Feliksa Kozłowska: Różnice pomiędzy wersjami

Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Usunięte 163 bajty ,  15 lat temu
m
format
(zbiór cytatów na podst. www.mariawita.pl)
 
m (format)
'''[[w:Feliksa Maria Franciszka Kozłowska|Feliksa Maria Franciszka Kozłowska]]''' (ur. [[w:27 maja|27 maja]] [[w:1862|1862]] w [[w:Wieliczna|Wielicznej]] koło [[w:Węgrów|Węgrowa]], zm. [[w:23 sierpnia|23 sierpnia]] [[w:-1921|1921]] w [[w:Płock|Płocku]]) -, założycielka i duchowa opiekunka [[w:Kościół Starokatolicki Mariawitów|mariawityzmu]], początkowo wewnątrzkościelnego ruchu reformatorskiego, a od [[w:1906|1906]] Kościoła niezależnego od [[w:Kościół rzymskokatolicki|Kościoła rzymskokatolickiego]].
 
*Bóg jest miłością Istotną, Wieczną i Nieskończoną. Ta miłość pragnie udzielać swe dary bez wyjątku wszystkim, dla ich wiecznego szczęścia. Kto je przyjmuje i korzysta z nich według Woli Bożej, - ten dostąpi Miłosierdzia i staje się szczęśliwy na wieki. Kto gardzi darami Miłości, odrzuca je, - nad tym spełnia się sprawiedliwość, ten staje się sam sprawcą swego nieszczęścia. W ten sposób Miłość wypełnia się w Miłosierdziu lub w Sprawiedliwości.
 
*Od chwili skonania Pana Jezusa na Krzyżu Łaska Boża nie przestaje przyświecać wszystkim ludziom, zarówno dobrym jak złym; podobnie jak słońce świecące nad pięknym kwiatem, któremu nadaje barwę, jak i nad brudnym ściekiem.
*Są trzy stopnie miłości Bożej: 1) kiedy dusza dla miłości Bożej strzeże się wszelkiego grzechu, 2) kiedy we wszystkim spełnia Wolę Bożą i 3) jest to ów płomień, który Chrystus Sam daje, a daje tylko tym, którzy usiłują poznać Wolę Jego i wypełniają ją. Kto nie dąży do drugiego stopnia, nie ostoi się na pierwszym.
 
*Piekło jest to miejsce odrzucenia od Boga. Ogień - to niepohamowana żądza duszy widzenia Boga i posiadania Go, która ją całą pożera, a nigdy nie spali. Rozpacz - to straszne słowo na wieki.
 
*Wszystkie cnoty bez miłości są niczym, a wtedy tylko są prawdziwie cnotami, kiedy wypływają z miłości Boga i bliźniego.
*Najkrótsza droga do miłości Bożej jest przez codzienne wyrzeczenie się siebie samego.
 
*Jak nadzieja w przyjście Mesjasza - Króla zawiodła Żydów, wiara w dogmaty rozdzieliła narody, tak miłość zjednoczy wszystkich.
 
*Głównym fundamentem zjednoczenia Kościołów, powinna być wiara i cześć dla Przenajświętszego Sakramentu Ołtarza. Każdy Kościół niech zachowuje zwyczaje, modły i nabożeństwa i niech drugiemu swoich praktyk religijnych nie narzuca. We wszystkim niech będzie miłość, w rzeczach niekoniecznych do zbawienia - wolność, a w koniecznych jedność.
 
*Jednego pragnę celu na ziemi, żeby wszyscy ludzie poznali i umiłowali Pana Jezusa Utajonego w Przenajświętszym Sakramencie Ołtarza, który jest nieustającą Ofiarą Błagalną za nasze grzechy i w Nim Samym zostali zjednoczeni, a nie w człowieku grzesznym, który jak cień przemija.
*Poznałam, że wielka chwała Boża polegać będzie na wskrzeszeniu i rozpowszechnieniu czci Przenajświętszego Sakramentu, i poznałam, że pomimo przeszkód Cześć ta musi się rozpowszechnić i że ogarnie cały świat.
 
*Poznałam, że szczęście Trójcy Przenajświętszej jest w miłości... Widziałam, że w Trójcy Przenajświętszej Bóg Jedyny Sam w Sobie doskonale szczęśliwy i uwielbiony, a chwałą, jaką przyjmuje od nas, jest miłość nasza ku Bogu. - Miałam wyjaśnione, że wszystkie wielkie dzieła, które niby mają nazwę chwały Bożej są niczym przed Bogiem, a wtedy tylko oddają chwałę Bogu, o ile pociągają dusze ludzkie do miłowania Boga...
 
*Doskonałości nie ma i nie może być ani w człowieku, ani od człowieka, ani przez człowieka. Dlatego Pan Jezus nam przypomniał, że Przenajświętszy Sakrament jest źródłem, środkiem i mocą doskonałości, a ponieważ ludzkość oddaliła się od tego Sakramentu, odstąpiła też od pierwotnego sposobu życia. Nic innego więc, ani czegoś nowego w Mariawityzmie nie ma, tylko wracamy do wiary i obyczajów pierwszych Chrześcijan w kapłanach, dziewicach i ludzie.
*Zrozumiałam, że czcić Boga w duchu i prawdzie to nie znaczy, że na ziemi ustaną wszystkie formy, modlitwa ustna, Ofiara Mszy św. itp., jak to mniemają niektórzy; ale ten czci Boga w duchu i prawdzie, kto umysł ma złączony z Chrystusem, a mówi tak, jak mówił Chrystus, czyni tak, jak czynił Chrystus i cierpi tak, jak cierpiał Chrystus.
 
*Jeśli w pierwszych wiekach chrześcijaństwa Pan Jezus Sam, bez pośrednictwa Apostołów, objawił całość swej nauki św. Pawłowi, - to może uczynić to samo i dzisiaj, zwłaszcza, że tyle jest błędów w Kościele.
 
*Podczas podniesienia kazał mi Pan Jezus Przenajświętszą Hostię ofiarować Ojcu Niebieskiemu, jako ofiarę błagalną za grzechy całego świata. W czasie Mszy Świętej kazał mi Pan, podczas podniesienia Kielicha ofiarować Krew Przenajdroższą na odnowienie Kościoła i na odnowienie oblicza ziemi.
*Cierpienia znoszone cierpliwie i z poddaniem się Woli Bożej, są najdoskonalszą pokutą za grzechy.
 
*Dusza, która nie cierpi, daleką jest od naśladowania Chrystusa, a która nie chce cierpieć, - to nie chce Go naśladować i stopniowo zamiera dla Niego, wpadając w oziębłość i duchowe odrętwienie - choćby na pozór spełniała ćwiczenia duchowne.
 
*W chorobie trzeba się uzbroić w cierpliwość, zachować spokój i zdać się na Opatrzność Boską. Wola Boża niech się spełni w nas, nad nami i przez nas, bo prawdziwe szczęście i pokój serca daje nam pragnienie Woli Bożej i wypełnienie Jej, choćby z utratą życia ziemskiego.

Menu nawigacyjne