkie działania niemal w takim stopniu, jak niezbite fakty, a podlegały tak nieoczekiwanym zmianom, jakim fakty nigdy nie mogłyby ulec. I tak wyspy Galapagos były w jednej chwili piekłem, a w następnej rajem; Juliusz Cezar był w danym momencie mężem stanu, a w następnym – rzeźnikiem; ekwadorskie banknoty można było wymienić dzisiaj na żywność, schronienie, ubranie, a jutro wymościć nimi dno klatki dla ptaków; stwórcą Wszechświata był raz Bóg Wszechmogący, a raz gigantyczna eksplozja, i tak dalej.
  • CARSON: Jak duża jest marynarka wojenna Ekwadoru?
    KAPITAN: Cztery łodzie podwodne. Stale znajdują się pod wodą. Nigdy nie wypływają.
    CARSON: Nigdy?
    KAPITAN: Nie, już od wielu, wielu lat.
    CARSON: Ale utrzymujecie z nimi łączność radiową?
    KAPITAN: Nie.
  • Jego wielki mózg zmuszał go do takiego postępowania co najmniej raz w miesiącu w ciągu trzech ostatnich lat – do wynajmowania obcych ludzi, którzy mieli go związać i nieco poddusić. Cóż za metoda na przetrwanie!
  • Przeprosiny za chwilową niedyspozycję mózgu były zasadniczym tematem wielu konwersacji: „Oooch...”, „przepraszam”, „mam nadzieję, że nie czujesz się zraniony”, „nie mogę uwierzyć, że mogłem zrobić coś takiego”, „to stało się tak nagle, że nawet nie zdążyłem o tym pomyśleć”, „jestem ubezpieczony na wypadek takich spraw”, „nie potrafię tego sobie wybaczyć”, „nie wiedziałem, że był nabity” i tak dalej i dalej.

[edytuj] Hokus Pokus

  • A najgorszą skazą jest to, że jesteśmy najzwyczajniej w świecie głupi. Przyznajcie to! Czy sądzicie, że Auschwitz był dowodem inteligencji?
  • Była alkoholiczką. Nie winiłem się za to. Największym problemem w życiu alkoholików jest alkohol.
  • Chciałbym urodzić się ptakiem – powiedział
    Chciałby żebyśmy wszyscy urodzili się ptakami
  • Jaki to wstyd być człowiekiem.
  • Moją jedyną zasadą wpojoną mi przez Dziadka Willsa, którą uznawałem przez całe swoje dorosłe życie, jest, że wulgarny i sprośny język daje ludziom nie chcącym słuchać niewygodnych informacji prawo do zamykania na nas uszu i oczu.

