Kości (serial)
Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Kości (ang. Bones), amerykański serial telewizyjny produkcji Fox Broadcasting Company oparty na książkach kryminolog-antropolog Kathy Reichs.
Spis treści |
[edytuj] Angela Montenegro
- Jeśli nikt mnie nie potrzebuje, idę zwymiotować, a potem zajmę się papierkową robotą.
- Jesteśmy setki mil od miejsca, w którym Jezus zgubił sandały.
- Booth to duży, silny, gorący facet, który chce ci uratować życie. Właściwie masz własnego rycerza w lśniącej, spełniającej standardy FBI zbroi.
- Gdzie jest seksbomba z zespołu bombowego?
- Był Panem Wicenajlepszym. To tak, jakbyś dostała Matthew McConaugheya, kiedy chciałaś Brada Pitta.
- Czemu mężczyźni potrafią zapamiętać ostatnich trzydziestu zwycięzców Super Pucharu, ale nie pamiętają o urodzinach swoich dziewczyn?
[edytuj] Jack Hodgins
- Angela, gdybyśmy byli piłkarska drużyną z Peru i rozbilibyśmy się w Andach, kogo byś wolała zjeść? Mnie czy Zaka?
- Nie wiem, czy mam się śmiać, płakać, czy pobić kelnera. (Po odrzuceniu przez Angelę oświadczyn).
- Wygląda jak coś z rodziny Nitidulidae... Skąd pochodzisz, cudowne stworzenie? I czy masz jakichś przyjaciół?
- Opis: o robaku znalezionym w szczątkach.
[edytuj] Seeley Booth
- Boże, nienawidzę Londynu! Nienawidzę Anglii! Cieszę się, że mieliśmy rewolucję!
- Opis: Booth, na środku ulicy.
- Instynkt mi mówi, że idziesz za swoim instynktem, a obydwoje wiemy, jak to się kończy – niedobrze.
- Nie chcesz zobaczyć mnie, kiedy jestem wściekły. To jest ostatnia rzecz, jaką chcesz zobaczyć.
- Wychodząc z tej rzeczy, czuję się jak po porodzie.
- Opis: Booth wychodząc z samochodu.
- Wspaniale, teraz ignoruje nas w dwóch językach.
- Moim problemem jest to, że ktoś do mnie strzela.
- Po prostu ludzkie sprawy zostaw mnie.
- Amy Cullen ma problem – jest umierająca.
- Trzy szklanki mleka dziennie, odpoczywam po pracy i właściwie się odżywiam.
- Tylko ten jeden raz, Bones, zrób to, co robią inni ludzie.
- Jeśli chcesz prowadzić antropologiczne badania, oglądaj kanały religijne.
- To jest szef szefa mojego szefa.
- Jesteś moim partnerem, to będzie męski uścisk.
- Właśnie dlatego robię takie rzeczy jak strzelanie do samochodu z lodami.
- Opis: O konieczności strzelania do klamki, gdyż podejrzany nie chciał otworzyć drzwi
- Nazywa Boga moim wyimaginowanym przyjacielem.
- Opis: O stosunku Brennan do jego wiary.
- Na dawnym dzikim zachodzie uchodziłby za bohatera.
- Opis: Booth o ojcu Brennan.
- Czyli zaczynamy od stwierdzenia, że to kiedyś był człowiek?
- Cały jestem samcem alfa, baby.
- Jeśli nie stać cię na prawnika, a sądzę, że tak jest, zostanie ci jakiś przydzielony z urzędu. Zapewne taki, który studiował prawo przez Internet.
- Widzisz, właśnie cię poprawiłem. To dlatego, że dobrze wcieliłem się w postać. Jestem zezulcem.
- Wyglądasz wspaniale. Mówię to obiektywnie. Nie jako twój fałszywy chłopak.
- Problem z seryjnymi mordercami jest taki, że zaczynasz myśleć, że wszystko jest sprawką seryjnego mordercy.
- Ten facet miał rację. Jeśli pestycydy są dla nas takie złe, czemu ludzie żyją dłużej niż żyli przed używaniem pestycydów? – (na co Bones odrzekła, że udowodniono zmniejszanie się genitaliów u krokodyli, które żyją w zanieczyszczonej wodzie)
- Nie jesteś Smerfetką. Masz niezły wygląd, ale masz też, nie zrozum mnie źle, dużo więcej.
- Cam? Oto umowa. Kości nigdzie nie idzie sama.
- Ktoś przysłał jej pocztą fragmenty ciała.
- Jeśli wam nie wyszło, zastrzelę was obu.
- Jeśli okaże się, że ta choroba jest śmiertelna, to was zabiję.
- Opis: Do Zaka i Hodginsa, przy skażeniu biologicznym.
- Była zakonnicą albo prostytutką.
- Opis: o pracy na kolanach
- Najpierw zepchnięto ją z drogi, potem podpalono. Ktoś naprawdę chciał jej śmierci.
