Przejdź do zawartości

Tomasz Leśniowski

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Tomasz Leśniowski

Tomasz Leśniowski (ps. David Magen; ur. 1968) – polski poeta, dyplomowany animator społeczno-kulturalny.

  • Autobus stanął – koniec przygody za złoty 5,60. Z tablicy
    odjazdów wybieram godzinę powrotu. Z życia – pijaka, który
    sika na drzwi dworcowe. Cyganki, by żebrać, wysiadły
    z poloneza. Clochardzi piją wino, van Gogh poprawia
    opatrunek na głowie. Poligloci translatują, transwestyci śpią
    po nocy. Świat mnie męczy, chyba nie jest mój.
    Na dziedzińcu starego konwiktu, jak kostka cukru w zbyt
    słodkiej herbacie, wsiąkam powoli w posągi, rzeźby i portale.
    • Źródło: Niedziela w Kłodzku. Ulicą Wita w górę, z tomu Ulica Bohaterów Getta. Wiersze wybrane, Wydawnictwo Drukarnia Kokociński Sp. z o.o., Nowa Ruda 2022 (ISBN 9788366996304), s. 25.
    • Zobacz też: Vincent van Gogh
  • Lipiec to...
    korale wczesnych wiśni
    – kulki szklane
    krzyk jaskółki
    napis na murze w Lozannie
    NOTHING COMPARES...
    zrobiony czerwonym spray’em
    siwy mężczyzna
    na ławce
    z dużym bordowym miśkiem
    w Dusznikach-Zdroju
    pożary szalejące
    na Podhalu
  • Na
    twoim grobie
    wyrosła
    jeżyna
    Ile lat
    minęło
    gdy śmierć
    mi ciebie
    zastąpiła
    • Źródło: * * *, z tomu Ulica Bohaterów Getta. Wiersze wybrane, Wydawnictwo Drukarnia Kokociński Sp. z o.o., Nowa Ruda 2022 (ISBN 9788366996304), s. 8.
  • Na żydowskim cmentarzu
    kasztanów nikt nie zbiera
    Łzami więc
    rozbite tablice posklejam
    Położę kamień
    na grobie Lassalle’a
    To był zwykły dzień
    czy Noc Kryształowa
  • Nasz pocałunek popijam Coca-Colą. Od stolika w kącie,
    przed chwilą, ktoś odszedł. Niebieski, Biały, Czerwony?
    Pozostał tylko refleks światła odbity od szklanki wody. Niech
    żyje fin de siècle i wyzwolenie kobiet. Nieprawda. W kościółku
    obok promień słońca najedzie na złożenie w grobie.
    • Źródło: Pocałunek i złożenie w grobie, z tomu Ulica Bohaterów Getta. Wiersze wybrane, Wydawnictwo Drukarnia Kokociński Sp. z o.o., Nowa Ruda 2022 (ISBN 9788366996304), s. 29.
    • Zobacz też: Niebieski, Biały, Czerwony
  • Pełne udręki życie zaczęło się za wcześnie.
    Wypadek autobusowy był tylko pretekstem.
    Gdy krwawe serce przebija poręcz, z głowy
    wylatują kolorowe ważki. Ucisk kobiet stał się
    zbyt dosłowny, cierniowe naszyjniki raniły naprawdę.
    Wokół kamiennych idoli rosły tropikalne kwiaty,
    gdzie skakały oszalałe małpy.
    • Źródło: Frida Kahlo, z tomu Ulica Bohaterów Getta. Wiersze wybrane, Wydawnictwo Drukarnia Kokociński Sp. z o.o., Nowa Ruda 2022 (ISBN 9788366996304), s. 32.
    • Zobacz też: Frida Kahlo

O Tomaszu Leśniowskim

[edytuj]
  • O subtelnych, aforystycznych utworach Dawida Magena z Nowej Rudy pisałem już kiedyś w tej rubryce, więc teraz tylko z satysfakcją odnotuję ukazanie się jego osobnego tomiku „na twym grobie”, wydanego przez noworudzki Klub Literacki Ogma (1991).
    • Autor: Mieczysław Orski, poza oficyną, „Odra” nr 1, 1992.
