Przejdź do zawartości

Tadeusz Krwawicz

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Tadeusz Krwawicz

Tadeusz Jan Krwawicz (1910-1988) - polski lekarz, okulista, profesor medycyny, jeden z najwybitniejszych na świecie autorytetów w dziedzinie okulistyki XX wieku.

  • Jestem wdzięczny, że zainteresował się pan moją nauką i osobą, ale oczekuje Pan ode mnie najgorszej rzeczy, jaką może zrobić uczony - dyktowania wspomnień. Nie, nie, uczony mówiący dobrze o swoich odkryciach - to wychodzi fatalnie, to się jeszcze nikomu nie udało... Może tylko Einsteinowi. On jeden zrobił to na pewno dobrze. Dominował nad opowieścią, ale sam pozostał w cieniu. Nie mogę się zgodzić na mówienie dobrze o sobie, nie będę się przed panem chwalił. Do tego jestem najbardziej powołany.
  • Oko rzeczywiście stanowi pewne tabu i słusznie przyznawane mu są znamiona cudowności, bo przecież w bardzo małej masie koncentrują się wyjątkowo wysoko wyspecjalizowane, a przy tym przeważnie płynne tkanki. Dzięki nim, w odpowiednio sprzyjających warunkach, oko może zidentyfikować płomień jednej świecy nawet z odległości dwudziestu siedmiu kilometrów.
  • Pewnie, każdy walczy o swoje. Wie pan, jaki jest najwyższy stopień ludzkiej zawiści? Homo homini profesor est. Musi być walka. I to jest walka ogólnoświatowa, bo nauka jest tylko jedna - ogólnoświatowa. Nie ma nauki amerykańskiej, polskiej, warszawskiej, lubelskiej czy lubartowskiej. Jest jedna nauka przez duże N, a reszta jest tylko wtórnością, udawaniem nauki, puszeniem się.
  • Racja to jeszcze nie wszystko. Czy nauka ma sens wtedy, kiedy dokonuje odkryć, czy wtedy, kiedy te odkrycia wprowadza w życie? Każde odkrycie, choćby największe, musi zjednać sobie ludzi. Nie wystarczy, że uczony coś odkryje. Musi jeszcze umieć to spopularyzować. Samo odkrycie dla odkrycia nie ma żadnego znaczenia. A historia polskiej nauki pełna jest zapomnianych odkryć i zapomnianych odkrywców. Słyszał pan pewnie, że dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Piekło brukowane jest zapomnianymi odkryciami.
  • Tych operacji i pacjentów było setki, może tysiące. Niech pan pamięta, że to była wojna. Przez Lwów przetaczał się front, byliśmy zalewani urazami, często beznadziejnymi. Dużo było dzieci, którym nie mogliśmy pomóc. To było najboleśniejsze, najtragiczniejsze.