[edytuj] Kocia kołyska

  • – Aha. Tak więc podczas jednej z takich bezsennych nocy zostałem z ojcem. Staraliśmy się znaleźć jakiegoś żywego pacjenta, którego można by leczyć, ale w łóżku, za łóżkiem znajdowaliśmy same trupy.
    I wtedy ojciec zaczął się śmiać! Nie mógł przestać. Wyszedł na dwór z ręczną latarką. Chichotał bez przerwy, a promień światła z jego latarki tańczył po trupach ułożonych w stosy. Położył dłoń na mojej głowie i wie pan, co mi wtedy powiedział ten wspaniały człowiek?
    – Nie.
    – Synu – powiedział do mnie ojciec – pewnego dnia wszystko to będzie twoje.
  • Byli w sobie zakochani. Bez przerwy wymieniali małe prezenty: ciekawe widoki za oknem, zabawne albo pouczające fragmenty lektury, przypadkowe wspomnienia.
  • Czasem myślę sobie, że to jest największe nieszczęście naszego świata: wśród ludzi zajmujących najwyższe stanowiska mamy zbyt wielu nieboszczyków.
  • Człowiek musi coś mówić, żeby nie wyjść z wprawy. Trzeba mieć sprawnie funkcjonujące narządy głosowe na wypadek, gdyby się miało coś naprawdę ważnego do powiedzenia.
  • Dojrzałość – powiada Bokonon – jest gorzkim rozczarowaniem, na które nie ma lekarstwa, chyba że uznamy za jakieś lekarstwo śmiech.
  • Głupi jest każdy, kto sądzi, że udało mu się przejrzeć zamiary Boga.
  • I powiedziałem tylko:
    – Życie bywa czasem zabawne.
    – A czasem nie – dodał Marvin Breed.
  • I przypomniałem sobie rozdział czternasty Księgi Bokonona, przeczytany w całości poprzedniego wieczora. Rozdział czternasty jest zatytułowany: Jaką nadzieję może żywić myślący człowiek co do przyszłości ludzkości, jeśli weźmie pod uwagę doświadczenia ostatniego miliona lat?
    Na przeczytanie rozdziału czternastego nie trzeba zbyt wiele czasu. Składa się on z jednego tylko słowa i kropki. Oto ono:
    „Żadnej.”
  • Kierujcie się w życiu fomą, czyli nieszkodliwym łgarstwem – ono da wam odwagę, dobroć, zdrowie i szczęście. – Księga Bokonona 1,5
  • Ludzie są tam tak biedni, zastraszeni i głupi, że muszą mieć trochę zdrowego rozsądku.
  • – Mój Boże, oto jakie jest życie! Któż potrafi zrozumieć z niego choćby odrobinę!
    – Daremny trud – powiedział Castle. – Niech pan po prostu udaje, że pan rozumie.
  • Nauka to czary, które naprawdę działają.
  • Nieoczekiwane propozycje podróży są lekcjami tańca udzielanymi nam przez Boga.
  • Trzymajcie się z dala od człowieka, który pracował w pocie czoła nad rozwiązaniem jakiejś zagadki, rozwiązał ją i stwierdził, że nie jest mądrzejszy niż przedtem – powiada Bokonon. – Przepełnia go bowiem mordercza pogarda do ludzi, którzy są równie głupi jak on, ale nie doszli do swojej głupoty równie ciężką pracą.
  • Uczony, który nie potrafi wyjaśnić ośmioletniemu dziecku, nad czym obecnie pracuje – jest szarlatanem.
  • Według mnie dojrzałość polega na tym, że człowiek wie, gdzie kończą się jego możliwości.
  • Wiedza jest najbardziej wartościowym towarem na świecie. Każde nowe odkrycie czyni nas bogatszymi.

[edytuj] Pianola

  • Bóg świadkiem, że łatwiej trwać przy systemie i piąć się do góry. Odejście wymaga większej odwagi.
  • Maszyny są w istocie tym samym dla wszystkich, czym biali ludzie byli dla Indian. Ludzie przekonali się, że ponieważ maszyny zmieniają świat, coraz to więcej dawnych wartości przestaje mieć zastosowanie.
  • Módlmy się za tych, którzy utknęli na drutach kolczastych pola bitwy życia.
  • Nie bacząc na zmiany, jakie to może poczynić we wzorcach ludzkiego życia, wprowadza się bezustannie nowe maszyny, nowe formy organizacyjne i nowe metody zwiększania wydajności. Czynienie tego bez troski o zmiany, jakie to może spowodować we wzorcach życia ludzkiego, jest bezprawiem.
  • – Nie można kazać ludziom zdobywać bunkrów na trzeźwo – stwierdził Finnerty.
    – I nie można im kazać przestać, gdy są pijani – zauważył Paul.

[edytuj] Recydywista

  • Czyż jest na świecie zjawisko bardziej różnorodne od cudzołóstwa? Nie ma.
  • Czymże jest zalotność jak nie argumentem na to, że życie musi trwać i trwać i trwać?

