RRRrrrr!!!

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

RRRrrrr!!! – Kiedy jaja miały kły (fr. RRRrrrr!!!) – francuski film fabularny z 2004 roku, w reżyserii Alaina Chabat'a. Autorami scenariusza są Pierre-François Martin-Laval, Jean-Paul Rouve, Maurice Barthélémy, Alain Chabat, Marina Foïs.

Wypowiedzi postaci[edytuj]

  • 9 maja 1969 amerykańska 101 dywizja piechoty kierowała się na leżąco, w odległości 2 km od północnej granicy Laosu, wzgórze numer 937. To miał być prosty zwiad. Dla sił Wietkongu wzgórze 937 miało znaczenie strategiczne. Dziesięciu świeżo upieczonych rekrutów ze 101 dywizji sądziło, że idzie na rutynowe zadanie, które potrwa niecałe dwie godziny. Bronili się dziewięć długich dni. Ten film nie ma z tym nic wspólnego.
    • Postać: narrator.
  • Ale żona nie mogła brać udziału w wypadku, bo była u mojej siostry! Inna rzecz, że się dziwiłem, bo nie mam siostry…
    • Postać: wódz
  • Skoro nie zabiło jej zwierzę… to może jakaś roślina? (Cisza). Rzodkiewka…?
    • Postać: mężczyzna 5

Dialogi[edytuj]

