Brothers in Arms: Road to Hill 30
Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Brothers in Arms: Road to Hill 30 – gra komputerowa z gatunku FPS, produkcji Gearbox Software, wydana w 2005 roku.
Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznane za wulgarne.
Spis treści |
[edytuj] Matthew Baker
- Mój ojciec powiedział mi coś po swoim rozwodzie. Powiedział, że każdy żołnierz ma dwie rodziny. tą, z którą jest spętany i tę, z którą rozpętuje piekło. Siedziałem w tym osiem dni. Osiem dni dowodziłem ludźmi, którymi nie byłem gotów dowodzić. Osiem dni patrzyłem, jak moi ludzie, moja rodzina, zabijają i są zabijani. Osiem dni chciałem, żeby to się skończyło. Osiem dni siedziałem w piekle.
- Opis: Wpis w pamiętniku 6 czerwca 1944 roku, podczas lotu samolotem transportowym na akcję desantową w Normandii.
- Nigdy nie chciałem być dowódcą grupy, ale nie miałem wyboru. Teraz pod moimi rozkazami jest trzynastu żołnierzy. Trzynastu facetów polegających na mnie i na moich decyzjach, które ich nie zabiją. Trzynaście rodzin, które liczyły, ze dowiozę do domów ich mężów, braci i synów. Trzynaście. Trzynaście to nie jest szczęśliwa liczba.
- Opis: Wpis w pamiętniku z 6 czerwca 1944 roku, tuż przed skokiem ze spadochronu nad Normandią.
- Nigdy nie chciałem być dowódcą grupy.
- Opis: Majaki podczas skoku.
- Naprawdę zaczynasz zauważać małe szczegóły w osobie, co do której wydaje ci się, ze za tydzień może być martwa. Pamiętam, jak pierwszy raz zobaczyłem Legetta. To było w namiocie kantyny. Ciął jajko na płaskie plasterki za pomocą noża... zupełnie jakby kroił szynkę. W tym momencie dotarło do mnie, że nigdy w swoim dwudziestotrzyletnim życiu nie widziałem, żeby facet kroił jajko na plasterki w ten sposób. Nie wiem, dlaczego to pamiętam.
- Opis: Wpis w pamiętniku tuż po lądowaniu w Normandii.
- Znajome twarze. To one sprawiają, że w takich miejscach czujesz się prawie jak w domu... prawie. Czasami zapominam, ze Allen i Garnett to dwoje ludzi. Razem pojawili się w Fort Brag i od tamtego czasu nikt nie widział ich osobno. Zaczęliśmy nawet mówic Allen-i-Garnett tak, jakby to było jedno słowo. Nawet przy tych cholernych, niecelnych zrzutach udało im się pozostać razem.
- Opis: Wpis w pamiętniku w jednej z nielicznych, wolnych chwil dnia 6 czerwca 1944 roku.
- W samolocie, zaraz przed skokiem, wreszcie doszedłem do wniosku, że muszę zdławić swój lęk, podnieść broń i poprowadzić tych ludzi. Wygląda na to, że los mam mroczne poczucie humoru. Jestem człowiekiem, którego od swoich ludzi oddziela piekło. nieważne. Nawet piekło mnie nie powstrzyma.
- Opis: Wpis w pamiętniku pół godziny przed lądowaniem wojsko alianckich na plaży Utah, 6 czerwca 1944.
- To niesamowite, co mówisz, gdy ołów przestaje latać tuż obok ciebie. Hartsock opowiedział mi kiedyś, jak w jednej knajpie stoczył o jedną „bitwę” za dużo. W nagrodę dostał wstrętną bliznę na policzku, efekt połączenia wyszczekanego drwala i tulipana zrobionego butelką po piwie. Allen i Garnett powiedzieli nam, że zaciągnęli się zaraz po skończeniu szkoły. Woleli zrobić to, niż czekać na pobór. Gdy przyszła moja kolej na mówienia, zamarłem. Zdałem sobie sprawę, że nic w moim życiu nie miało tak naprawdę żadnego znaczenia. Aż do teraz.
- Opis: Wpis w pamiętniku podczas odpoczynku, wieczorem 6 czerwca 1944.
- Nie mogłem spać, więc sprawdziłem, czy chłopaki na warcie też śpią. W ciemnościach nie da rady – musisz myśleć o domu. Ja myślałem o George' u. O tym, jak odpalaliśmy petardy z butelek w strumieniu za jego domem i zwalaliśmy winę na dzieciaki, które mieszkały na naszej ulicy. O tym, jak interesowaliśmy się tymi samymi dziewczynami w liceum. I o tym, że mógł być właśnie martwy, a ja bym nawet o tym nie wiedział.
