Benjamin Barber

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacja, szukaj
Benjamin Barber

Benjamin Barber (ur. 1939) – amerykański politolog.

  • Cały ruch praw obywatelskich wokół Martina Luthera Kinga wyrósł z Południowej Konwencji Baptystów. Postępowe zmiany w Ameryce czterdzieści lat temu miały korzenie religijne.
  • Co to za demokracja, skoro ubiegać się o wybór mogą tylko ludzie, którzy mają milion albo 10 mln dolarów?
    • Źródło: rozmowa Adama Leszczyńskiego, Chrzanić banki, „Gazeta Wyborcza”, 26–27 listopada 2011.
    • Zobacz też: demokracja
  • Nasze społeczeństwo nagradza łatwe i karze trudne. Na każdym kroku obiecuje dożywotnie profity, idącym na łatwiznę i upraszczającym to, co złożone. Utrata wagi bez ćwiczeń fizycznych, małżeństwo bez zobowiązań, malowanie i gra na fortepianie bez instrukcji, bez praktyki i dyscypliny, „dyplomy” z Internetu bez rzetelnych studiów, sukcesy w sporcie osiągane dzięki sterydom i szpanerstwu.
  • Obok religijnego fundamentalizmu istnieje również ten rynkowy, który niszczy demokrację. I nie mam na myśli jedynie amerykańskich Republikanów, ale także Demokratów, nie tylko brytyjskich torysów, ale również liberałów i ludzi Partii Pracy – wszyscy oni są dziś głęboko nieufni wobec demokracji i roli rządu, co jest – niestety – zwycięstwem neoliberalizmu i rynkowego fundamentalizmu.
  • Odwiedźcie (...) meczet w Damaszku, katedrę w Reims, buddyjską świątynię w Bangkoku. Choć w każdym z tych miejsc napotkacie tę samą atmosferę pobożności, zorientujecie się bez trudu, że każde z nich należy do innej kultury. Potem siądźcie w fotelu multipleksowego kina, odwiedźcie (...) centrum handlowe, nowoczesny hotel, czy restauracje szybkiej obsługi w jakimkolwiek mieście świata – i spróbujcie sobie wyobrazić gdzie jesteście. Okaże się, że nigdzie i wszędzie(...) uniwersalne obrazy atakują oczy, uniwersalne dźwięki atakują uszy(...) nie sposób się zorientować w jakim kraju akurat przebywacie”.
    • Źródło: Dżihad kontra McŚwiat
    • Zobacz też: globalizacja
  • Sądzę, że to nie abstrakcyjne wyobrażenia czy życzenia, lecz wspólne interesy różnych ludzi i grup stwarzają szansę popchnięcia spraw świata w stronę pożądanych zmian.
  • W USA – jak ukazują badania – ludzie z klasy średniej są bardziej religijni niż ludzie biedni. Nie bardzo też wierzę w to, że religijność jest w sposób konieczny związana z biedą. Istnieje raczej część natury ludzkiej poszukująca jakiejś siły wyższej, przynależności do wspólnoty wierzących, dobrej nowiny, które pomagają żyć – tak było zawsze. Religijność to nie tylko efekt resentymentów ludzi ubogich, takie podejście ma coś z postawy paternalistycznej.
  • W zglobalizowanym świecie prawdziwa władza nie jest w rękach państw, ale miast. Historia zatacza koło: od miast-państw przez państwa narodowe po samorządy.
    • Źródło: „Forum”, 4 lutego 2013.
  • Żyjemy w świecie współzależności, w którym żaden kraj, nawet najpotężniejszy, nie jest w stanie działać skutecznie w pojedynkę.