- Andy będzie chciał się zobaczyć ze swoją ciocią Kości. A po tym, jak zabiorę go na ryby, będziemy mogli zrelaksować się przed tym niebiańskim, 103-calowym plazmowym ekranem.
- Opis: namawiając Brennan do kupna domu w miasteczku, skąd pochodzi porwane dziecko (zawsze w pierwszej osobie liczby mnogiej).
- Będę za tobą tęsknił, Sweets.
- Opis: o przerwaniu terapii.
- Bones, powinnaś być poinformowana o tym, że tak naprawdę nie umarłem. Przysięgam. Sądziłem, że to dlatego nie płaczesz.
- [Do Brennan]: Dałem swoją listę (osób, które powinny wiedzieć, że Seeley nie zginął) Bureau, a on przekazał ją Sweetsowi. [Do Sweetsa]: Byłeś jedyną osobą, która mogła zdecydować o tym, żeby nie powiedzieć Bones prawdy. [Do Brennan]: To on jest tym, którego powinnaś uderzyć. Zrób to teraz, jeśli chcesz.
- Opis: Po fałszywym pogrzebie Bootha.
- Pierwszy raz słyszę o tchórzliwym duchu!
- Opis: Po spotkaniu ducha, który bał się wody.
[edytuj] Temperance Brennan
- Nie ma kości, będą trudności.
- Jeśli nie mogę szanować prawa, to w ostateczności mogę szanować ciebie.
- Nie mogę tak po prostu zaśpiewać piosenki. Potrzebuję muzyki i odpowiedniej atmosfery frywolności.
- Posiadamy zgodność DNA pani męża i martwej kobiety znalezionej na Wybrzeżu Chesapeake. Czy tacy ludzie wierzą w DNA?
- Strach przed klaunami. Coulrophobia. To tłumaczy, dlaczego strzeliłeś do klauna w zeszłym roku.
- Opis: do Bootha
- Z antropologicznego punktu widzenia to odwołanie do nihilistycznych obszarów ludzkiego psyche – fascynacji krwią i cierpieniem.
- Opis: o walkach bokserskich bez zabezpieczeń
- Zawsze możesz polegać na zmarłych.
- Teraz robimy to, co robiliśmy do tej pory za plecami Goodmana.
- Każdego roku przez trzy tygodnie Angela ma chłopaka i wakacje.
- Nie powinnaś pozwalać sobie na intymne relacje z kimkolwiek, z kim pracujesz.
- Nie, jest wyjątkowo martwy.
- Musiało być to trudne, odkąd straciła swoją głowę.
- Pozbyłaś się własnej córki, dlaczego miałabym wyświadczyć ci przysługę?
- Złodziej skrzypiec-kanibal, który zjada twarze?
- To znaczy, że ofiara była martwa, kiedy zjedzono jej twarz. To chyba dobrze, jak sądzę, daje alternatywę.
- Kto, do diabła, mógłby chcieć wysadzić w powietrze piłkarską mamę?
- Zachowuje się irracjonalnie. Prawdopodobnie to męska menopauza.
- No dalej, Booth. Jestem pewna, że to tylko jedno z tych pozbawionych większego znaczenia ćwiczeń, które mają pokazać, jak ważne jest wzajemne wspieranie się.
- Opis: Podczas wizyty u Sweetsa
- Raczej szybka to nie to samo co superszybka.
- Opis: W ramach porównania Catwoman, za którą była przebrana Cam, z Wonder Woman
- Boisz się dentysty?
- Opis: Bones Do Bootha.
- Antropologicznie rzecz biorąc, sport jest sposobem, w jaki chłopcy doskonalą swoją umiejętność walki.
- Naprawdę nie mogę się doczekać badania szkieletów w El Brujo. To moje idealne święta.
- Uważaj na renifera.
- Opis: kiedy wchodzili do mieszkania zamordowanego Mikołaja.
- To, że mam piersi, nie znaczy jeszcze, że posiadam magiczny talent do dzieci.
- Opis: po tym, jak pracownicy laboratorium uznali że Brennan powinna zająć się dzieckiem, który przez jej nieuwagę połknął dowód.
- Zawinięty w dywan! Mięsne części! (śmiejąc się).
- Opis: o tym, co powiedział Booth o szczątkach.
- Lubię, kiedy wyłamujesz drzwi. Nie wiem dokładnie dlaczego, ale tak jest.
- Jak możesz flirtować ze mną, ignorując swój telefon?
- Opis: do Wexlera.
- Twój wstręt do fekaliów jest irracjonalny. To w trzech czwartych woda.
- Opis: do Bootha.
[edytuj] Zack Addy
- Jeśli policzyć wszystkich, którzy wierzą w ten mit, uwzględnić zmiany czasowe i ruchy Ziemi, wyjdzie, że Mikołaj, podróżując ze wschodu na zachód, musiałby odwiedzić około 822,6 dzieci w ciągu sekundy, by obdarować każdego.
- Jak ktoś może jeść złoto?
- Czy jesteś jednym z tych księży, którzy biją dzieci linijką?
- Nie można zobaczyć zapachu.