[edytuj] Rzeźnia numer pięć

  • Na Tralfamadorii istniało pięć różnych płci i każda z nich miała swoją rolę w procesie tworzenia nowego osobnika. (...) Prawdziwą bombą z punktu widzenia moralności była, nawiasem mówiąc, wiadomość jaką Billy uzyskał od Tralfamadorczyków na temat życia płciowego na Ziemi. Powiedzieli mu, że załogi latających talerzy zidentyfikowały na Ziemi co najmniej siedem płci niezbędnych do podtrzymania gatunku.(...) Powiedzieli mu, że na Ziemi nie byłoby dzieci bez męskich homoseksualistów. Homoseksualistki nie były do tego niezbędne. Nie byłoby dzieci bez kobiet po sześćdziesiątce. Mężczyźni po szcześćdziesiątce nie byli natomiast konieczni. Nie byłoby dzieci bez innych dzieci, które zmarły w pierwszej godzinie po urodzeniu. I tak dalej.
  • Po masakrze powinna zapanować wielka cisza i rzeczywiście jest cisza, którą naruszają tylko ptaki. A co mówią ptaki? To co można powiedzieć na temat masakry: „It – it?”
  • Posłuchajcie: Billy Pilgrim wypadł z czasu.
    Zdarza się.
    Kiedy otworzono drzwi, Billy zaczął kasłać, a kaszląc, popuszczał rzadkim łajnem. Było to zgodne z trzecią zasadą dynamiki sir Izaaka Newtona. Zasada ta mówi, że każdemu działaniu towarzyszy równe mu i przeciwstawnie skierowane działanie. Zasadę tę stosuje się w technice rakietowej.
  • W opowieści tej prawie nie ma bohaterów ani dramatycznych konfliktów, gdyż występujący w niej ludzie są albo chorzy, albo stanowią bezwolne igraszki w ręku jakichś potężnych sił. Przecież jednym z największych efektów wojny jest właśnie to, że pozbawia osobowości.
  • Ziemianie są wielkimi specjalistami od wyjaśnień.
  • Ziemia jest jedyną planetą na której wspomina się o czymś takim jak wolna wola.

[edytuj] Syreny z Tytana

  • Ktoś tam u góry wyraźnie mnie lubi.
  • Życie jest zabawne, kiedy się tylko przestać nad nim zastanawiać.

