Jakub Ćwiek

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Jakub Ćwiek

Jakub Ćwiek (ur. 1982) – polski autor fantastyki.

Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne.

[edytuj] Kłamca

  • – Ale... Ja nie wierzę w Boga.
    – A kto tu mówi o Bogu? (...) Wyrażam tylko opinię Nieba. Jako ogółu.
    – W niebo też nie wierzę (...).
    – Jakoś nieszczególnie przeszkadza mu to istnieć.
    • Źródło: Samobójca
  • – Jesteś.... aniołem?
    – Pewnie (...) tylko skrzydła zostawiłem w przedpokoju, by nie nabłocić.
    • Źródło: Samobójca
  • Loki, gość od brudnej roboty. To właśnie ja... I nie musisz klaskać.
    • Źródło: Samobójca
  • – Znowu przyszedł ten pan. Siedzi na ławce naprzeciwko i gapi się w nasze okna.
    (...)
    – Jaki pan?
    Johny zamyślił się, po czym wyrecytował z pamięci:
    – Ten skurwiony wielbiciel psich tyłków i właściciel najmniejszego fiutka w całym pieprzonym stanie.
    – Komornik przyszedł?
    • Źródło: Przepowiednia
  • Ładne dziewczyny są jak wybory prezydenckie. Nieustanna walka między republikańską głową a demokratyczną dupą.
    • Źródło: Przepowiednia
  • On po prostu miał naturę łowcy... No, może turysty na safari.
    • Źródło: Przepowiednia
  • – Ale po co ci do tego ja? Bo nie uwierzę, że to tylko przyjacielski gest.
    – I słusznie – przyznał Kłamca. – Doszedłem do wniosku, że taka ślicznotka nie może się pokazać z byle łachmytą. Musiałem jej znaleźć jakiegoś przystojniaka. No a któż prezentuje się wspanialej niż archanioł i do tego boży posł...
    – Loki!
    • Źródło: Galeria
    • Opis: Fragment rozmowy Lokiego i Gabriela.
  • Wiesz (...) gdyby nie ten twój słynny anielski defekt, kazałbym ci się pieprzyć.
    • Źródło: Galeria
    • Opis: Loki do Gabriela
  • Loki stanął na palce i pocałował Gabriela.
    – Aniołku, nie rób scen. Jak możesz być tak małostkowy?
    – Jeszcze raz mnie pocałujesz – Gabriel ze wstrętem wytarł policzek – a zobaczysz, dlaczego zwą mnie posłańcem śmierci.
    • Źródło: Galeria
  • Loki spał w najlepsze, gdy do drzwi jego hotelowego pokoju ktoś załomotał.(...) Za progiem stał Gabriel.
    – Nie mogłeś jakoś przez ścianę? – skrzywił się Kłamca. – W promieniu światła albo coś? Od tego łomotania omal mi mózg nie odpadł.
    • Źródło: Galeria
  • – Gotów?
    – A jeśli powiem, że nie?
    – Nie warto (...). Mam zabawną puentę na każdą okazję
    • Źródło: Cicha noc
    • Opis: Loki i Światowid.
  • Dzieciaki robią gorsze rzeczy z byle powodu. Słyszałem, że w Teksasie dziesięciolatek zastrzelił ojca, bo ten nie chciał mu dać kieszonkowego.
    – Też opętany?
    – Raczej zdesperowany. W Playboyu prezentowali zdjęcia Julii Roberts.
    • Źródło: Egzorcysta
  • Cóż, gdyby nie było to tak bezdennie głupie, powiedziałbym, że to nawet sprytny pomysł.
    • Źródło: Egzorcysta
  • Michał raz jeszcze zbliżył płonący miecz do torsu wisielca.
    – Tym razem wypal coś dłuższego – poradził Loki, oglądając czarne ślady na piersi demona układające się w imiona egzorcystów. – Na przykład Konstantynopol albo Już nigdy nie będę próbował spiskować z szatanem przeciwko armii Nieba, tak mi dopomóż Bóg. A najlepiej i jedno i drugie.
    – Ale po co o robimy? – zapytał archanioł. – Przecież on i tak nie umie czytać.
    – Słusznie – zgodził się Kłamca. – Napisz mu więc alfabet. A przy każdej literze narysuj przykład. Przy A wytnij mu jego gębę, tak łatwo zapamięta, przy B...
    – Bałwana? – podpowiedział Michał.
    – Nie, coś ty?! Przecież on z Persji jest, śniegu na oczy nie widział. Może lepiej banana, albo od razu całą kiść, żeby z księżycem nie pomylił.
    • Źródło: Egzorcysta
  • – Kim jesteś? Skąd idziesz? I dokąd zmierzasz? (...)
    – Jestem wędrowcem – rzekł. – Idę stamtąd – wskazał kciukiem za plecy. – A gdzie zmierzam, mógłby pytać tylko ostatni matoł.
    • Źródło: Głupiec na wzgórzu
  • – Nie podejrzewam też, żebyś był wielkim szefem.
    – A to dlaczego? – zapragnął wiedzieć skrzydlaty.
    – Taki pedant jak on nie przybrałby nawet na moment tak głupiego wyglądu.
    – Jak Odyn?
    – Jak ty – wyjaśnił Kłamca.
    • Źródło: Głupiec na wzgórzu

