Przejdź do zawartości

Marginalizacja

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
(Przekierowano z Wykluczenie społeczne)

Marginalizacja, wykluczenie społeczne – wykluczenie z udziału w życiu społecznym jednostek, grup społecznych lub w ujęciu globalnym społeczeństw w stosunku do ich otoczenia społecznego. Wykluczenie społeczne może odnosić się do procesu wykluczania jednostek i grup albo do stanu wykluczenia.

  • Głównym i podstawowym powodem, dla którego państwo zajmuje się dzisiaj ubogimi, jest już jednak nie chęć utrzymania ich w dobrej formie fizycznej i psychicznej, ale nadzorowanie. Należy pilnować, aby nie wyrządzali szkód i nie sprawiali kłopotów: trzeba ich kontrolować, obserwować, monitorować i dyscyplinować. Instytucje zajmujące się ludźmi biednymi i niezaradnymi życiowo nie są kontynuacją instytucji państwa opiekuńczego. Mimo mylących nazw, służą raczej wykluczeniu niż przyłączeniu, są narzędziem izolowania, a nie integrowania ubogich.
  • Nie może tak być, że nie staje się wiadomością dnia fakt, iż z wyziębienia umiera starzec zmuszony, by żyć na ulicy, natomiast staje się nią spadek na giełdzie o dwa punkty. To jest wykluczenie. Nie można dłużej tolerować faktu, że wyrzuca się żywność, podczas gdy są ludzie cierpiący głód. To jest nierówność społeczna. Dzisiaj wszystko poddane jest prawom rywalizacji i prawu silniejszego, gdzie możny pożera słabszego. W następstwie tej sytuacji wielkie masy ludności są wykluczone i marginalizowane: bez pracy, bez perspektyw, bez dróg wyjścia. Samego człowieka uważa się za dobro konsumpcyjne, które można użyć, a potem wyrzucić. Daliśmy początek kulturze „odrzucenia”, którą wręcz się promuje. Nie chodzi już tylko o zjawisko wyzysku i ucisku, ale o coś nowego: przez wykluczenie zraniona jest w samej swej istocie przynależność do społeczeństwa, w którym człowiek żyje, ponieważ nie jesteśmy w nim nawet na samym dole, na peryferiach czy pozbawieni władzy, ale poza nim. Wykluczeni nie są „wyzyskiwani”, ale są odrzuceni, są „niepotrzebnymi resztkami”.
  • Oto ludzie z trupimi czaszkami na patkach mundurów okazali się degeneratami, kompensującymi sobie swoje wcześniejsze wykluczenie społeczne oraz skazy osobowości gorliwym uczestnictwem w machinie zbrodni.