- Opis: Wpis w pamiętniku w nocy z 6 na 7 czerwca 1944.
- Siedzieliśmy z George' em na jego wozie i gadaliśmy przez godzinę o domu pożerając rację żywnościową. Ten jeden raz smakował jak papka w puszcze. To najdziwniejsze uczucie być na wojnie razem ze swym najlepszym przyjacielem. Czujesz się prawie niepokonany, jakby nic nie mogło cię powstrzymać przed jazdą na Berlin i zdobyciem upragnionego biletu do domu.
- Opis: Wpis w pamiętniku 7 czerwca 1944 roku, po spotkaniu w czasie walki swego przyjaciela, George' a Risnera.
- Przez godzinę opierałem głowę o hełm i udawałem, że śpię. Większość nocy zastanawiałem sie, co powiem matce George' a, gdy znowu ja zobaczę. Zginął jak bohater. Zginął dla towarzysza. Ale już go nie ma. I już więcej go nie zobaczę. Nigdy więcej nie zobaczę George' a. Dzień trzeci.
- Opis: Wpis w pamiętniku 8 czerwca 1944 roku w Normandii, po tym, jak na własne oczy zobaczył, że czołg M3 Stuart, którego dowódcą był jego przyjaciel, George Risner, jest doszczętnie niszczony przez żołnierzy niemieckich.
- Przez całe życia myślałem, że cała rodzina, jakiej potrzebuję, to George. Miałem osiem lat, gdy moi rodzice się rozwiedli. Ojciec spakował się do samochodu i walnął jakąś durną mowę o obowiązku, honorze i ojczyźnie. O tym, że choć nie chciał odejść, to musiał. Cóż, mam osiem lat i mój ojciec właśnie odjeżdża z mojego życia. Myślę sobie: „Jesteś moim tatą! Czemu do cholery nie ma cię przy mnie?!”. Obowiązek! Patrzę na tych chłopaków i myślę o nich jak o mojej rodzinie, o moich braciach. Są jedyną rodziną, jaka mi została.
- Opis: Wpis w pamiętniku 8 czerwca 1944 roku po dotarciu na przedmieścia miejscowości St.Come du Mont.
- Naprawdę poznajesz człowieka dopiero wtedy, gdy musisz patrzeć, jak umiera. Ta chwila tuż przed tym, jak zdajesz sobie sprawę, że jest już po wszystkim. Ta chwila, w której w jego twarzy odbija się każda decyzja, jakiej dokonał. Rodzaj życia, jaki prowadził... i czy go żałuje.
- Opis: Wpis w pamiętniku 8 czerwca 1944 roku w Normandii, po zajęciu miasteczka St.Come du Mont.
- Nie mogłem wywalić z głowy myśli, że Allen i Ganett zginęli dlatego, ze poszli z Legettem! Gdybym tylko był z nimi! Kurwa! Gdybym tylko był z nimi! Może umiałbym im pomóc! Może...
- Opis: Wpis w pamiętniku 9 czerwca 1944, bo śmierci dwóch jego żołnierzy, którzy znajdowali się w innej grupie – Larry 'ego Allena i Michaela Garnetta.
- Gdy do ciebie strzelają, myślisz tak naprawdę tylko o jednym. Przeżyć. Biegłem szybciej, niż kiedykolwiek w życiu, a miałem na sobie trzydzieści funtów sprzętu. W jakiś sposób twój mózg zaczyna racjonalizować – „Matthewie Baker, po prostu przebiegnij tą drogą i będziesz wracał do domu!”. Dopiero, gdy przestajesz biec, zaczynasz się zastanawiać... Czy właściwie któryś z nas kiedykolwiek wróci do domu? Żywy?
- Opis: Wpis w pamiętniku 10 czerwca 1944 roku, po zniszczeniu mostu, przez który dostarczane było zaopatrzenie dla wojsk niemieckich walczących w Carentan.
- Bardzo mało dzieje się w twoim umyśle, gdy zostajesz przewrócony wybuchem bomby zrzuconej z nisko lecącego Sztukasa. Nie jesteś ani świadomy, ani nieprzytomny. Tak jakby po prostu… jesteś. To naprawdę miłe uczucie. Ale gdzieś w zakamarkach umysłu czai się przekonanie, ze gdy się podniesiesz, nie będzie już tak przyjemnie. Boże, nie znoszę mieć ciągle racji...
