Witold Gombrowicz: Różnice pomiędzy wersjami

Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Usunięte 103 bajty ,  8 lat temu
m
interwikidane, licz. dr. zmiany
m (-sekcja z jednym cytatem)
m (interwikidane, licz. dr. zmiany)
** Źródło: s. 84
 
* (...) miłość i nienawiść są dwoma obliczami tego samego.
** Źródło: s. 58
** Zobacz też: [[miłość]], [[nienawiść]]
 
* (...) nie można być wiecznie w rozgrzeszającym stanie namiętności.
** Źródło: s. 48
 
** Postać: Książę
 
* Gdy ludzkie sprawy</br />W słowach nie mogę się zmieścić</br />To mowa pęka...pęka…
** Postać: Książę-Lampa
 
** Postać: Szarm
 
* Nagość, phoszę państwa, jest demagogiczna, jest wphost socjalistyczna (...), bo i cóż by było, gdyby gmin odkhył, że nasza dupa taka sama?!
** Postać: Księżna
 
* Przeklinam ludzki strój, przeklinam maskę</br />Co nam się w ciało wżera, okrwawiona</br />Przeklinam modę, przeklinam kreacje</br />Krój pantalonów przeklinam i bluzek</br />Zanadto w nas się wgryzł!
** Postać: Fior
 
* Ja pomyślałem, że dla niego zabić Siemiana, czy też zabijać z rozkazu Siemiana, było właściwie tym samym – to co go łączyło z nim, to była śmierć, obojętnie czyja.
 
* Mężczyzna może być znośny dla mężczyzny tylko jako wyrzeczenie, gdy wyrzeka się siebie na rzecz czegoś – honoru, cnoty, narodu, walki...walki… Ale mężczyzna będący tylko mężczyzną – co za potworność!
 
* Niestety! Ludzkość po trzydziestce wkracza w potworność.
* Wie pan, ja właściwie nie wierzę w Boga. Moja matka była wierząca, ja nie. Ale ja chcę żeby Bóg istniał. Chcę – to ważniejsze, niż gdybym tylko był o jego istnieniu przekonany.
 
* (...) zanadto wąchał kwiaty duszą, a nie nosem, zanadto wierzył w piękność cnoty i brzydotę grzechu.
 
==''Przeciw poetom''==
 
==''Ślub''==
* A zatem wszystko to kłamstwo! Każdy mówi</br />Nie to co chce powiedzieć, lecz to, co wypada. Słowa</br />Zdradziecko łączą się za plecami</br />I to nie my mówimy słowa, lecz słowa nas mówią,</br />Zdradzając naszą myśl, która też zdradza</br />Nasze zdradzieckie uczucie (...).
** Postać: Henryk
 
** Postać: Henryk
 
* I cóż z tego, że każdy z nas, poszczególnie biorąc, jest całkowicie trzeźwy, rozsądny, zrównoważony, jeżeli wszyscy razem jesteśmy jednym olbrzymim szaleńcem, co z furią tarza się, ryczy, wije, naprzód pędzi na oślep granice własne przekraczając i wyrywając siebie z siebie...siebie… Szał jest poza nami, na zewnątrz...zewnątrz…
** Postać: Henryk
 
* Jestem? Zaczynam wątpić, czy ja w ogóle jestem. Wydawałoby się, że to ja czuję, ja myślę, ja decyduję...decyduję… ale naprawdę nic nie rozstrzyga się we mnie, a wszystko rozstrzyga się między...między… między nami...nami… Między nami wytwarzają się siły, czary, natchnienia i bóstwa, które miotają nami jak słomką...słomką… A my zataczamy się...się…
** Postać: Henryk
 
* Któż wie jednak czy mężczyzna...mężczyzna… czy mężczyzna w ogóle może zakochać się w kobiecie bez współudziału, bez pośrednictwa, że tak wyrażę się, innego mężczyzny. Być może mężczyzna w ogóle nie odczuwa kobiety inaczej, jak tylko poprzez innego mężczyznę. A może to jakaś nowa forma miłości? Dawniej było we dwoje, a dziś jest we troje?
** Postać: Henryk
 
* Mądrzej ci powiem, jakiej to religii</br />Jestem wraz z tobą kapłanem. Między nami</br />Bóg nasz się rodzi i z nas</br />I kościół nasz nie z nieba, ale z ziemi</br />Religia nasza nie z góry, lecz z dołu</br />My sami Boga stwarzamy i stąd się poczyna</br />Msza ludzko ludzka, oddolna, poufna</br />Ciemna i ślepa, przyziemna i dzika</br />Której ja jestem kapłanem!
** Postać: Pijak
 
** Postać: Henryk
 
* Nędzne moje słowa</br />Ale one echem się odbijają od was i rosną</br />Waszą powagą – powagą nie tego</br />Kto mówi, a tego kto słucha.</br />[...](…)</br />Głupio mówię</br />Ale wy mądrze mnie słuchacie, i dlatego</br />Mądry się staję.
** Postać: Henryk
 
* Odrzucam wszelki ład, wszelką ideę</br />Nie ufam żadnej abstrakcji, doktrynie</br />Nie wiedzę ani w Boga, ani w Rozum!</br />Dość już tych Bogów! Dajcie mi człowieka!</br />Niech będzie, jak ja, mętny, niedojrzały</br />Nieukończony, ciemny i niejasny</br />Abym z nim tańczył! Bawił się z nim! Z nim walczył</br />Przed nim udawał! Do niego się wdzięczył!</br />I jego gwałcił, w nim się kochał, na nim</br />Stwarzał się wciąż na nowo, nim rósł i tak rosnąc</br />Sam sobie dawał ślub w kościele ludzkim!
** Postać: Henryk
 
 
* Człowiek jest poddany temu, co tworzy się „między”, i nie ma dla niego innej boskości jak tylko ta, która z ludzi się rodzi.
** Źródło: „Teksty”, Wydaniawydania 4–6, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Oddz. w Warszawie, 1976, s. 240.
 