- Opis: o stwierdzeniu Bootha, że Angela pewnie pięknie pachnie.
- Mówiąc racjonalnie, nie jestem dobry w temacie społecznych rytuałów.
- Dla ciebie to tylko kawałek kolana, a dla doktor Brennan to najlepsza część ludzkiej egzystencji.
- Angela właśnie usłyszała opis swojej pracy wypowiedziany głębokim, afroamerykańskim tonem
[edytuj] Inni
- Ale to niesamowite, że wszystkie nasze nadzieje, pragnienia i fantazje, ból i przyjemność mieszczą się w 1,36 kg tkanki.
- Opis: Sweets na widok mózgu.
- Czytasz komiksy i pijesz piwo nago?
- Opis: Sweets do Bootha
- Krzyki, płacz, wymioty i inne płyny ustrojowe... i tak cały dzień. To niewarte poświęcana tego ciała.
- Opis: Cam o dzieciach.
- Mam samochody, gitary i broń – traktuj dobrze moją córkę, a poznasz tylko samochody i gitary.
- Opis: ojciec Angeli.
- Niestety, to, co robię najlepiej, jest nielegalne.
- Opis: Max Keenan, ojciec Brennan.
- Poślubiłaś faceta, nie znając jego imienia?
- Opis: detektyw Doyley.
- Ludzie od kości powinni zajmować się tylko kośćmi.
- Opis: Cam.
- Nie jestem wielkim wielbicielem ciasta kawowego. Oczywiście ostatnio wszystkie moje posiłki są przyrządzane przez ludzi w siatkach na włosach.
- Opis: Max Keenan.
- Powinienem być Scroogem, ale jakiś potrójny morderca z bloku H dostał tę rolę. Nie chcesz wiedzieć jak.
- Opis: Max Keenan o przedstawieniu świątecznym w więzieniu.
- Tutaj nie ma różnicy. (Do Bootha): Pozbądź się tego paska. (Do Hodginsa): żadnych przypinek w stylu „Odmawiam władzy” czy „Prawda jest gdzieś tam”. (Do Zacka): Nie obcinaj włosów na dzień przed procesem. (Do Angeli): Zbrzydnij trochę – mało atrakcyjne kobiety z ławy przysięgłych znienawidzą cię. (Do Sweetsa): Używaj dojrzałego słownictwa. (Do Cam): Jedz. Ostatnio twój brzuch burczał głośniej niż twój głos.
- Opis: prokurator Caroline przed rozprawą sądową, w której jako oskarżyciel miał występować Instytut Jeffersona.
[edytuj] Dialogi
- Booth: Co? Chcesz mi napluć na rękę? Jesteśmy Scully i Mulder.
- Brennan: Najbardziej znaczące relacje łączą mnie z umarłymi.
- Brennan: Może faktycznie nie powinnam nosić przy sobie broni.
- Booth: Nie, ale zawsze możesz mieć moją.
- Hodgins: Piraci to nie św. Mikołaj, Zach, oni istnieli naprawdę.
- Brennan: Może powinieneś zacząć pracować z papugą na ramieniu?
- Booth: Powód, dla którego chcesz mieć broń?
- Bones: Żeby zabijać ludzi.
- Booth: Niezbyt dobra odpowiedź.
- Bones: Ale taka jest prawda
- Sweets: Jesteś wystarczająco bogaty, prawda? Nie musisz pracować. Mimo to zdecydowałeś się pozostać z ludźmi, których nienawidzisz.
- Hodgins: Co czyni mnie wariatem.
- Sweets: Czy nie wydaje wam się, że wasze partnerstwo daje wam substytut związku, co utrudnia tworzenie innych więzi?
- Bones: Substytut związku niekoniecznie jest zły. Mogłabym uniknąć goryczy odrzucenia, która mimo że przemija, nadal jest niemiła.
- Booth: Racja.
- Cam: Mogę ci zaoferować mały intuicyjny wgląd w młodszego brata Bootha?
- Clark: Boże, dlaczego jestem zawsze w najbardziej niewłaściwym miejscu?
- Bones: Nie przespałam się z nim, Cam.
- Angela (wchodząc): Nie przespałaś się z kim?
- Cam: Z Jaredem Boothem.
- Angela: To dobrze!
- Bones: Dlaczego dobrze?
- Angela: Bo... Ponieważ on jest młodszym bratem Bootha i byłoby strasznie przespać się z Boothem bez przespania się z prawdziwym Boothem.
- Booth: Słuchaj, jeśli ktoś spyta, drzwi były otwarte.
- Bones: Nie, nie były.
- Brennan: Nigdy nie tańczysz?
- Zach: Mówią, że wyglądam jak marionetka podczas wichury.
- Bones: Nie chcę być seksowną uczoną!
- Booth: To tak, jakbym ja powiedział, że nie chcę być seksownym agentem FBI. Nie możemy zmienić tego, kim jesteśmy.
- Hodgins: Ile razy chcesz, żebym szturchnął Zacha?
- Brennan: Tylko raz, ale najmocniej, jak potrafisz.