- Opis: Wpis w pamiętniku 11 czerwca 1944 roku, po zmasakrowaniu przez bomby niemieckich samolotów jednego z jego ludzi, Michaela Desolę.
- Wszyscy moi ludzie są obecni. Dwunastka Bakera jest teraz szóstką, ale jakoś się trzymamy. Po raz pierwszy od zrzutu miałem okazje usiąść z chłopakami i pogadać. Hartsock wciąż opowiada burdach w knajpach, Obi wciąż gada o dziewczynie, którą zostawił w domu. McCreary wciąż jest dupkiem. Dobrze jest być razem.
- Opis: Wpis w pamiętniku 11 czerwca 1944 orku, po spektakularnej akcji dowodzonej przez podpułkownika Roberta Cole' a, za którą ten otrzymał Kongresowy Medal Honoru.
- Gapiłem się na nich bez końca, a Szwaby w tym miasteczku gapiły się na nas. Wszyscy wiedzieliśmy, że jakkolwiek ciężkie walki stoczyliśmy dotychczas, w Carentan będzie jeszcze gorzej. Zostało nas tylko siedmiu wliczając mnie. Nie chcę myśleć o tym, ilu z nas zginie dzisiaj. Pewnie nikt nigdy nie powiedział że wojna jest łatwa. Gdyby ktoś tak powiedział, zapewne byłoby jeszcze więcej wojen.
- Opis: Wpis w pamiętniku 12 czerwca 1944 roku, po rozpoczęciu bitwy o Carentan.
- Chyba robimy postępy. Uczucie zwycięstwa blednie jednak, gdy przypominam sobie twarze Muzzy' iego, Garnetta, Allena, Desoli, Rivasa... i George' a. To już koniec? Naprawdę zajęliśmy Carentan? Cześć mnie po prostu błaga o to, żeby Niemcy zaatakowali, żebym mógł tę myśl wyrzucić z głowy. Mój ojciec mówił mi, że to, czego najbardziej przerażała go cisza po walce. Teraz rozumiem, o co mu chodziło...
- Opis: Wpis w pamiętniku 12 czerwca 1944 roku, po zajęciu większej części Carentan. Wspomnienie opowiadań ojca, który walczył podczas I wojny światowej.
- Mój ojciec powiedział mi coś po swoim rozwodzie. Powiedział, że każdy żołnierz ma dwie rodziny. tą, z którą jest spętany i tę, z którą rozpętuje piekło. Siedziałem w tym osiem dni. Osiem dni dowodziłem ludźmi, którymi nie byłem gotów dowodzić. Osiem dni patrzyłem, jak moi ludzie, moja rodzina, zabijają i są zabijani. Osiem dni chciałem, żeby to się skończyło. Osiem dni siedziałem w piekle.
- Opis: Wpis w pamiętniku 13 czerwca 1944 roku, przed rozpoczęciem ataku niemieckiego na Wzgórze 30 i dramatycznej obrony Amerykanów. Kopia wpisu z 6 czerwca.
- Po batalionie krążą plotki, że nasza drużyna zostanie rozdzielona po zdobyciu Carentan. Cholera, Corrion nawet myśli, ze jedziemy do domu. Znów sie mylisz, Sam. Kilku chłopaków myśli o kupieniu farmy, albo ziemi. Czegoś spokojnego i cichego. Boże, tylko nie to! Ostatnie rzecz, jaką chciałbym zrobić, to dożyc w samotności końca swoich dni. Nie, nie po tym gównie, które zobaczyłem tutaj. Cóż, jeszcze nie pora pożegnanie. Nie, zdecydowanie nie. Do końca wojny jeszcze bardzo daleko.
- Opis: Wpis w pamiętniku 14 czerwca 1944 roku, po obronieniu Wzgórza 30.
[edytuj] Greg Hassay
- Poczekaj, spróbuję wymyślić, gdzie jesteśmy.(patrzy na mapę) Hmm... Nie wiem, gdzie jesteśmy, ale jestem kurewsko pewien, że nie chcę zostać tutaj.
- Data: 5/6 czerwca 1944 roku.
- Opis: próba zlokalizowania swojej pozycji w terenie i odnalezienia reszty oddziału.