* – Czy pan zastanawiał się nad tym, że ryba obojnaka, mająca w sobie wszystko, co potrzeba, dopiero musi używać?! A ja jeden mam stać – ja jeden mam sterczeć jak kołek?</br> />– To małżeństwo – rzekłem ostrożnie, ponieważ wszystkie włosy stawały mi dęba na głowie i bałem się którego urazić. – To na pewno jest małżeństwo – w każdej rybie jest mężczyzna i kobieta i malutki ksiądz.
** Źródło: ''Zdarzenie na brygu Banbury''
 
* Lata rozpadają się na miesiące, miesiące na dni, dni na godziny, minuty na sekundy, a sekundy przeciekają. Czy jestem? Jestem pewna ilością sekund- które przeciekły. Rezultat: nic. Nic.
** Źródło: ''Kosmos''
 
* Nic tak nie odmładza, jak prawdziwie niedorzeczny kawał. Właśnie najgłupsze prawa natury są najbardziej smakowite.
 
* (...) nie można walczyć z tym, co dusza sobie wybierze.
** Źródło: „Kultura”, Wydaniawydania 356–359, Instytut Literacki 1986, s. 62.
 
* Niewdzięczna to rola (...) z bezpiecznego miejsca namawiać ludzi do bohaterstwa.
** Źródło: Klementyna Suchanow, ''Argentyńskie przygody Gombrowicza'', Wydawn. Literackie, 2005, s. 40.
 
** Źródło: ''Aforyzmy, refleksje, myśli i sentencje'', wyb. [[Joachim Glensk]], wyd. Antyk, 1994, s. 80.
 
* Takiż to rozkoszny był dotąd los Polaków? Nie obrzydłaż tobie polskość twoja? Nie dość tobie Męki? Nie dość odwiecznego Umęczenia, Udręczenia? A toż dzisiaj znowuż wam skórę łoją! Tak to przy skórze swojej się upierasz? Nie chcesz być czym Innym, czym Nowym stać się? Chceszże aby wszyscy Chłopcy wasi tylko za Ojcami wszystko w kółko powtarzali? (...) Do diabła z Ojcem i Ojczyzną! Syn, syn, to mi dopiero, to rozumiem! A po co Tobie Ojczyzna? Nie lepsza Synczyzna? Synczyzną ty Ojczyznę zastąp, a zobaczysz!
** Postać: GoznaloGonzalo
** Źródło: ''Trans-AtalntykAtlantyk''
 
* Zarówno sztuka, jak ojczyzna, same przez się niewiele znaczą. Znaczą one bardzo wiele, gdy człowiek, poprzez nie wiąże się z istotnymi, najgłębszymi wartościami bytu.
** Źródło: ''Aforyzmy, refleksje, myśli i sentencje'', ''op. cit.'', s. 155.
 
==CytatyO oWitoldzie Gombrowiczu==
* Gombrowicz przez wiele lat, niemal do końca argentyńskiej emigracji, żył na granicy ubóstwa. Miał swój własny stolik w jakiejś podrzędnej kawiarni w Buenos Aires, grał tam w szachy z młodymi przyjaciółmi, z których żaden wtedy jeszcze nie był pisarzem.
** Autor: [[Jan Kott]], „Rzeczypospolita”
** Autor: [[Stanisław Ignacy Witkiewicz|Witkacy]]
 
* Od początku mówiłem, że robienie festiwalu gombrowiczowskiego jest na dłuższą metę ryzykowne. Jest przecież bardzo mało jego utworów i może się zdarzyć, że ktoś w Radomiu stwierdzi: a dajcie mi już spokój z tym Gombrowiczem, już tyle razy widziałem ''Iwonę...Iwonę…'' i ''Ślub''. Poza tym pisarstwo Gombrowicza zawsze było i jest superelitarne, dla ludzi naprawdę inteligentnych. Nie każdy jest w stanie zrozumieć jego ironię, przełknąć ostrą krytykę Polski i Polaków.
** Autor: [[Adam Sroka]]
** Źródło: [http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/ofestiwalu.htm ''O festiwalu gombrowiczowskim'', „Gazeta Wyborcza”, Radom, 15 października 2004]
 
{{DEFAULTSORT:Gombrowicz, Witold}}
[[Kategoria:Autorzy pamiętników i dzienników]]
[[Kategoria:Pisarze literatury LGBT]]
[[Kategoria:Polscy prozaicy]]
[[Kategoria:Polscy dramaturdzy]]
[[Kategoria:Autorzy pamiętników i dzienników]]
[[Kategoria:Pisarze literatury LGBT]]
[[Kategoria:Polscy pisarze dwudziestolecia międzywojennego]]
[[Kategoria:Polscy pisarze współcześni]]
[[Kategoria:Polscy pisarze emigracyjni]]
 
[[cs:Witold Gombrowicz]]
[[fr:Witold Gombrowicz]]
[[it:Witold Gombrowicz]]
[[hu:Witold Gombrowicz]]
[[ru:Витольд Гомбрович]]

Menu nawigacyjne