- Max: Opowiedz dzieciom trochę o załamaniu...
- Brennan: Prawo Snella mówi nam, że kąt padania jest związany z kątem załamania, V to prędkość w odpowiednim środowisku, a N oznacza...
- Max: Ładnie. Bardzo ładnie. A jaki był twój ulubiony przykład z dzieciństwa?
- Brennan: Tęcza.
- Cam: Nigdy nie myślałeś o znalezieniu dziewczyny?
- Fisher: Mam jedną. Jill.
- Cam: Jest bardzo piękna.
- Fisher: Tak. Na razie.
- Booth: Pastor ze sztucznymi piersiami i takimi wygodami?
- Brennan: I?
- Booth: Duchowy lider nie powinien być próżny!
- Brennan: Papież siedzi na tronie, ubiera stroje warte tysiące dolarów... To nie jest próżność?
- Booth: Naprawdę? Teraz jedziesz po papieżu?
- Brennan: Jeden pastor wybiela sobie zęby, inny pije wino w niedzielny poranek i mówi wszystkim, że to magiczna przemiana. Który jest bardziej niedorzeczny?
- Cam: Dr Hodgins?
- Hodgins: Cii! Moje jaja z butów ofiary się wylęgają.
- Cam: Potrzebujesz do tego ciszy?
- Hodgins: Nie, pomyślałem, że powstrzymam cię od mówienia.
- Cam: Hodgins znalazł utlenione żelazo w jego ranach.
- Booth: Utlenione żelazo. Co to jest?
- Bones i Cam: Rdza!
- Booth: Dlaczego nie powiedziałaś po prostu rdza?
- Bones: Przecież powiedziała.
- Brennan: Zapytam innych, ale mogli już coś zaplanować.
- Booth: Jest piątkowy wieczór, a oni urządzają wyścigi żuków.
- Booth: Myślę, że trochę za dużo ćwiczyłaś swoją mowę po odebraniu Nobla.
- Brennan: Nikt nie chce słuchać tej pogmatwanej, chorej przemowy.
- Właściciel klubu: Gdzie ty ją znalazłeś?
- Booth: W muzeum.
- Daniel: W porównaniu z tobą, reszta świata jest trochę przygłupia.
- Booth: Ma oczywiste zaburzenia osobowości, ale chce pomóc.
- Booth: Twój dziwaczny pomocnik właśnie uczynił mnie najgorszym ojcem na świecie.
- Goodman: Jest świrem, ale wyjątkowo bystrym.
- Booth: Miałem nadzieję, że staniesz się gejem albo zostanie ci tylko jedno ucho.
- Brennan: Ma 1500 lat, nie powinien wyglądać tak dobrze.
- Booth: Jeśli ją dotkniesz, ona złamie ci rękę.
- Booth: Wiesz, kim jesteś, jesteś moją babcią.
- Brennan: Fakty przed wnioskami, proszę.
- Booth: Co jeśli twój komputer jest psychopatą?
- Hodgins: Nie powinieneś jeść całego tego puddingu.
- Booth: Jezus nie jest zombie.
- Hodgins: „Brud” to słowo bez znaczenia.
- Hodgins: Ten koleś był ubrany po wojskowemu, więc to jeden z twoich, nie moich.
- Brennan: Kiedy na niego patrzę, nie wiem, co robić.
- Brennan: Jeśli wciąż będziesz przynosił chińskie jedzenie w środku nocy, oboje przytyjemy.
- Booth: Możesz być teraz świniopasem.
- Brennan: Czy ona myśli, że jestem w tym nowa?
- Booth: ... Właśnie rozmawiam z czteroletnią dr Brennan.
- Brennan: Zraniłam cię trochę, ale tylko dlatego, że uciekałeś.
- Booth: Jej zespół wymaszeruje stąd jak francuska armia.
- Booth: Słuchaj, psie, strzelę ci w głowę, jeśli nie ruszysz się w tej chwili.
- Brennan: Jak mogę zaopiekować się świnią, jeśli nie potrafię nawet zająć się roślinami.
- Brennan: Przepraszam, czy powiedziałam, że muszę wiedzieć?
- Booth: Naprawdę doceniam to, że podciągasz mnie pod swoją antropologiczną nieuchronność.
- Booth: Czemu nie możesz po prostu ponucić jak normalna szczęśliwa osoba?
- Brennan: Nawet ty nie chcesz powiedzieć niczego, co zraniłoby jego maleńkie uczucia.
- Booth: A po co mu kierowca?
- Zack: Nie potrafię prowadzić
- Booth: Jesteś geniuszem i nie potrafisz prowadzić?
- Zack: Jeśli byś wiedział, to, co ja wiem o projektach strukturalnych, to też byś nie umiał jeździć.
- Angela: Niczego tu nie złapiesz. Jesteśmy 100 tys. kilometrów za miejscem, w którym Jezus zgubił swoje sandały
- Bones: Zakładam, że w ten sposób mówisz, że jesteśmy na pustkowiu.