- Pomyliłem się co do ciebie, Baker. Myślałem, że jesteś miłym, wrażliwym młodzieńcem. A okazało się, że jesteś miłym, wrażliwym młodzieńcem, który rozpierdala każdego, kto mu wejdzie w drogę. To umiejętność, której nie sposób nie podziwiać.
- Opis: Komentarz pobitewny dotyczący pokonania przez Matthew Bakera i jego drużyny całego plutonu nimieckich spadochroniarzy w miasteczku Fourcaville.
- Wspaniała robota, Baker! Gdybym komukolwiek innemu kazał na piechotę atakować czołg, kazaliby mi iść do diabła. Ale z ciebie twardy sukinsyn!
- Opis: Komentarz pobitewny po zniszczeniu czołgu w mieście St.Come du Mont.
[edytuj] Joe Hartsock
- Jezu, chłopaki, jak dobrze was widzieć! Tam w całej wiosce gówno, Szwab na Szwabie! Dwa transportery, z tyłu widziałem moździerz. Ledwo uciekłem. Chłopaki, naprawdę dobrze was widzieć. Spędziłem cały ranek w rowie z wodę, ale jednego dorwałem. Kropnąłem go, jak pił poranną kawkę. Mówiłem już, że dobrze was widzieć, chłopaki?
- Data: 6 czerwca 1944
- Opis: fragment sprawozdania ze zwiadu Joe' go Hartsocka sierżantowi Matthew Bakerowi.
- Ile jeszcze będziesz go usprawiedliwiać? Skąd wiesz, czy nie siedział w w krachach i nie trząsł dupą! Allen i Garnett nie żyją, rozumiesz to, kurwa?! Nie pokazuj mi tego chudego kutasa, bo wypruję mu falki! Niech spierdala!
- Data: 9 czerwca 1944 roku.
- Opis: emocjonalny komentarz w sprawie śmierci dwóch kolegów Joe' ego – Lary' ego Allena i Michaela Garnetta oraz nie obronieniu ich przez starszego szeregowego Kevina Legetta.
- To nie ma sensu. To nie ma żadnego, cholernego sensu!
- Data: 11 czerwca 1944 roku.
- Opis: majaki po śmierci kolegi z oddziału, Michaela Desoli.
[edytuj] Kevin Legett
- Zapłacisz za to? Właśnie wywaliłeś jej pieprzoną furtkę!
- Data: 5/6 czerwca 1944 roku.
- Opis: po utorowaniu drogi do pozycji niemieckich przez Larry'ego Allena.
- Fox sześć, tu King dwa, odbiór! Fox sześć, tu King dwa, zgłoście się do cholery! Fox sześć, jesteście tam do kurwy nędzy?! Sierżancie, to gówno nie działa! Mamy przejebane!
- Data: 6 czerwca 1944 roku.
- Opis: próba kontaktu radiowego z centralą.
- Chcecie mnie?! To mnie kurwa weźcie! Weźcie mnie!
- Data: 13 czerwca 1944 roku.
- Opis: szał podczas obrony wzgórza 30. Wkrótce po wykrzyczeniu tych słów Legget został zabity.
[edytuj] Larry Allen
- Poczekamy jeszcze chwilę i nie będzie kurwa żadnego pierdolonego światła!
- Data: 5/6 czerwca 1944 roku.
- Opis: Odpowiedź na rozkaz Grega brzmiący „Poczekać na zielone światło”. Tuż przed lądowaniem w Normandii, gdy samolot ich przewożący miał krytyczne uszkodzenia.
- Cały dzień strzelałem do Szkopów, który wysypywali się z tej cholernej plaży. Zostały mi dwa magazynki! Ale mam coś dla ciebie, Baker. Browning kaliber 0,3 cala. Szkopy bronili tego jak lwy, dopóki nie wymieszałem ich granatem. Zrób z niego właściwy użytek, tylko uważaj na krew na cynglu.
- Data: 6 czerwca 1944 roku.
- Opis: fragment rozmowy zaraz przed desantem na plaży Utah.
- Mówię tylko, że logistycznie rzecz biorąc supermen rozwaliłby batmana bez żadnego problemu.
- Data: 8 czerwca 1944 roku.
- Opis: fragment koleżeńskiej rozmowy na temat „superbohaterów”.
[edytuj] Michael Garnett
- Jeden biedny drań próbował się wysrać, ale Allen go zdjął. Zawzięty Szkop, próbował jeszcze siegnać po karabin.
- Data: 6 czerwca 1944 roku.
- Opis: fragment rozmowy zaraz przed desantem na plaży Utah.