Włas Doroszewicz: Różnice pomiędzy wersjami

Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Dodane 2243 bajty ,  11 lat temu
+1
(nowy)
 
(+1)
** Opis: właściwość, którą przypisuje się kobietom, nabyta w chwili stworzenia jej z piany morskiej
** Źródło: legenda ''[[:s:Kobieta|Kobieta]]''
 
*Teraz kobieta miała już wszystko o czym marzyła. To ją rozgniewało. Aby pozbyć się złości uderzyła pieska — piesek zaskowyczał i uciekł, uderzyła lwa — lew zaryczał i odszedł, nadepnęła nogą żmiję — żmija zasyczała i odpełza. Małpa też uciekła i ptaki odleciały, kiedy kobieta na nie nakrzyczała...<br>— O, ja nieszczęśliwa! — zawołała kobieta, załamując ręce. — Przytulają się do mnie, chwalą mnie, kiedy jestem w dobrym nastroju i wszyscy uciekają, kiedy jestem zła. Jestem taka samotna! O wszechmogący Mahadewo! Ostatni raz już cię proszę: stwórz mi taką istotę na którą mogłabym zrzucać złość, taką która by nie miała śmiałości uciec ode mnie, wtedy kiedy jestem zła, taką która musiała by cierpliwie znosić wszelkie moje fochy i szturchańce.<br>Mahadewa zamyślił się głęboko i stworzył jej... męża.
**Теперь у женщины было всё, ей нечего было просить. Это её рассердило. Чтоб сорвать злобу, она ударила собачку, — собачка залаяла и убежала, ударила льва, — лев зарычал и ушёл, наступила ногой на змею, — змея зашипела и уползла. Обезьяна убежала и птицы улетели, когда женщина на них закричала…<br>— О, я несчастная! — воскликнула женщина, ломая руки. — Меня ласкают, хвалят, когда я бываю в хорошем настроении духа, и все бегут, когда я делаюсь зла. Я одинока! О, всесильный Магадэва! В последний раз тебя прошу: создай мне такое существо, на котором я могла бы срывать злобу, которое не смело бы бегать от меня, когда я зла, которое обязано было бы терпеливо сносить все побои.<br>Магадэва задумался и создал ей… мужа. (ros.)
** Źródło: legenda ''[[s:Kobieta|Kobieta]]''
 
* Wtedy wstał czarny, mroczny, zły Śiwa i stworzył Głupotę.<br>Uniosła się ona z Ziemi, ogromna i szpetna. Bezbarwne włosy wielkimi kosmami opadały na jej ramiona i plecy a oczy jej były ślepe. Patrzyła na słońce — i nie widziała słońca. Patrzyła w gwiazdy — i nie widziała gwiazd.<br>Wokół niej kwitły kwiaty a ona nie odczuwała ich woni. Kiedy palące promienie słońca padały na jej ciało — nie kryła się w cieniu rozłożystych drzew. A kiedy od chłodu drżały jej wszystkie członki — nie chodziła wygrzewać się na słońcu.<br>(...) A wokół unosił się okropny fetor, słychać było jęki, lała się krew.

Menu nawigacyjne