- Cam: Dlaczego dr Brennan się nie przeciwstawiła? No wiesz, przeciw zatrudnianiu mnie bez poinformowania jej? Onieśmielam ją tak?
- Booth: Bones nic nie onieśmiela.
- Cam: Więc dlaczego?
- Booth: Widziałaś kiedyś, jak wpatruje się w ludzkie szczątki, zanim podejmie decyzję? Ty jesteś ludzkimi szczątkami, a ona jeszcze nie podjęła decyzji.
- Cam: Co jeśli bym ją zwolniła?
- Booth: Jestem z Bones Cam. Zawsze. Nie wątp w to ani przez sekundę.
- Angela: Dzieciństwo powinno polegać na huśtaniu się.
- Zack: Huśtaniu się?
- Angela: Tak. No wiesz, jak wysoko umiesz się wznieść? Jeśli skręcę łańcuch, jak szybko będę się obracać?
- Hodgins: Co się stanie, jeśli zeskoczę z huśtawki, zanim się ona zatrzyma?
- Angela: Dokładnie.
- Hodgins: Brakuje mi tego uczucia.
- Angela: Taa. Mnie też.
- Brennan: A ja tęsknię za zajęciami z chemii organicznej. To były dobre czasy.
- Zack: Ja tęsknię za moim pierwszym mikroskopem.
- Booth: Świetnie. Taa. A ja tęsknię za normalnymi ludźmi. Możemy kontynuować?
- Bones: Czuję, że muszę cię ostrzec. W tej heroinie jest dodatek powodujący uzależnienie.
- Diler: Gdzie ją znalazłeś? (o Bones)
- Booth: W muzeum.
- Booth: Bones, teraz troszkę przesadziłaś. To tylko dzieciak, prawda? Najgorsza rzecz, jaka mu się przytrafiła, to przegrana w „Mortal Kombat”.
- Sweets: Zawsze go pani tak broni dr. Brennan?
- Bones: Jesteśmy partnerami. Nasze życie zależy od ochraniania siebie nawzajem.
- Sweets: Czuje pan tak samo agencie Booth?
- Booth: Sweets mogę mieć tylko nadzieję, że któregoś dnia zrozumiesz, co oznacza prawdziwe partnerstwo.
- Sweets: Wy dwoje jesteście bardzo blisko, co wykazał powierzchowny, standardowy kwestionariusz i moje nienaukowe obserwacje. Jesteście komplementarni.
- Booth: Nie, ona mnie nigdy nie komplementuje. Komplementowałaś mnie w kwestionariuszu?
- Bones: Komplementarność a nie komplement. Miał na myśli, że uzupełniamy się jako zespół.
- Booth: Tak, racja.
- Booth: Zgodziliśmy się na innego terapeutę, a nie na bycie zabawkami 12-latka.
- Sweets: Mam 22 lata, agencie Booth. Mam doktorat z psychologii na uniwersytecie z psychologii, gdzie została opublikowana moja dysertacja o stresie w pracy.
- Booth: Wspaniale, jestem pewny, że mama jest z ciebie dumna, Sweets.
- Janelle: Kochał The Cure.
- Brennan: Na co? Co mu było?
- Booth: To zespół. To taki zespół, Kości.
- Opis: cure – lekarstwo.
- Booth: Nie jesteś jedynym antropologiem tutaj.
- Brennan: Jestem. Następny jest w Montrealu. Mówisz po francusku?
- Brennan: „Piano Man” jest złe?
- Booth: Nie, kiedy słyszysz to pierwsze sześć milionów razy.
- Booth: Czasami, jeśli mam być szczery, czuję jakby myślenie szło ci lepiej niż mnie.
- Brennan: Bo, obiektywnie, jestem bardziej inteligentna.
- Booth: No i znowu.
- Brennan: Do trzynastego roku życia chciałam być następną Cyndi Lauper.
- Booth: Pomyślałbym, że żartujesz, ale ty nie umiesz żartować.
- Bones Mój własny asystent, najbardziej błyskotliwy młody mężczyzna, jakiego kiedykolwiek spotkałam...
- Booth: ... Skończył jako pomocnik seryjnego kanibala zabójcy.
- Wexler: Czy twój kowboj chce dołączyć do nas?
- Bones: Proszę, nie nazywaj go tak.
- Wexler: Uważałby to za obraźliwe?
- Bones:Nie, pokochałby to.
- Grayson: Fale były fosforyzujące, jakby świat był do góry nogami i pływaliśmy nago przez Mleczną Drogę.
- Hodgins: Bioluminujący fitoplankton. Nic mistycznego.
- Angela: Jestem ciężarówką?
- Sweets: Nie, jesteś homoseksualnym chłopcem z sąsiedztwa, twoja miłość jest ciężarówką, Grayson jest drzewem, a ja jestem Hodginsem. Pomyśl o tym.
- Prichard: Jeszcze jedna rada dla ciebie, dr Brennan. Zachęcam cię, żebyś nie rezygnowała z Everestu. (co w rozmowie było metaforą seksu).
- Bones: Ale już za późno. Ian nie żyje.
