Gustaw Morcinek
Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Gustaw Morcinek (1891–1963), poeta ze Śląska Cieszyńskiego
- Chciałem napisać, że Pani sprawiła mi wielkie uradowanie swą pamięcią o starym, zgrzybiałym, siwym, brodatym eremicie skoczowskim Morcinku (...).
- Opis: list do Janiny Gardzielewskiej z 24 grudnia 1958
- (...) jestem Ślązakiem. Chodzi mi o to, by pisząc o swojej ziemi, przybliżać Śląsk do Polski i Polskę do Śląska.
- Określono mnie całkiem szczerze trzeźwym Ślązakiem. Coś w tym prawdy, aczkolwiek mniej jestem trzeźwym od przeciętnego Ślązaka. Ulega i poddaję się z łatwością uczuciom. Inaczej nie mógłbym nagryzmolić tyle książek o tamtym sercu. Ja zaś wiem, że staram się być przede wszystkim wyrozumiałym na wszystko. I na złość ludzką i na głupotę ludzką i na dobroć ludzką. Czasem tylko się zapominam i wtedy albo jestem porwany czyjąś dobrocią i widzę w niej słońce w ludzkim sercu, albo też ciężko pieronuję, co razi nieprzywyczajone uszy. Ale i tego pieronowania staram się unikać, choćby już z tego powodu, żeć to nie wypada i nieładnie.
- Opis: list do Zofii Bekierskiej z 5 marca 1934
- Piszesz mi Zofko, że za mało o sobie myślę jako o człowieku, a wiele jako o pisarzu. Kiedy widzisz, to właśnie daję mi tyle spokoju i to, co ludzie nazywają szczęściem. Jeżeli myślę o sobie, jako o pisarzu, to przede wszystkim myślę w tym wypadku o sobie. Pragnienie pisania, i to pisania pięknego i głębokiego, i mądrego i szczerego tkwi tak mocno we mnie, że to chyba ono winne, że koło miłości przechodzę jak koło czegoś, w co nie mam zupełnie wiary – jak piszesz.(...) Opętało mnie pragnienie pisania, tak bardzo mnie opętało, że na wszystko na świecie patrzę jakby przez tamto pragnienie
- Opis: list do Zofii Bekierskiej z 27 marca 1934
Zobacz też: