Kraina Chichów

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów

Kraina Chichów – powieść autorstwa Jonathana Carrolla.

  • Byłem świadkiem cudu, a jednak zastanawiałem się, czy przypadkiem nie tędy właśnie przechodzą na „tamtą stronę” wszyscy wariaci.
  • Czytanie książki jest, przynajmniej dla mnie, jak podróż po świecie drugiego człowieka. Jeżeli książka jest dobra, czytelnik czuje się w niej jak u siebie, a jednocześnie intryguje go, co mu się tam przydarzy, co znajdzie za następnym zakrętem. A jeżeli książka jest marna, przypomina przeprawę przez Secaucus w New Jersey: cała okolica cuchnie i człowiek żałuje, że w nią w ogóle zabrnął, ale skoro już tak się stało, zamyka okna i oddycha ustami, żeby jakoś dotrwać do końca.
  • Krainie Chichów światło dały oczy, które widziały światła, których nie widział nikt.
  • Lekarze traktują człowieka znacznie bardziej... nie wiem, jak to powiedzieć... po ludzku, kiedy wiedzą, że wyjdzie z choroby.
  • Na studiach miałem ćwiczenia z kompozycji tekstu. Facet, który je prowadził, przyniósł na pierwsze zajęcia dziecinną lalkę. Podniósł ją do góry i oznajmił, że większość ludzi opisałaby lalkę z najbardziej oczywistego punku widzenia. Wyrysował przy tym niewidzialną linię poziomą od własnego oka do lalki. Ale pisarz z prawdziwego zdarzenia, mówił dalej, wie, że lalkę można opisać z wielu punktów widzenia – z góry, z dołu – i że tu właśnie zaczyna się prawdziwa twórczość.
  • Należę do osób które, gdy zamawiają kotlet, a przez pomyłkę dostają rybę bez zmrużenia oka wsuwają rybę, jedynie po to, żeby uniknąć scen. Nie znoszę publicznych awantur, hucznych urodzin obchodzonych w restauracjach, potykania się na ulicy i puszczania bąków przy ludziach, bo wszystko to sprawia, że ludzie nagle przestają robić swoje i gapią się na człowieka przez najdłuższe sekundy w życiu.
  • Pytania są niebezpieczne,
    nie ruszaj ich, będą spały.
    Zapytasz – zbudzisz i znacznie więcej
    niż myślisz pytań powstanie.
  • Właściwie myślę, że bardziej za nią tęsknię, niż ją kochałem.
  • W opinii pani Fletcher, jedyny godny uwagi ogród to taki, który w całości da się zjeść
  • W piwnicach pachnie tajemnicą i kryjówką.
  • Wyobraziłem sobie małą Saxony Gardner siedząca sztywno w szpitalnym łóżku, z dziecinnymi nóżkami obandażowanymi od góry do dołu. Był to obrazek tak smutny i taki wzruszający, że aż się uśmiechnąłem. Gdybym ja miał takie dziecko, kupiłbym mu cała masę zabawek i książek, żeby się pod nimi udusiło.