- Prichard: Tak, racja. Do kogo innego mogłabym się odnosić jak nie do Iana?
- Hodgins: To ty jesteś tą, która odchodzi.
- Angela: Ty jesteś tym, który mnie nie zatrzymuje.
- Booth: Słuchaj, bycie wiernym odróżnia nas, wiesz, od szympansów.
- Bones: Nie, właściwie to gen HAR1F.
- Bones: Więc wierzysz też, że Mojżesz wędrował po pustyni przez 40 dni, wszedł na górę Synaj, gdzie nadprzyrodzona siła wyryła dogodną listę behawioralnych wytycznych na dwóch kawałkach skały?
- Booth: Tak. Dlatego jego rzeźba jest na Sądzie Najwyższym.
- Bones: Fascynujące.
- Booth:: Słuchaj, nie mam nic przeciwko niemu, Bones, serio. Nie mam żadnego problemu, ale... ten facet to gej.
- Bones: Nie jest gejem.
- Booth: Proszę. Buziaki w policzki, obcisły garnitur...
- Sweets: Coldplay.
- Booth: ... nigdy nie był żonaty.
- Sweets: Coldplay.
- Sweets: Umysł dziecka nie potrafi dostrzec w śmierci końca. Dlatego mówimy dzieciom, że zmarli ukochani patrzą na nas z góry.
- Booth: Bo patrzą.
- Sweets: To świetna technika godzenia się ze stratą. Wiesz, babcia nie jest karmą dla robaków, tylko poszła w lepsze miejsce.
- Booth: Bo poszła.
- Booth: A Brando to... pani kot.
- Bones: To pies, Booth.
- Sweets: Takie zmiany w życiu człowieka wskazują na duży smutek. Chciałbyś o tym porozmawiać?
- Hodgins: Wolałbym w coś walnąć motocyklem na pełnej szybkości.
- Sweets: Czy często miewasz myśli samobójcze?
- Hodgins: Mam bardziej naturę zabójcy.
- Sweets: Jestem prawie pewien, że nie mówisz poważnie, ale by mnie trzymać z daleka.
- Sweets: Nieźle sobie radzisz.
- Hodgins: Hm... Nienawidzę wszystkich.
- Sweets: Walczysz z tym. To sposób radzenia sobie z czymś. Taka walka jest dobra.
- Hodgins: Uzyskałeś swój stopień przez Internet? Pokaż dyplom.
- Sweets: Pracujesz. Masz w życiu jakieś cele. Nie odwróciłeś się od przyjaciół.
- Bones: Nie możemy spytać Jareda Addisona. On nie żyje.
- Sweets: Ona jest złośliwie dosłowna, nie?
- Booth: Hej! To jej metoda. Nie bądź dla niej wredny.
- Bones: Booth!
- Booth: Nie bronię cię, tylko wyjaśniam.
- Bones: Potrafię się bronić... Broniłeś mnie.
- Booth: Wyjaśniałem tylko.
- Sweets: Interesujący postęp w waszych zachowaniach interpersonalnych.
- Wendell: Ten gość, wariat, który pomógł seryjnemu mordercy...
- Angela: Czy mógłbyś nie nazywać Zacka wariatem? Zabrzmi to głupio, ale wciąż go kochamy.
- Wendell: On był chłopcem – zabawką dr Brennan, tak?
- Angela: Co?! Chłopcem – zabawką... seksualnie? Nie! Skąd ty to... Nie, absolutnie nie.
- Wendell: Plus gość z FBI?
- Angela: Ponownie nie. Błąd!
- Wendell: Więc ona uderza do mnie.
- Booth: Zack, jak udało ci się wyjść?!
- Zack: Pomógł mi dr Sweets.
- Angela: Cóż, to kompletnie zmienia moje zdanie o Sweetsie. Teraz go uwielbiam.
- Booth: Czy dr Sweets wie, że ci pomógł?
- Zack: Nie.
- Bones: Znasz moje recenzje Booth, ale czy czytasz moje książki?
- Booth: Każde słowo.
- Bones: Nigdy nic nie mówiłeś.
- Booth: Cóż, pomyślałem, że skoro jestem w całym twoim realnym świecie, po co chciałabyś mnie jeszcze w świecie fantazji?
- Booth: Kolega z pracy, agent specjalny Graham Kelton, zmarł w zeszłym tygodniu.
- Sweets: Bardzo mi przykro.
- Bones: To okropne, Booth. Byliście przyjaciółmi?
- Booth: Nie, był lizusem.
- Sweets: Och. Więc skąd twoje poruszenie...?
- Booth: Kelton miał najlepszy fotel w całym budynku, w porządku?
- Booth: Odrobinę szacunku!
- Pracownik biura: Nie robię zdjęcia nodze, tylko jej. Jesteś najpiękniejszą kobietą, jaką kiedykolwiek widziałem w windzie.
- Fisher: Gorąca laska robi szkic z kawałków czaszki, które udało mi się zlokalizować i zrekonstruować.
- Cam:: Gorąca laska?
