Niech ryczy z bólu ranny łoś

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
  • Niech ryczy z bólu ranny łoś,
    Zwierz zdrów przebiega knieje.
    Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś,
    To są zwyczajne dzieje.
    • Why, let the stricken deer go weep,
      The hart ungalled play.
      For some must watch, while some must sleep;
      So runs the world away
      (ang.)
    • lub Then let the stricken deere goe weepe,
      The Hart ungalled play,
      For some must laugh, while some must weepe,
      Thus runnes the world away.
      (ang.)
    • Postać: Hamlet
    • Autor: William Shakespeare, Hamlet, akt III, scena 2, tłum. Józef Paszkowski
    • Opis: słowa Hamleta do Horacego. Czterowiersz jest jednym z najbardziej rozpoznawanych cytatów z Hamleta. W polskim języku rozpowszechniony w tłumaczeniu Józefa Paszkowskiego z 1875 (z tego powodu Jerzy Stanisław Sito w swoim tłumaczeniu pozostawił go w wersji Paszkowskiego). Tekst angielski różni się w zależności od wydań.

Inne tłumaczenia[edytuj]

  • A, niech trafione zwierze płacze,
    Niech płacze nie draśnięty jeleń;
    Ten znajdzie sen, ten się kołacze,
    Tak się na świecie dzieje.
    • Tłumacz: Witold Chwalewik
  • A więc niech ranny jeleń łka,
    A zdrowy niech podskoczy.
    Jednemu śmiech, drugiemu łza,
    Tak już ten świat się toczy.
    • Tłumacz: Juliusz Kydryński
  • Cóż, ranny rogacz chce się skryć,
    Nietknięty mknie wesoło:
    Jeden ma czuwać, inny śnić;
    Tak świat się toczy w koło.
    • Tłumacz: Maciej Słomczyński
  • Niech ranny zwierz się rykiem dusi,
    łania mknie w las wesoło;
    śpi jeden, drugi czuwać musi,
    Tak świat się kręci w koło.
    • Tłumacz: Andrzej Tretiak
  • Niech sobie ranny jeleń kwili,
    Bo zdrowy bryka wesoło.
    Ktoś śpi, a komuś spać wzbronili –
    Tak świat obraca się wkoło.
    • Tłumacz: Władysław Tarnawski
  • Niech się zraniony jeleń słania:
    Stado już w bór odbiega;
    Bo jest czas snu i czas czuwania –
    Na tym ten świat polega.

Nawiązania[edytuj]

As: Proszę się obudzić. Niech pan wstanie. Budzę pana!
Dróżnik: Niech ryczy z bólu ranny łoś, zwierz zdrów przebiega knieje.
Razem: Ktoś nie śpi, żeby spać mógł ktoś, to są zwyczajne dzieje.
As: (odpychając dróżnika) Bredzi pan!
Dróżnik: Nie, lubię Shakespeare’a.
As: To bardzo dobrze, lecz bardzo źle, że pan śpi na służbie! Muszę pana ukarać!