Kim Kolwiek

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

Kim Kolwiek (ang. Kim Possible) – serial animowany amerykańskiej produkcji.

Sezon 4 [edytuj]

Chore dopasowanie [edytuj]

Ross: Miła babcia
Kim: Taa
Ross: Choć, jakby dziwna
Kim: Bardzo dziwna
Ross: By się poszło?
Kim: Po ciastkach!

Dementor: Bardzo tu się ładnie urządziłem, musicie przyznać. A po te zasłonki w kolejce wystałem!
Ross: Chłopie i ta sukienka ci pasuje
Dementor: To podomka!
Ross: Ta, SUKIENKA!
Dementor: Załatwmy to po męsku. Kolekcja atakować![porcelanowych figurek]

Kim: No nie, załatwił mnie facet w sukience?
Dementor: TO PODOMKA!

Dementor: Powiesz że jest ci goło i wesoło?
Ross: No nie wiem, ale na pewno jest mi łyso.

Zakończenie studiów II [edytuj]

Drakken: Akurat, klituś-bajduś i tyle. Może dasz radę podbić planetę, zanim dowiozą ci pizzę?
Kim: Ty nie dałeś, a oni jak widać, będą próbować!

Kim: W porządku. Dobrze.
Drakken: Co widzisz dobrego w fakcie, że nasze uwięzienie przez obcych jest potwierdzone
Kim: Dobrze, że się nami nie interesują. Myślą, że tu jesteśmy.
Drakken: A nie jesteśmy?
Kim: Jesteśmy na razie.
Drakken: Wy młodzi i ten wasz rosnący optymizm.
Kim: Czy mógłbyś... [zauważa rosnący pęd rośliny na szyi Drakkena] Co to jest?
Drakken: Co takiego?
Kim: Przy kołnierzu.
Drakken: Przy kołnierzu? Pajączek?! Zabierz go! Zabierz!! [gdy zauważa, że to tylko kwiatek] A, znowu ten. [na około jego szyi wyrasta duży kwiat] To mi się nie podoba. [pęd z kwiatkiem się do niego zbliżył] POSZEDŁ!
Kim: Superowo!
Drakken: Ah, młodzieżowy slang.
Kim: Drakken!
Drakken: Co?
Kim: Twój kwiatek.
Drakken: Może stanowię podatny grunt, co wcale nie znaczy, że to mój kwiatku. Nie mogę przecież powiedzieć 'Kwiatku, zaatakuj Kim Kolwiek'... [kwiatek atakuje, a laser, który ich pilnował, strzela w Kim. Drakken myśli, że ona nie żyje]Godnym byłaś przeciwnikiem, godnym zaiste. Chylę czoło. Żegnaj Kim Kolwiek!
Kim: Halo, Drakken!

Strzyga: Dobra, gdzie jest ta ruda?

[Ross i dr. Kolwiek wskazują palcami w górę]

Strzyga: Pięknie, a ja miałam nadzieję, że znowu uratuję świat.
Ross: Gdzie jest Drakken?
Strzyga: [wskazując palcem w niebo] Jak wyżej.

Strzyga: Fascynujące jest to, ca ja tu robię z nimi.

Ross: Strzygo, mogę cię o coś zapytać?
Strzyga: E! W rakiecie, jak w autobusie, nie rozmawia się z kierowcą.
Ross: Z bohaterki, czarny charakter, to chyba była dla ciebie wielka zmiana.
Strzyga: Chwila. Dlaczego wciąż gadasz?
Ross: No wiesz, ty na nowej ścieżce, nie wiadomo co będzie potem. Czy ty się tego nie... bałaś?
Strzyga: Nie, nie boję się nigdy.
Ross: A ja boję.
Strzyga: Tak, zauważyłam. [dolatują do statku kosmicznego kosmitów] Dobra, wróć, to daje powody do strachu. Jak dostać się do środka?
Ross: To proste, przez zsyp na śmieci
Strzyga: Taa, pewnie kosmici mają zsyp... [ze zsypu wylatują śmieci kosmitów] A...
Ross: Pierwsze 'bazooka' w kosmosie, BAZOOKA!
Strzyga: Trzymaj się! [Ross się jej łapie] NIE MNIE!

Ross: Gdybym był wyłącznikiem, gdzie bym sobie siedział?

Warhok: Ty! I...
Strzyga: A to zapewne jest pan Wormongowy
Warmonga: Ona jest związana z tym błękitnym!
Strzyga: Ej, chwilunia, zaraz, dzieciaki kręcą ze sobą, ale mnie absolutnie nic nie łączy z doktorem jasne?
Kim: Nic?
Strzyga: MÓWIĘ!
Warmonga: To czemu byłaś taka zazdrosna, kiedy się pojawiłam?
Strzyga: Nie wiem, może dlatego, że jesteś taka wybujała!
Warchok: Wyparcie. Jeden ze znanych w psychologii mechanizmów obronnych.