- Fisher: Przepraszam – druga gorąca laska.
- Bones: Cóż... Oboje z Hodginsem wiele dla mnie znaczycie, ale skoro to ty jesteś moją najlepszą przyjaciółką, ja... mogę zwolnić Hodginsa.
- Angela: Co? Nie! He? Nie chcę, żebyś go zwalniała.
- Bones: To dobrze, bo nie chciałabym tego robić.
- Hodgins: Znalazłeś już przyczynę śmierci?
- Fisher: Życie, człowieku. Życie zawsze jest przyczyną śmierci.
- Bones: To mógł być ktoś silniejszy od ciebie.
- Booth: Żartujesz, prawda? Widziałaś ludzi w tym biurze? W porównaniu z nimi jestem Herkulesem.
- Bones: Najwyraźniej nie. Może naprawdę potrzebujesz tego fotela.
- Booth: A może to były dwie osoby?
- Nigel-Murray: Jestem niemal pewien, że to jedna ofiara.
- Camille: Która jest...
- Nigel-Murray: Mężczyzną.
- Camille: I kobietą.
- Członek zgrupowania: Szczerze mówiąc, nie sądzę, że przetrwamy po stracie Patricii.
- Brennan: Dlaczego? Jesteście społecznością ze standardowymi zabobonami, dzielone iluzje powinny wystarczyć, aby was zespolić.
- Bones: Czy lubiłbyś mnie tak samo, gdybym była mężczyzną?
- Booth: O wiele bardziej. Nie musiałbym być taki miły i dogadzający. A ty? Lubiłabyś mnie bardziej, gdybym był kobietą?
- Bones: Nie lubiłabym cię.
- Booth: Dlaczego?
- Bones: Byłabym zazdrosna, że jesteś ładniejsza ode mnie.
- Booth: Też bym był. Byłabym gorąca!
- Angela: Żeby było jasne – zaprosiłam cię na drinka, by pogadać, nie dlatego, że potrzebuję męskiego towarzystwa.
- Sweets: Uważasz mnie za męskie towarzystwo?
- Angela: Sweets zgadza się, że to dobry moment...
- Hodgins: Sweets?
- Angela: Nie powinniśmy się obawiać oddać serca komuś innemu.
- Hodgins: Sweets?!
- Madame Kabuki: Prace Geoffreya były cudownym przykładem konsumpcjonizmu i rozpadu duszy.
- Bones: Widzę tylko wygięty metal.
- Booth: Dobra – jest ktoś, kogo rozumiem mniej niż ciebie (o rywalu ofiary).
- Bones: To jest asymetryczne, ale mimo to wciąż miłe dla oka (o jednej z prac).
- Booth: Ok, cofam to.
- Angela: Byłyśmy razem przez ponad rok.
- Booth: Ty i Roxie?
- Angela: Masz z tym problem?
- Booth: Nie, przetwarzałem tylko informacje. Wiesz, wyobrażałem sobie ciebie i ją razem, nie razem, wiesz – razem, ale...
- Daisy: Moja rodzina była dość dysfunkcyjna, więc mam tendencje do pracy wykorzystując pełnię możliwości.
- Cam: Może jakaś terapia pomoże?
- Daisy: Cóż za przemyślana rada! Zawsze chciałam mieć siostrę.
- Bones: Twoja struktura twarzoczaszki jest nawet bardziej symetryczna niż Bootha.
- Jared: Ona uderza do mnie?
- Booth: Nie, ona po prostu tak mówi.
- Booth: Daj spokój, Bones, musisz przyznać, że lekcja psychologii od ciebie jest jak...
- Bones: Lekcja antropologii od ciebie? (Wcześniej Bones stwierdziła, że Booth jest przykładem na to, że antropologia czasem się myli).
- Booth: Jestem całkowicie zdolny do wychowała mojego własnego dziecka.
- Brennan: Zaczynasz się bronić.
- Booth: Nieprawda.
- Brennan: To dlatego, że masz jedynaka. Jeśli spłodzisz więcej dzieci, presja będzie mniejsza.
- Booth: Dzięki, czują się o wiele lepiej.
- Max: Sypiasz z moją córką?
- Booth: Nie.
- Max: Dlaczego? Jesteś gejem?
- Booth: Nie!!!
- Max: Nie jest atrakcyjna?
- Booth: Bones to piękna kobieta.
- Max: Więc to z mojego powodu? Ponieważ kogoś zabiłem? I obaj wiemy, że na to zasłużył.
- Booth: Dobra, po prostu przestań. Pomówię z nią. Pewnie to nic nie da, ale pomówię z nią.
- Max: Jesteś dobrym człowiekiem. Tego właśnie dla niej chcę. A teraz idę wysadzić trochę coli dla dzieciaków.
- Booth: Jesteśmy partnerami, lubimy być razem.
- Stewardessa: Wasze relacje seksualne nie są ważne – to jest pierwsza klasa.
- Bones: Dlaczego wszyscy myślą, że łączy nas seksualny związek? Przecież nawet dotykamy się bardzo rzadko.