  • Poezja, która towarzyszy skrzywdzonemu czy poniżonemu człowiekowi, nie powinna skrzyć się od ozdóbek. Musi skupić uwagę na treści dotyczącej mechanizmów wykluczenia i nienawiści, musi mówić wprost (...) Redukcja poetyckiej piękności łączy się z odważnym ujawnianiem skrajnych emocji – miłości do ofiar, nienawiści do prześladowców i morderców. To są momenty tej książki najśmielsze i może najbardziej ryzykowne (...) To w tych fragmentach pojawiają się echa poezji Nowej Fali, to w nich słychać głos Bertolda Brechta czy Hansa M. Enzensbergera. Magen w swojej wersji odpowiedzi na pytanie Miłosza („Czym jest poezja, która nie ocala/ Narodów ani ludzi?”) stawia wszystko na jedną kartę. Decyduje się na interwencyjne ocalanie ostrym i bezpośrednim słowem, ocalanie totalne, głęboko zaangażowane. Tak złorzecząc katom i dowartościowując ofiary, dochodzi do ściany, do słowa poruszającego w każdym systemie ekspiacji: Auschwitz (…) To jedno słowo wyczerpuje sens. Krzyczy na przestrzał pustej kartki.
  • Pseudonim jest najistotniejszym gestem artystycznym, życiową kreacją Leśniowskiego. Gestem określającym jego nosiciela społecznie, historycznie, ale również transpozycją na to, co ogólne, tego, co intymne, wypowiedzeniem w języku powszechnym tego, co nie do wypowiedzenia. I myślę, że w takim głębokim ufundowaniu stworzonej przez autora persony leży przyczyna bezkompromisowości sądów i pojawiającej się niekiedy bezwzględności sformułowań. Mocy swoistego de profundis, nierodzącego się jedynie z przekonań, z pracy umysłu, ale czerpiącego z rezerwuaru emocji, zasobów własnego doświadczenia. Autor tomu jest człowiekiem o ponadprzeciętnej wrażliwości i empatii, który zdaje sobie sprawę, iż traci szansę na pełną akceptację środowiska, w jakim wyrósł, wewnętrznie tym bardziej jej potrzebuje i stąd, być może, obok twórczości sensu stricto, jego spolegliwość, okołoliteracka i pozaliteracka aktywność organizacyjna w społeczności lokalnej, o czym sporo dowiadujemy się z posłowia Maliszewskiego.
    • Autor: Antoni Matuszkiewicz, Piętno koloru. O poezji Davida Magena, „Fraza” nr 3 (121), 2023, s. 99–109.
  • Ta książka, stanowiąca wybór jego wierszy, świetnie pokazuje, jaką drogę przeszedł noworudzki twórca. Od nastrojowych, symbolicznych wierszy, często zakorzeniony w tradycji żydowskiej, do surowych, rwanych zapisków, przypominających notatkę znalezioną w śmietniku, pisaną zgodnie z zasadą: idę, widzę, opisuję. Jednocześnie książka ta pokazuje coś więcej, zwraca uwagę na jeszcze jeden walor tej twórczości (...) mianowicie książka uwypukla społeczne zaangażowane, bijące z utworów Magena. Dopiero teraz (…) uzmysławiają nam, że mieliśmy w Nowej Rudzie poetę, który na przełomie wieków przestrzegał przed odradzającym się faszyzmem, narodowcami, przed majaczącą na horyzoncie wojną polsko-polską (...) W tekstach noworudzianina wyraźnie czuć lęk przed Historią, która zaczyna zataczać koło, przed powrotem do czasów eksterminacji. Zresztą sam tytuł książki (...) możemy potraktować jako ostrzeżenie. Ponieważ jeśli zapomnimy o przeszłości, doprowadzimy do tego, że ona się niechybnie powtórzy.
    • Autor: Rafał Różewicz, Ludzie wiersze piszą. Przegląd debiutów (Ulica Bohaterów Getta), „LiryDram” nr 83–84, kwiecień czerwiec 2022, s. 110–114.
  • W napływających do redakcji nadal w spo­rych porcjach tomikach (...) od czasu do czasu trafiają się za­skakujące niespodzianki literackie. Zaskakujące nie tylko swym kunsztem, ale i tym, że często tych ledwie kilka lub kilkanaście utworów wyszło spod pióra zupełnie nie znanego autora spoza metropolii, o którym nic nie wiadomo, może poza tym, iż ta jego skromna propozycja szybko przepadnie w zgiełku współczesnego cza­su i że nieprędko będzie się miało możliwość ponownego zetknięcia z jego twórczością. Taką intrygującą zapowiedzią liryczną wydaje mi się np. zestaw zaledwie pięciu utworów poety spod Wałbrzycha Davida Magena, zawarty w mało efektownej pod względem szaty typograficznej, a starannej jeżeli idzie o poziom i dobór artystyczny wierszy antologii poezji NKL Ogma. Są to teksty krótkie, miniaturowe, opierają zresztą swój warsztat na bardzo skondensowanej, eliptycznej miniaturze, pozostawiając w polu ledwo naruszonej tajem­nicy metafizycznej rozbudowaną sieć domysłów i intencji.
    • Autor: Mieczysław Orski, poza oficyną, „Odra” nr 2 1991.
