Przejdź do zawartości

Mateusz Ziółko

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Mateusz Ziółko (2022)

Mateusz Ziółko (ur. 1986) – polski piosenkarz.

Wypowiedzi

[edytuj]
  • Największą rolę w moim muzycznym życiu odegrał mój brat. To on był moim pierwszym nauczycielem. Grał na akordeonie i klawiszowych instrumentach. Ja cały czas go podpatrywałem z boku i tak zacząłem swoją przygodę z instrumentem, która trwa do dzisiaj.
  • Uwielbiam koncertować, bo kocham ludzi i ten niesamowity przepływ emocji pomiędzy mną a publicznością, który zawsze towarzyszy graniu na scenie. To jest dość paradoksalne uczucie. Z jednej strony nigdy nie wiem, czego się spodziewać po kolejnym koncercie i to jednak wywołuje we mnie niezmiennie od lat tremę. A z drugiej strony zawsze jestem ciekawy, co tym razem się wydarzy. I jakich ludzi spotkam. To wszystko wytwarza sporą, uzależniającą, dawkę adrenaliny. Pomimo tremy wiem więc, że nigdy nie przestanę koncertować. Nie mógłbym żyć bez sceny i bez spotkań z ludźmi. To zbyt piękne chwile, żeby sobie ich odmawiać.
  • W moim domu zawsze było dużo muzyki i, to fakt, mama chyba zakrzewiła we mnie tę pasję. Kiedy byłem brzdącem, spędzałem z nią mnóstwo czasu, a mama cały czas przy pracach w domu śpiewała mi różne patriotyczne i nie tylko piosenki.

Cytaty z utworów

[edytuj]
  • Ach, czułymi, przemiłymi snami
    Zasypiałem z nim gasnącym o poranku,
    W snach dawnymi bawiąc się wiosnami,
    Jak tą złota, jak tą wonną wiązanką.
    • Źródło: Wspomnienie
  • Chcę wrócić na front
    Choć nasz największy wróg – to ja
    • Źródło: W płomieniach
  • Deszcz otula nasze skronie
    I zmywa to całe zło
    Ktoś napisał tę historię
    Pomylił się o włos
    • Źródło: Weź mnie
  • Mimozami jesień się zaczyna,
    Złotawa, krucha i miła.
    To ty, to ty jesteś ta dziewczyna,
    Która do mnie na ulicę wychodziła.
    • Źródło: Wspomnienie
  • Nad przepaść życia wyjdź.
    I krzycz, głośno krzycz!
    Czy ktoś usłyszy głos?
    Może ciszej, więcej nic.
    W chaosie cały świat,
    To cichy kres.
    Za krew i może łez,
    Błagalnie dłonie wznieś.
    • Źródło: Apostoł strachu