Przejdź do zawartości

Traktat moralny

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów

Traktat moralnypoemat Czesława Miłosza z 1947 roku.

  • I w owym wrześniu pełnym żalu,
    Potężną dozą weronalu
    Śmierć uznał za rzecz tak zaszczytną,
    Że to, co zaczął, skończył brzytwą.
  • Kark skręcić komuś jest drobnostką,
    Potem Komedię czytać Boską.
  • Mając znajomość z nocy kresem
    Zasiadaj nad Tukidydesem
    I purpurowy sok destyluj,
    Aż palcem dotkniesz
    ziarna stylu
    I szukaj, jaki wtedy będzie
    Ślad stopy ludzkiej na legendzie.
  • Nie jesteś jednak tak bezwolny,
    A choćbyś był jak kamień polny,
    Lawina bieg od tego zmienia,
    Po jakich toczy się kamieniach.
  • Pośród żarcików, anegdotek,
    Szlachecki wspominając miodek,
    Chyli się Polska w trudne czasy
    Przed bóstwem wódki i kiełbasy.
  • U nas ciekawy był Witkiewicz.
    Umysł drapieżny.
    Jego książek
    Nie czytać – prawie obowiązek.
    W ciągu najbliższych stu lat chyba
    Nikt w Polsce jego dzieł nie wyda.
  • W nasze dni zamglone,
    Stylem zasnute jak kokonem,
    Sięgaj
    I przędzę bierz za przędzą,
    Aż kruche nitki się rozkręcą
    I na dnie z wolna się ukaże
    Poczwarka nietykalna zdarzeń.
    I przędzę zwiń. I z pełną wiedzą,
    Że tylko przez nią oczy śledzą
    Tę gwiazdę przeobrażeń wrzącą –
    Czyń, póki dni ci się nie skończą
  • Żywot grabarza jest wesoły.
    Grzebie systemy, wiary, szkoły.

O Traktacie moralnym

[edytuj]