[edytuj] Śniadanie Mistrzów

  • A dzięki czemu piraci mogli zabierać każdemu, co chcieli? Bo rozporządzali najlepszymi na świecie okrętami, byli najgorszymi na świecie ludźmi i mieli proch, czyli mieszaninę azotu i potasu, węgla drzewnego i siarki. Przytykali do tego pozornie nieszkodliwego proszku ogień i proszek gwałtownie zamieniał się w gaz. Ten gaz z ogromną prędkością wyrzucał pociski z metalowych rur. Pociski bez trudu torowały sobie drogę przez mięso i kości, dzięki czemu piraci mogli uszkodzić instalację, miechy lub kanalizację nieposłusznego osobnika nawet na znaczną odległość.
  • Druga wojna światowa przerwała marzenia firmy Robo-Magic. Dawne zakłady samochodowe Keedslera zamiast sprzętu gospodarstwa domowego zaczęły produkować broń. Z pralki Robo-Magic pozostał jedynie jej mózg, który mówił całej reszcie maszyny, kiedy wpuszczać i wypuszczać wodę, kiedy moczyć, kiedy płukać, kiedy wirować i tak dalej. Ten mózg stał się podczas drugiej wojny światowej ośrodkiem nerwowym tak zwanego systemu BLINC. Instalowano go w ciężkich bombowcach i to on faktycznie zrzucał bomby po tym, jak bombardier naciskał jaskrawoczerwony guzik „bomby w dół”.
  • Dziecko samobójcy będzie w naturalny sposób myśleć o śmierci, tej prawdziwej, jako logicznym rozwiązaniu dowolnego problemu – nawet prostego zadania z algebry. Pytanie: Jeżeli farmer A może zasadzić 300 ziemniaków w ciągu godziny, farmer B potrafi zasadzić je o połowę szybciej, farmer C potrafi sadzić ziemniaki o jedną trzecią szybciej niż farmer B, a na jednym akrze należy zasadzić 10 000 ziemniaków, ile dziewięciogodzinnych dni jednoczesnej pracy będą potrzebowali farmerzy A, B i C na obsadzenie 25 akrów? Odpowiedź: Chyba palnę sobie w łeb.
  • Dziewczyny przyjechały ze wsi. Wychowały się na rolniczym Południu, gdzie ich przodków używano w charakterze maszyn rolniczych. Teraz biali farmerzy na Południu nie używali już maszyn skonstruowanych z ciała, gdyż maszyny z metalu były tańsze, pewniejsze i wystarczały im prostsze domy.
  • Ja też potrafię mieć kupę wdzięku, jeżeli tylko zechcę!
  • Jednym z powodów, dla których Amerykanie spalili Drezno był fakt, że wszystko inne już zostało spalone.
  • Kilgore Trout napisał kiedyś opowiadanie w formie rozmowy między dwoma drożdżami. Spożywając cukier i dusząc się we własnych ekskrementach dyskutowały nad celem życia. Z powodu swojej ograniczonej inteligencji nie wpadły na to, że robią szampana.
  • – Po co człowiek żyje?
    – Aby być uszami,
    oczami
    i sumieniem Stwórcy Wszechświata ty baranie. – (dopisał na ścianie w kiblu Kilgore Trout)
  • Rewolwer to przyrząd, którego jedynym przeznaczeniem było robienie dziur w ludziach.[...] W tej części planety, gdzie mieszkał Hoover, każdy kto chciał, mógł to kupić w najbliższym sklepie żelaznym. Mieli je policjanci. Mieli je przestępcy. Mieli je także ludzie, którzy znajdowali się pośrodku. Przestępcy celowali z rewolwerów do ludzi mówiąc: – Dawaj forsę – i ludzie zwykle dawali. Policjanci celowali do przestępców i mówili: – Stój! – albo coś innego, zależnie od sytuacji, i przestępcy zwykle słuchali. Czasem nie słuchali. Czasem żona była tak wściekła na męża, że dziurawiła go z rewolweru. Czasami mąż był tak wściekły na żonę, że robił w niej dziurę z rewolweru. I tak dalej. W tym samym tygodniu, kiedy oszalał Dwayne Hoover, czternastoletni chłopiec z Midland City podziurawił ojca i matkę, ponieważ nie chciał im pokazać złej cenzurki. Jego adwokat przygotował wniosek o uznanie go za chwilowo niepoczytalnego, to znaczy, że w momencie strzelania chłopiec stracił zdolność rozróżniania dobra i zła. Czasem ludzie dziurawili różnych sławnych ludzi, żeby zdobyć trochę sławy. Czasami ludzie wsiadali do samolotów, które miały lecieć w jakieś miejsce, i grozili, że podziurawią pilota i jego pomocnika, jeżeli nie polecą w inne miejsce.
  • Szkoła średnia nosiła imię właściciela niewolników [Thomasa Jeffersona - K. S.], który był zarazem jednym z największych na świecie teoretyków wolności człowieka.
  • Wdzięk, to coś takiego, co budzi u obcych ludzi natychmiastową sympatię i zaufanie, niezależnie od tego, co ten roztaczający wdzięk człowiek knuje.
  • Żyj tak, byś mógł powiedzieć Bogu w dniu Sądu Ostatecznego: Byłem bardzo dobrym człowiekiem, choć w Ciebie nie wierzyłem.

[edytuj] Trzęsienie czasu

  • Chcecie wiedzieć, dlaczego nie mam AIDS, dlaczego nie złapałem HIV jak tylu innych ludzi? Nie pierdolę się na lewo i prawo. To wszystko.
  • Ci pierdu – pierdu artyści tworzą za pomocą papieru i atramentu żywe, odpychające, trójwymiarowe postaci (...). Cudownie! Jakby ta planeta nie zdychała z powodu trzymiliardowego nadmiaru żywych, oddychających, trójwymiarowych postaci.
  • Jest takie ciało niebieskie w Układzie Słonecznym, którego mieszkańcy są tak głupi, że przez milion lat nie załapali, iż ich planeta ma drugą półkulę. Przyszło im to do głowy dopiero pięćset lat temu! Zaledwie pięćset lat temu! Niemniej mieszkańcy nazywają siebie Homo Sapiens.
  • Kobieta była wdową. Kiedy poszła po ubranie męża, uciekinier rozebrał się do naga. Zanim zdążył się ubrać, policja zaczęła walić w drzwi pałami. Facet ukrył się na krokwi. Gdy kobieta wpuściła policjantów, jego ogromne jądra zwisały w pełnej krasie... Policja zapytała, gdzie jest uciekinier. Kobieta odparła, że nie wie, o kim mowa. Któryś z funkcjonariuszy zauważył zwisające jądra i zapytał co to jest? „Chińskie dzwonki kościelne” – wyjaśniła gospodyni. Policjant uwierzył. Powiedział, że zawsze chciał usłyszeć chińskie dzwonki kościelne.
    Huknął w nie pałą, ale nic nie było słychać. Huknął jeszcze raz, znacznie mocniej, o wiele mocniej. Wiesz co wywrzeszczał uciekinier? ... Bim – bam – bom, ty sukinsynu! – wrzasnął Pstrąg Zabijucha.
  • „Żałuję, że mam tylko jedno życie do oddania za ojczyznę” – powiedział amerykański patriota Nathan Hale. „Chuj z mętami!” – oświadczył amerykański patriota Pstrąg Zabijucha.

