Omar Faris

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Omar Faris (ur. 1952) – Polak pochodzenia palestyńskiego, szef Pozarządowego Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego Palestyńczyków w Polsce, członek Międzynarodowej Koalicji na rzecz Powrotu Uchodźców Palestyńskich, działacz pokojowy.

  • Chcemy, żeby Polska odegrała wielką, obiektywną rolę w procesie pokojowym, jako członek Unii Europejskiej, i by nie była narzędziem w rękach Stanów Zjednoczonych czy Izraela. Jeśli tak się stanie, chcemy pomóc w budowie stosunków polsko-arabskich, przede wszystkim pod względem ekonomicznym. Polacy, którzy jeżdżą do krajów arabskich do pracy i na wakacje, dobrze się tam czują. Dlatego Polska powinna być Polską, z 40 milionami mądrych ludzi, bogatą historią i sprzeciwem wobec przemocy czy więzieniem ludzi.
  • Chciałbym, aby tacy ludzie, jak na przykład Adam Michnik, który walczył o zmianę systemu w Polsce i opłakiwał ludzi, którzy w marcu 1968 roku wyjechali do Palestyny-Izraela – gdzie stosując przemoc wysiedlili nas z naszych ziem i domów, a teraz wracają do Polski i odzyskują swoje majątki, zatrzymując przy tym zagrabione mienie Palestyńczyków – chociaż raz powiedział o dramacie Palestyńczyków i skrytykował politykę Izraela.
  • Marzy mi się wspólne państwo izraelsko-palestyńskie, w którym obie nacje miałyby dokładnie takie same prawa. My z Żydami jesteśmy bardzo podobni do siebie. Wierzę, że w końcu się porozumiemy. Tylko do tego potrzeba dużo rozmów, by zrozumieć drugą stronę, zaniechać przemocy. Jeśli po obydwu stronach do władzy dojdą ludzie, którzy będą chcieli pojednania, to uważam, że jest na to szansa. Jeśli w wielu częściach świata skłócone narody dogadały się ze sobą, to i nam się w końcu musi udać.
  • Najbardziej antysemicką książką jest Kupiec wenecki, napisany przez Szekspira, nie Araba. Największych zbrodni na Żydach dokonano w Europie. Ja nie jestem przeciwko Żydom. Nie jestem antysemitą, jestem semitą. My i Żydzi jesteśmy z jednego ojca Abrahama. Mam wielu kolegów, którzy wyznają judaizm. Natomiast sfałszowano historię i pojęcie narodowości. Nie ma nacji żydowskiej, tak jak nie ma nacji katolickiej czy islamskiej.
  • Nigdy nie zaakceptuję pojęcia „państwo żydowskie”, tak jak nie chciałbym państwa islamskiego. Prawda jest taka, że ani oni nie zlikwidują nas, ani my ich. Dziś nie ma porozumienia ani procesu pokojowego i nie widzę szans, by powstało państwo Palestyna. Ja bym chciał, żeby powstało jedno państwo, dla dwóch narodów. Bez względu na religię, demokratyczne.
  • Sprzeciwiam się terroryzmowi. Bardzo przeżywaliśmy ataki na World Trade Center i uważamy, że nikt nie dał bin Ladenowi przyzwolenia na taką działalność „w imię Allaha”. Ale dlaczego kiedy giną dzieci w Gazie, świat tego nie potępia? Dlaczego są podwójne standardy? Dla mnie nie ma różnicy między krwią arabską, żydowską czy polską. Śmierć to śmierć. Jestem przeciwnikiem wszelkiej przemocy. Chcemy tylko wrócić na swoją ziemię.
  • Tak naprawdę jest to bardzo nikłe wsparcie. Palestyńczycy są niewygodnym tematem także w świecie arabskim. Mówi się o nas zwykle podczas kampanii wyborczych w poszczególnych krajach arabskich w kontekście retoryki antyizraelskiej, która przysparza wyborców. Po wyborach rządzący krajami arabskimi zapominają o Palestyńczykach. Nie sądzę, by coś tu zmieniły ostatnie wydarzenia Arabskiej Wiosny, skoro ich wynikiem są rządy zwolenników państw religijnych.
  • Urodziłem się 60 lat temu w typowym wtedy palestyńskim namiocie. Rodzice opowiadali mi, że jeszcze wtedy palestyńskie i żydowskie rodziny nawzajem się odwiedzały, zapraszały się na swoje święta, częstując jedzeniem. Żydzi palestyńscy byli naszymi przyjaciółmi. Ja do dzisiaj mam wielu przyjaciół żydowskiego wyznania, choć sam jestem muzułmaninem. Bo nieważne, jakiej jesteśmy nacji i jakiej wiary, najważniejsze jest to, jakimi jesteśmy ludźmi. Jak odnosimy się do innych, czy ich tolerujemy. Radykalni wyznawcy jakiejś wiary potrafią wyrządzić wiele zła. Państwa, w których rządzi religia, nie są dobrym rozwiązaniem. Nikt nigdy nie może czuć się upoważniony do zabijania w imię Allacha czy innego boga.
  • W Polsce często jest tak, że kto nie lubi Żyda, tak naprawdę nie lubi też Araba. Dlatego nie chcę, żeby do naszych protestów przeciwko obecnej polityce Izraela dotyczącej Palestyny dołączali się jacyś antysemici. Co jakiś czas zgłaszają się do mnie z propozycją współpracy jakieś radykalne organizacje o antyżydowskim nastawieniu, którym nie tyle chodzi o pomoc Palestynie, ale głównie o zaszkodzenie Żydom. Nie chcę mieć z nimi nic wspólnego.