Przejdź do zawartości

Zkibwoy

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów

Zkibwoy, również Jobikz (właściwie Adam Rutkowski, ur. 1981) – polski raper i autor tekstów, związany z podziemiem hip-hopowym i uważany za jednego z jego najsłynniejszych przedstawicieli w Polsce. Oprócz prowadzenia kariery solowej występował również w duecie Brudne Serca z raperem Smarki Smarkiem oraz zespole Starszy Brat.

Cytaty z utworów

[edytuj]
  • Jedna miłość, jedna matka, jedna kobieta życia
    Jeden ja, jeden przekaz
    Jedenasty września rozsypał każdą kalkulację i prawdopodobieństwo
    Jedyny autorytet umarł w Watykanie przez to
    Bóg podzielił się na miliard wyznań
    Jeden bunt w nas to ta jedna religia
  • Mamy wyobraźnię, fantazję – oryginał
    Patrz na panoramę tego co fajne i masz
    Prawdziwą magię, jak najbardziej styl
    To niedokładnie jest standardem dziś
    Ale jesteśmy dźwiękiem, który zawsze obok
    A te pętle i poziom to nasze logo!
    • Utwór: Kawałek z wielokrotnymi rymami do Eli (2005)
Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne!
  • Nigdy nie rezygnują z ryzyka tylko głupcy
    Zabezpiecz kapitał, którego nigdzie nie kupisz
    Ludzie, których łączy hajs, są z reguły sztuczni
    Wybierz słusznie, chyba że, kurwa, nie musisz!
    • Utwór: Masz prawo (2006)
  • Nowe życia dwudziestoparoletnich starców
    Nowe bloki
    Nowe śmieci, nowe śmierci neo-punku
    Słuchasz o tym, czy żyjesz tym? Sam nie wiem
    Z gruntu małe ma znaczenie, co było, a nie jest
    • Utwór: Co było, a nie jest (2009)
  • Wielu rzeczy nie wiem, nie jest ich pewien mój umysł
    Bez dumy stoję na przeciwko tych, co zjedli rozumy
    Nie wiem, czy jest Bóg, nie przekonał mnie jak dotąd
    Ale mam za mało czasu tu, by robić z tego kłopot
    • Utwór: C.Z.Ł.O.W.I.E.K.U. (2011)

Obskurw King

[edytuj]
  • Był tu i był tam, słyszał raczej dużo
    Nie stara się zmieniać świata, jak Jacek Kuroń
    Mówi: „Przez tych lat parę zdążyłem Boga zapomnieć
    To popierdolone, czuję się niestosownie, gdy się modlę”
  • Co z tego, że siedziałem w książkach za małolata
    Gdy chciałem mieć ten jakiś podstaw balans?
    Dawać chcę więcej, niż oni chcą kupić!
    • Utwór: Ostatni wers
  • Nikt nie myśli tu kilka jebanych lat na przód
    Bo nie wiesz, czy nie zgaśnie słońce do tego czasu
    Może zmiany klimatu przyciągną tu Syberię?
    • Utwór: Źli i łysi
  • Słuchaj innych, nawet głupców, słuchaj, jak oddycha miasto
    • Utwór: Młoda
  • To taki banał, że wciąż chodzę swoją drogą
    Ale tak to już jest, wolę dawać słowo solo
    Zawsze jakoś dziwnie, i tak dopnę swego
    Połowa czat na farta, reszta dobre demo
    • Utwór: Skandale
  • W dal się nie patrzę, nie jestem jasnowidz
    W dal to się skacze, jak ma się samochody
    • Utwór: Czat na farta

Psiakrew

[edytuj]
  • Staram się nie przechylać już za nikogo
    Bo w głowie mam tych, którzy przegrali z chorobą
    I ciągną za sobą rodziny w otchłań – okrutne
    I horror to lepsza opcja niż strach przed jutrem
    • Utwór: Empatia
  • Napisz jakieś bohomazy na tej kartce
    Możesz wszystkim potem wjebać, że to artyzm, meniu
    To państwo nie jest gotowe na Banksy'ego
    • Utwór: Ciemność, płyty i ja
    • Zobacz też: Banksy
  • Wstaję zmurszały jak te mury Warszawy
    I nie mam czasu się pierdolić w nienawiść
    Dwanaście kilo dni w tej szklanej klatce
    Poświęcę się jeszcze dla dobra sprawy
    Gaszę budzik swipem, w powietrzu gest
    Mam plazmę na ścianie, wyboru już nie
    Śniadanie na kredyt, syntetyczna marchew
    Wsiadam w kołowrotek, co dzień jest poniedziałek
    Obok mnie robi armia takich, jak ja
    Niewolnicy ciał na afiszach
    Codziennie marzę poczuć coś
    Mat i szach
    Sen, praca, sen, non stop to ćpam
    • Utwór: San Junipero
  • To dla moich ludzi na nockach w piątek
    Dla tych, co się duszą w korpo od dziewiątej do piątej
    Tych, co mają problem z sosem i znaleźć robotę
    I co mają dużo zmartwień, bo mają parę pociech
    W waszych oczach widzę fragmenty siebie
    Kocham, bo nie dorównuję wam w żadnym aspekcie
    Tylko wy, towarzysze tej wycieczki wstydu
    I jedyne czego chcemy tu, to bezpieczny wybór
    • Utwór: Ikona

Zobacz też

[edytuj]