[edytuj] Kłamca 2. Bóg marnotrawny

  • Zeus zaciągnął się papierosem i puścił kółko z dymu.
    – Może trochę więcej szacunku – powiedział. – Jestem w końcu twoim ojcem.
    – O Tak – zgodził się bóg wina. – Ojciec Wirgiliusz liczył dzieci swoje, a miał ich wszystkich sto dwadzieścia troje – zaśpiewał, potwornie fałszując. – A czyim ojcem nie byłeś?
    – Moim – powiedział krótko Eros.
    – Co?
    – Mówię, że ja nie jestem jego synem.
    • Źródło: Idźcie, jesteście posłani
  • – Jam jest Herakles, syn Gromowładnego Zeusa – powiedział z dumą. – I przybyłem, by odzyskać swoje dziedzictwo.
    Nieznajomy uśmiechnął się i wypluł wykałaczkę.(...)
    – A ja jestem Loki i gówno mnie obchodzi twoje dziedzictwo.
    • Źródło: Idźcie, jesteście posłani
  • – Nie rób tego! – krzyknął Bachus, sięgając do kieszeni.(...) Wydobył z kieszeni jabłko. Uniósł je do góry niczym kapłan świętą relikwię.
    – Jeśli pozwolisz nam odejść, damy ci to – powiedział. – Mamy więcej.
    – Ten pan nie ma pojęcia, co to, Bachusie – stwierdził Eros.
    Loki wzruszył ramionami.
    – Przeciwnie – powiedział. – Doskonale wiem. To jest jabłko, owoc z drzewa zwanego jabłonią. Całkiem smaczny, choć bywa kwaskowaty, zależy od odmiany. Ale teraz wybaczcie, nie jestem głodny.
    • Źródło: Idźcie, jesteście posłani
  • [...] dziś w programie Jerrego Springera będzie o kobietach, którym objawiły się anioły i zaszły w ciążę. Strasznie jestem ciekaw, jak to się udało, zważywszy, że skrzydlaci nie mają sprzętu, prawda?
    • Źródło: Bóg marnotrawny
  • [...] nie zawsze trzeba wygrywać, żeby zostać zwycięzcą. Czasem wystarczy, że inni przegrają.
    • Źródło: Bóg marnotrawny
  • Święty Mikołaj uciekał przez miasto, a elf pomocnik podążał w ślad za nim.
    • Źródło: Bóg marnotrawny , parafraza początku cyklu „Mroczna Wieża” S. Kinga
Osobiste
Przestrzenie nazw

Warianty
Działania
Nawigacja
Techniczne
Narzędzia