  • Wódz: Ach, witam moje pysiaczki! Ach, Ewa… Wszystko w porządku? Grzeczne były?
    Ewa: Tak, aniołki. Rzucały się kamieniami, tak jak zawsze.
    Wódz: Ehe… Świetnie, świetnie… Doskonale, doskonale…
    Ewa: No… No to ja…
    Wódz: Chwileczkę… E, nie no, naprawdę… Skarbie, rano to chyba mieliśmy dwanaście dziecków…
    Żona wodza: Ano tak, faktycznie…
    Ewa: A, bo Adama zeżarł jakiś zwierzak, jak zbieraliśmy jagody!
    Wódz: No właśnie, czyli miałem rację!
    • Opis: w domu wodza.
  • Adam „Blondas”: Fajnie, nie?
    Adam: No, fajnie jak jest fajnie. Nie masz tak czasem, że aż chcesz coś zrobić?
    Adam „Blondas”: Nie…
    Adam: Ja tak samo…
    Adam „Blondas”: Zakurzysz?
    (Podaje mu rękę)
    Adam: Kurzajki są niezdrowe.
    (Adam „Blondas” przykłada rękę do ust i zaciąga kurzajkę jak papierosa, a Adam trzyma głowę ciągle w górze)
    Adam „Blondas”: No co tak trzymasz tę głowę? Boisz się, że się poczochrasz?
    Adam: Nie…
    Adam „Blondas”: Coś chyba kręcisz…
    Adam: A skąd… Zazdrościsz mi, bo są modne.
    Adam „Blondas”: Nie były proste jak byłeś mały?
    Adam: Nie! Zawsze miałem kędziorki. Dziadek miał kędziorki, ojciec miał kędziorki, moje dzieci i wnuki też miały kędziorki! Uwierz mi, proszę cię…
    Adam „Blondas”: Dobra.
    Adam: Dzięks.
    • Opis: Adam i Adam „Blondas” nad rzeką.
  • Wódz: I co? Kogo tam teraz zabijesz? Mrówki?
    Ludzie: (Śmiech)
    Wódz: Korzenie?
    (Cisza)
    Wódz: No, ten nie był najlepszy…
    • Opis: wódz naśmiewający się ze Znachorologa, który wpadł w pułapkę.
  • Narrator: Jest 35 tysięcy lat p.n.e. W dziewiczych okolicznościach przyrody, mamuty beztrosko dzielą przestrzeń z koniozaurami, kurozaurami i glistozaurami…
    (Kurozaur chce zjeść glistozaura)
    Glistozaur: Nie, nie, nie, nie! Kurczę, nie!
    (Kurozaur połyka glistozaura)
    Glistozaur:(z wnętrza brzucha) Wiesz, co? Ale jesteś!
    Narator: To tu od niedawna żyją pierwsi przedstawiciele gatunku Homo sapiens sapiens – człowiek współczesny.
    Wódz: Świetnie. Znacie moją żonę, tak?
    Ludzie: Tak, wodzu.
    Wódz: Ładna, co?
    Ludzie: Tak, wodzu.
    Wódz: No dobra, teraz apel.
    Narrator: Niczym Adam i Ewa.
    Wódz: Adam?
    Mężczyzna 1: Jestem!
    Wódz: Adam?
    Mężczyzna 2: Jestem!
    Wódz: Ewa?
    Kobieta 1: Jestem!
    Wódz: Ewa?
    Dziewczynka: Jestem!
    Wódz: Adam?
    Mężczyzna 3: Jestem!
    Wódz: Adam?
    (Cisza)
    Wódz: Adam?
    (Cisza)
    Wódz: Adama jak zwykle nie ma. Adama zapewne też nie ma, tak?
    (Cisza)
    Wódz: No jasne, jak zwykle ich wcięło…
    • Opis: początek filmu.
  • Mama Adama „Blondasa”: Może dzisiaj śpij z nami, maleństwo?
    Adam „Blondas”: Mamo, jestem za stary. Aczkolwiek… z tobą to nawet mogę, jak tata już umrze…
  • Wódz: Nazwę to coś… „zbrodnia”…
    Zapowiadacz nocy: Zbrodnia…
    Wódz: A, nie wiem, tak mi przyszło… Mógłbym powiedzieć „mord”. Nie, nie, wolę „zbrodnia”…
    Zapowiadacz nocy: To ładnie, „zbrodnia”…
    Wódz: Prawda?
    • Opis: wódz nazywa zbrodnię „zbrodnią”.
  • Wódz: No. Jak zwierzęta zaczną napadać w jaskiniach, to nie wiem…
    Mężczyzna 4: Ale co wy tak wszyscy z tymi zwierzętami? Przecież widać, że nie nadgryziona. Zwierzę by ją zeżarło.
    Adam: No, chyba że było najedzone.
    Wódz: Albo miało anoreksję…
    Mężczyzna 4: Wszyscy mieliśmy kogoś, kogo coś zeżarło. Zwierzęta zażerają ofiary.
    Adam „Blondas”: Nie zżerają.
    Mężczyzna 4: Nie zażerają? Nie zażerają?! No to chodź.
    (Mężczyzna 4 pokazuje mu zwierzę)
    Mężczyzna 4: Widzisz tego misiozaura?
    (Mężczyzna 4 podchodzi do misiozaura i szturcha go)
    Mężczyzna 4: Wstawaj.
    (Mężczyzna 4 kopie go)
    Mężczyzna 4: Wstawaj, mówię!
    (Zwierzę go zabija)
    Misiozaur:(wzruszając ramionami) No co?
    Adam „Blondas”: Ale ja miałem na myśli, że nie mówi się „nie zżerają”…
    • Opis: Blondas poprawia mężczyznę, ale ten źle go zrozumiał i daje się zabić misiozaurowi.
  • Adam „Blondas”: No więc, to było tak: tropiliśmy zwierza…
    Adam: … Tak, tropiliśmy, tropiliśmy, tropiliśmy, tropiliśmy…
    Adam „Blondas”: … Jajka…
    Adam: … I jak tak tropiliśmy…
    Adam „Blondas”: … Jajka…
    Adam: … To znaleźliśmy to dla wodza. Wiadomość od wodza brudnowłosów.
    • Opis: Adam i Adam „Blondas” dają wiadomość wodzowi od wodza brudnowłosów.
  • Adam „Blondas”: Otóż, pana żona i ja mamy romans… ale głównie ona.
    Wódz: O mój Boże… Jak udało wam się zmylić moją czujność? O mój Boże… O mój Boże… O mój Boże…
    Adam „Blondas”: Jeszcze raz…
    Wódz: O mój Boże… Ja też muszę ci coś wyznać… Nie przejmuj się, ale… ja też z nią spałem…
    Adam „Blondas” O mój Boże…
    Wódz: Ty spałeś z moją żoną, ja spałem ze swoją – jesteśmy kwita.
    (Przytulają się)
    Adam „Blondas”: Wodzu, jeśli nadal mamy z nią sypiać, trzeba ratować jej życie!
    • Opis: wyznanie Adama „Blondasa”.
  • Adam „Blondas”: Przepraszam, ale znachorolog może właśnie morduje pana żonę…
    Wódz: No to niech czeka! Sześć dni byli w drodze! Przynajmniej niech się dowiedzą, że niepotrzebnie!
    Mężczyzna 6: Siedem dni.
    Adam „Blondas”: Co?
    Wódz: To nie poszliście Zboczem Zboczka?
    Mężczyzna 7: W tamtą tak, ale z powrotem poszliśmy przez…
    Adam „Blondas”: Wodzu, naprawdę się zbierajmy, bo…
    Wódz: Tak, tak, Blondas… Bo ja zwykle…
    Adam „Blondas”: Przestań mnie nazywać „Blondasem”! Nazywam się Adam, ADAM „Be-eL-O-eN-DAS”!
  • Znachorolog: Widzicie? Zaszyto jej wszystkie otwory.
    Adam: Wszystkie? Nawet duże palce u nóg?
    Adam „Blondas”: Palce u nóg to nie są otwory.
    Adam: Ach, tak? To czemu się mówi: „Daj kurze palec, a wsadzi dziób”?
    Adam „Blondas”: Nie mówi się tak.
    • Opis: rozmowa nad ciałem zmarłej Ewy.