Przejdź do zawartości

Mikołaj Janusz

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Mikołaj Janusz

Mikołaj Andrzej Janusz (ps. Jaok; ur. 1982) – polski dziennikarz radiowy i telewizyjny, felietonista, performer oraz osobowość internetowa.

  • Każda używka zmienia nasz nastrój na chwilę. Te same emocje, które pojawiają się po dragach, pojawią się i naturalnie, tylko trzeba na nie zapracować. Ich branie jest po prostu lenistwem i oszukiwaniem samego siebie.
  • Na Marszu Antyfaszystowskim założyłem burkę i przedstawiałem się jako Abdulla Grodzka – islamska kobieta trans. Od razu się na mnie rzucili z pięściami i z okrzykami. Jakoś nie było tam zrozumienia i tolerancji.
  • Na pewno staram się być łagodniejszy dla osób niepublicznych, szczególnie w przypadku wkrętów telefonicznych. Funkcja kontrolna mediów polega na tym, żeby sprawdzić, czy ktoś jest podatny na manipulacje i korupcję. Moim zdaniem, powinno się takie rzeczy sprawdzać i testować osoby z życia publicznego. Dobrze jest pokazać, jacy są naprawdę politycy czy celebryci, którzy stanowią wzór do naśladowania dla młodzieży. Natomiast tak zwanych szarych ludzi oszczędzamy i unikamy pakowania ich w kłopoty.
  • Nasza kultura, nasza cywilizacja oparta jest na chrześcijaństwie. I nie mówię teraz o tym, czy ktoś chodzi do kościoła czy nie. To katolicyzm, to Kościół jest fundamentem kultury polskiej, a nie buddyzm. Nie mam nic przeciwko buddystom, ale nasze wartości wyrosły z kultury chrześcijańskiej i stawianie obcych na równi z nią jest błędem.
  • Prawica jest mniej kłótliwa, ale ma oczywiście takie tematy, na które nie pożartujesz, czyli Kościół, religia itd. Ale na lewicy jest podobnie. Dla nich śmianie się z Kościoła i kleru jest ok, przechodzi bez problemu, ale śmianie się z mniejszości jest absolutnie zakazane. To, co krytykuje lewica, mieści się jej zdaniem w nawiasie dyskusji, ale już krytykowanie rzeczy dla niej ważnych, to obraza podstawowych wartości.
  • W telewizji problemem jest wazeliniarstwo, kiedy ktoś, kto ma duże kompetencje, stara się za wszelką cenę robić to, czego oczekuje szef, i błędnie, nadgorliwie to interpretuje. Jeśli mały człowiek dostaje dużą władzę, to zawsze źle się to kończy, ale tak jest w każdej firmie, nie tylko w TVP.