- Sweets: A ja dlaczego tu jestem?
- Camille: Jesteś w liście szybkiego wybierania.
- Booth: Chcę, żebyś zdjęła okulary, rozpuściła włosy i powiedziała: „Panie Booth, czy wie pan, jaka jest kara za przetrzymanie książek?”...
- Bones: Po co?
- Bones: Potrzebuję wódki.
- Booth: Ja też, ale wiesz co – pracujemy.
- Bones: Potrzebna mi do konserwacji próbki tkanki.
- Nastolatek: Będziecie się zabawiać?
- Booth: Cicho, straciłeś prawo głosu.
- Bones:Dlaczego ludzie zawsze myślą, że się zabawiamy?
- Booth: To najgorsza rzecz, jaka może się przytrafić matce, prawda? Mieć świadomość, że przeżyło się własne dzieci. To nienaturalne.
- Bones: Poza społeczeństwami z wysoką śmiertelnością niemowląt.
- Hodgins: Jedna z dziewcząt miała chłopaka?
- Bones: Tak.
- Hodgins: Tylko jedna z nich? Chodzi mi o to, kiedy oni, no wiecie, kiedy oni... Po prostu nie wyobrażam sobie, jak to fizycznie...
- Bones: Po co ci te wąsy?
- Booth: Co? Pomyślałem, że dodam jakiś rosyjski akcent.
- Bones: Wyglądają jak małe martwe zwierzątko.
- Cam: Czy mnie się tylko wydaje, czy ona trochę za bardzo się w to wkręciła?
- Sweets: Cóż, w takim pokazie istnieje oczywiście aspekt seksualny, nóż reprezentuje...
- Cam: Zrozumieliśmy.
- Sweets: Dr Brennan pokazuje niewiarygodne zaufanie i gotowość.
- Bones: To, co robisz, jest trochę obrzydliwe. (o drapaniu się pod gipsem)
- Booth: Obrzydliwe?! Trzymasz palec w czyimś oczodole!
- Prokurator Julian: Czemu nie poszłaś z tymi dwoma idiotami do mieszkania ofiary?
- Cam: Proszę nie nazywać moich ludzi idiotami.
- Hodgins: Nie jesteśmy idiotami.
- Wendell: Ja czuję się jak idiota.
- Bones: Nie jestem przekonana, czy to dobry pomysł. (o jeździe na łyżwach)
- Booth: Mam cię! Jestem, wstawaj. Ok? Już w porządku. Spróbujmy jeszcze raz. Wiesz, skoro nie mogę się położyć spać przez całą noc (uraz głowy), kto zapewni mi lepsze towarzystwo od ciebie?
- Bones: Ty i ja na łyżwach to sposób na uchronienie cie przed zapadnięciem w śpiączkę?
- Bones: Agentka Perrotta... Naprawdę podobała jej się współpraca z nami.
- Booth: Tak.
- Bones: Ale, hm... Ty jesteś jedynym agentem FBI, z którym chcę pracować.
- Teddy (o synu Bootha): Lubi cię?
- Booth: Oczywiście, że mnie lubi. Kocha mnie. Jestem jego ojcem! Podarował mi nawet ten zegarek.
- Teddy: A co z jego matką?
- Booth: Tak, ona... też mnie lubi. Ale mnie nie kocha.
- Teddy: A ty ją kochasz mimo tego?
- Booth: Oczywiście, że ją kocham. Nadal. Tyle że... nie lubię jej za bardzo.
- Booth: W która stronę, kapralu?
- Teddy: W stronę światła. Och, to źle zabrzmiało, nie? „Idź w stronę światła”.
- Prokurator: Booth, ona na prawdę musi być dobra w łóżku skoro jej na tyle pozwalasz.
- Brennan: Owszem, ale Booth nie miał okazji tego doświadczyć.
- Booth: Po prostu musimy przestać zadawać się z geniuszami, bo naprawdę dojdziesz do wniosku, że jestem głupi.
- Brennan: Co? Czym ty się przejmujesz. Już dawno temu doszłam do tego, jak głupi jesteś. Mówię to, co myślę, a jednocześnie brzmię kompletnie nie tak, jak chcę. To, co chciałam powiedzieć, to to, że nie obchodzi mnie, jak głupi jesteś. Nie brzmiało to lepiej?
- Booth: Nie. Nie. Ni cholery.
- Brennan: Dobrze, więc... Nawet... Jest inteligencja, którą posiadam... i pan Nigel-Murray.
- Nigel-Murray: Och, dziękuję.
- Brennan: I Sweets, choć gubi się, jak dziecko we mgle.
- Booth: Racja.
- Sweets: Słodki komplement z kopniakiem w jądra w zestawie.
- Brennan: I Hodgins. Oraz Angela... Ona już nie bardzo, ale ma talent.
- Angela: Wielkie dzięki.
- Brennan: Nie ma za co. Ale potem wchodzi kolejna cecha, którą jest zdolność do zutylizowania inteligencji. To coś, co ty masz.
- Booth: Dzięki, Bones.