[edytuj] Slapstick

  • Bracie, lub Siostro, lub Kuzynie, może byś tak, kurwa, wzioł i wypierdolił latający pączek? Może byś tak, kurwa, wypierdolił Księżyc?!
  • – Elizo, w tylu książkach, które Ci przeczytałem, było napisane, że miłość jest czymś najważniejszym. Może powinienem teraz powiedzieć, że Cię kocham – dodałem.
    – Mów.
    – Kocham Cię, Elizo.
    Eliza zastanawiała się przez chwilę.
    – Nie – powiedziała w końcu – nie podoba mi się.
    – Dlaczego?
    – To tak, jakbyś przystawił mi pistolet do skroni. To tylko sposób zmuszenia kogoś do wypowiedzenia czegoś, czego prawdopodobnie nie myśli. Cóż innego mogę odpowiedzieć ja czy k t o k o l w i e k inny jak tylko, że „Ja też Cię kocham”?
    – Nie kochasz mnie? – zapytałem.
    – A cóż takiego można by pokochać w Bobbym Brownie?
  • Faszyści to podludzie, którzy wierzą, gdy ktoś im wmawia, że są nadludzmi
  • Hej ho.
  • Pewnego wieczora poprosiłem, by wymienili trzy najważniejsze istoty w dziejach(...)
    -Ty, Jezus Chrystus i święty Mikołaj.
  • Zebrani ponownie zniechęcili jakiegoś entuzjastę. Młoda kobieta, dość ładna, lecz niechlujna i nieżle trzepnięta przez altruizm, oświadczyła, że przyjmie do siebie co najmniej dwudziestu uchodźców.
    Ktoś wstał i powiedział jej, że przecieź prowadziła swój dom tak nieudolnie, że jej własne dzieci poszły mieszkać z innymi krewnymi.
    Inna osoba wytkneła jej roztargnienie, mówiąc, że gdyby nie sąsiedzi, jej pies zdechłby z głodu, a poza tym trzy razy omal nie spaliła domu.

[edytuj] Inne

  • Gdzie jest dom? Zastanawiałem się gdzie jest dom i doszedłem do wniosku, że to nie Mars czy podobne miejsce, tylko Indianapolis kiedy miałem 9 lat. Miałem brata i siostrę, psa i kota, i matkę i ojca, i wujków i ciocie. I nie ma możliwości, żeby to wszystko wróciło.
  • Jedyna różnica między Bushem a Hitlerem jest taka, że Hitler został wybrany.
  • Ludzie mają tę wadę, że wszyscy chcą budować, a nikt nie chce zająć się utrzymaniem porządku i remontem.
  • Uczono mnie, że ludzki umysł jest szczytowym osiągnięciem ewolucji, ale wydaje mi się, że to kiepski patent na przetrwanie.
  • Zastanawiałem się, dlaczego uczymy ludzi pisać książki skoro ani prezydenci i senatorowie ich nie czytają, ani generałowie ich nie czytają. Pewne uniwersyteckie przeżycie nauczyło mnie, że jest bardzo dobry powód. Łapiesz ludzi zanim zostaną generałami czy prezydentami i zatruwasz ich umysły... humanizmem. I nie ważne w jaki sposób to robisz, chodzi o to aby zachęcić ich do zmiany świata na lepsze.
  • Znaczną część życia wypełnia ten sam dylemat: jak sprawiać wrażenie kogoś stanowczego i pełnego energii, kiedy dzieje się mniej niż nic.