  • Rozstrzygnięto XXI Ogólnopolski Konkurs Poetycki im. Haliny Poświatowskiej, organizowany w Częstochowie. W kategorii debiutu nagrody otrzymali: I - Beata Myszorek z Lublina, II - Krzysztof Kowalewski z Olsztyna, III - Piotr Smolak z Krakowa; w kategorii po debiucie: dwie II - Marek Brymora z Kalisza, Piotr Zazula z Wrocławia, III - Dawid Magen z Nowej Rudy.
  • Tomik zaty­tułowany „odłamek macewy” (druga po­zycja nowego noworudzkiego wydawnic­twa Poeci '97), który świadczy o tym, że Ogma rozmnaża się przez pączkowa­nie. Karol Maliszewski przewidział to i na­wet w motcie do wspomnianego tomiku napisał „oni coś jeszcze napiszą/ w 1997 usłyszycie o nich/ zmartwychwstanie po­ematu będzie ogłoszone". No­worudzkim poetom, wszystkim z resztą autorom, także redaktorom tomików wy­dawanym w tym mieście, życzymy zacho­wania dynamiki twórczej. Oto jeden z wierszy Davida Magena z tomiku „odła­mek macewy”:
    „Jeremiasz”
    Zawołajcie płaczki
    aby przyszły
    niech zaśpiewają nad Groznym
    pieśń żałobną
    a łzy wytry­sną
    z naszych oczu
    Ciał najeźdźców
    nikt nie zbiera
    Trupy zjadają
    głodne psy
  • David Magen, rocznik 1968, poeta związany z dynamicznie (...) rozwijającym się środowiskiem noworudzkim wydał ostatnio swój kolejny tomik poetycki zatytułowany „niedziela w kłodzku” (...) Jest to już czwarta książeczka tego autora. Jej premiera miała miejsce podczas 75. Kłodzkiego Wieczoru Artystycznego. Tomik ten, niewielki objętościowo, zaskoczył nie tylko czytelników, ale również (...) K. Maliszewskiego, który ową propozycję Magena skomentował następująco: (…) „Autor bierze się za bary z nowym sposobem poezjowania, nową poetyką. Znany do tej pory jako twórca subtelnych liryków inspirowanych Biblią, zabłysnął nagle jako lokalny oharysta. Aż go nie poznałem! Liryczne klonowanie (szukanie siebie samego pośród szybko zmieniającej się skóry świata) pchnęło Magena w objęcia surowej i pozornie niedbałej notatki, z której jednak skrycie wykapuje czułość. Jest jej jak na lekarstwo. Lekarstwem może być również chwila zadumy między „gwiazdą porno a Nike z Samotraki”. Wstrząs, który leczy”.
    • Autor: David Magen niedziela w kłodzku, „Środek – Magazyn Bywalców”, 1998, nr 2
  • Polubiłem Davida, choć nie znam jego imienia, a jedynie ksywkę. David Magen poeta. Magen intelektualista, bawi się słowami, poszukuje natchnienia w koperku i w żydowskich macewach. Szuka tematów w Biblii, to jest barda modne: Magen, chce być modny, chce być czytany, lubi jak go chwalą.
    • Autor: Robert Łopatka: O poezji Lucjana Anczykowskiego i Davida Magena, „Przegląd Kulturalny Gazety Prowincjonalnej Ziemi Kłodzkiej”, 1998, nr 6
  • Magen - marzyciel powiada: „Sklonuję siebie, odpornego na choroby,/ mniej wybrednego. Magen - pesymista: “Świat mnie męczy, chyba nie jest mój. Magen - podróżnik porusza się: “Między transcendencją bazyliki Sacré-Coeur a placem Pigalle./ Między kabiną sex-shopu a salą Luwru./ Między filmem video a szlakiem na Górę Włodzicką./ Między gwiazdą porno a Nike z Samotraki.
