Traktat moralny
Wygląd
Traktat moralny – poemat Czesława Miłosza z 1947 roku.
- I w owym wrześniu pełnym żalu,
Potężną dozą weronalu
Śmierć uznał za rzecz tak zaszczytną,
Że to, co zaczął, skończył brzytwą.- Opis: o Witkacym.
- Idźmy w pokoju, ludzie prości. Przed nami jest – „Jądro ciemności”.
- Opis: ostatnie zdania poematu.
- Kark skręcić komuś jest drobnostką,
Potem Komedię czytać Boską.
- Mając znajomość z nocy kresem
Zasiadaj nad Tukidydesem
I purpurowy sok destyluj,
Aż palcem dotkniesz
ziarna stylu
I szukaj, jaki wtedy będzie
Ślad stopy ludzkiej na legendzie.- Zobacz też: Tukidydes
- Nie jesteś jednak tak bezwolny,
A choćbyś był jak kamień polny,
Lawina bieg od tego zmienia,
Po jakich toczy się kamieniach.
- Pośród żarcików, anegdotek,
Szlachecki wspominając miodek,
Chyli się Polska w trudne czasy
Przed bóstwem wódki i kiełbasy.
- U nas ciekawy był Witkiewicz.
Umysł drapieżny.
Jego książek
Nie czytać – prawie obowiązek.
W ciągu najbliższych stu lat chyba
Nikt w Polsce jego dzieł nie wyda.- Zobacz też: Stanisław Ignacy Witkiewicz
- W nasze dni zamglone,
Stylem zasnute jak kokonem,
Sięgaj
I przędzę bierz za przędzą,
Aż kruche nitki się rozkręcą
I na dnie z wolna się ukaże
Poczwarka nietykalna zdarzeń.
I przędzę zwiń. I z pełną wiedzą,
Że tylko przez nią oczy śledzą
Tę gwiazdę przeobrażeń wrzącą –
Czyń, póki dni ci się nie skończą
- Żywot grabarza jest wesoły.
Grzebie systemy, wiary, szkoły.
O Traktacie moralnym
[edytuj]- Mam przed sobą najwybitniejszy utwór polski napisany po 1939 r.
- Autor: Jerzy Stempowski
- Źródło: Andrzej Franaszek, Miłosz. Biografia, Kraków 2012, s. 441.