    • Autor: Robert Łopatka: O poezji Lucjana Anczykowskiego i Davida Magena, „Przegląd Kulturalny Gazety Prowincjonalnej Ziemi Kłodzkiej”, 1998, nr 6
  • Mam wrażenie, że Magen nie wie co wybrać, gdy idzie wyżej wymienioną drogą, tak przynajmniej twierdzą jego wiersze. „Z życia - pijaka, który sika na drzwi dworcowe. Cyganki, by żebrać, wysiadły z poloneza. Clochardzi piją wino, van Gogh poprawia opatrunek na głowie. Poligloci translatują, transwestyci śpią po nocy. Świat mnie męczy, chyba nie jest mój”. Magen nie mówi co sadzi o świecie, lecz jest tak zmęczony jakby sam był tym sikającym pijakiem, obolałym van Gogh`iem, cyganką, poliglotą i transwestytą. Upewniają mnie w tym przekonaniu słowa: “Świat... chyba nie jest mój”, to wymowne „chyba”. Czepiłem się Davida, tylko dlatego, że zaproponował mi swoimi wierszami ciekawy temat. Wybacz mi Magen jeśli zaszedłem Ci za skórę. Cytowane urywki wierszy pochodzą z tomiki Davida Magena “niedziela w kłodzku”
    • Autor: Robert Łopatka: O poezji Lucjana Anczykowskiego i Davida Magena, „Przegląd Kulturalny Gazety Prowincjonalnej Ziemi Kłodzkiej”, 1998, nr 6
  • Przez kilkanaście lat w Nowej Rudzie z inicjatywy Karola Maliszewskiego działał, wydając sporo publikacji Klub Literacki Ogma, dzięki któremu w niewielkim miasteczku w Kotlinie Kłodzkiej zaroiło się od młodych poetów. Jednym z dobrych duchów ożywiających Ogmę i jej „okolice literackie” był ówczesny uczeń David Magen, dziś autor już trzech zbiorków wierszy i redaktor antologii, członek nowej zawiązanej w Nowej Rudzie grupy Poeci `97. Najnowszy tomik Magena „odłamek macewy” (Nowa Ruda, 1997) kontynuujący kulturowe, archetypiczne zainteresowania autora, ukazał się jako pierwsza pozycja wydawnicza wspomnianej grupy, a Karol Maliszewski w posłowiu zwraca uwagę na odmienną od popularnej „o`harystycznej” tendencji “biblijną” perspektywę tej liryki: „Magen jest marzycielem wierzącym w możliwość ekspiacji. Jego wiersze próbując ożywić zastygłą mitosferę, żegnają się zarazem z pewną kulturą, mówiąc jej - w pew­nym sensie – przepraszam”.
  • Został rozstrzygnięty III Konkurs Poetycki Oficyny „Obok” w Dzierżoniowie (...) David Magen i K. Karwowski zostali jego laureatami otrzymując stosownie II nagrodę i wyróżnienie. Jeden z jurorów omawiajźc nagrodzone prace tak pisał o wierszach D. Magena: „Autor podpisujący się godłem „Dama” rów­nie wprawnie panuje nad słowem - panuje również z surowością dyktatora nad materialem lirycz­nym, który nieustannie podsuwa nieliryczny świat. Jeżeli „Agat” włącza do wiersza maksymalne bogactwo sensualnego świata, to „Dama” czyni przeciwnie - po ostrej selekcji pozostaje tylko okruchy, wydestylowane odłam­ki realności mitycznej, biblijnej, ar­chetypicznej. Tu wiersz nie jest notatnikiem, kartą z brulionu, to raczej jakaś misternie wypraco­wana, wymodelowana pieczęć nienazwanego, a ponadczasowo istniejącego „continuum” do którego kluczem - jak skrycie za­kłada bohater - może być tylko Biblia”.
    • Autor: Tomasz Leśniowski, Noworudzki Klub literacki Ogma - przypomina o sobie, „Gazeta Noworudzka”, 1995, nr 94
  • Czy zwró­ciliście uwagę na trawy kołyszące się wokół kamiennych tablic na okładce? Popatrzcie na te trawy. Niektóre złamane. Inne próbują jeszcze coś znaczyć. A kamienne macewy trwają. Los ludzki oplata się wokół kamiennych rdzeni symbolizujących jakieś trwałe wartości albo ześlizguje się w zdawkowe otchłanie. Ten poemat rozbity na strzępy opowiada o trawie, która woła z tęsknoty za kamieniem, za trwaniem, za trwałą wartością podsumowującą gwarancję wieczności.
    • Autor: Karol Maliszewski (posłowie) David Magen „Odła­mek macewy”
  • David Magen proponuje porzucenie perspektywy doraźnej, „oharystycznej”. Interesuje go moment wieczny, biblijny, powtarzający się archetypowo w tymczasowych odsłonach. Odsłona, jaką dokona w małym miasteczku w Sudetach, zasłaniając się odłamkiem macewy z Radomska, ma dla mnie znaczenie także pozaliterackie. Magen jest marzycielem wierzącym w możliwość ekspiacji. Jego wiersze próbując ożywić zastygłą mitosferę, żegnają się zarazem z pewną kulturą, mówiąc jej - w pewnym sensie - przepraszam. Tedy którejś nocy pójdziemy we dwóch tam, gdzie przysypane hałdą drzemią szczątki noworudzkich, niemieckich Żydów, i odczytamy je na głos, dopełniając ofiary. Innego końca historii nie będzie. Świat się jeszcze odnawia, przynajmniej w naszych zapiskach.
    • Autor: Karol Maliszewski (posłowie) David Magen „Odła­mek macewy”