Karol Pniak
Wygląd

Karol Pniak, grób rodzinny
Karol Pniak (1910–1980) – polski lotnik wojskowy, podpułkownik pilot Wojska Polskiego, major Królewskich Sił Powietrznych, kawaler Orderu Virtuti Militari. Pierwszy polski pilot, który uzyskał tytuł asa myśliwskiego w czasie II wojny światowej.
- Cholera, jeszcze nie byłem w Afryce na piasku. Może się przy tym znajdzie jakaś ładna Arabka, to se ją kupię.
- Opis: gdy w 1943 trafił do elitarnego zespołu pilotów po angielsku nazwanego Polish Fighting Team, a po polsku: Cyrk Skalskiego.
- Źródło: Karol Pniak – jeden z niewielu
- Gdybym miał inny charakter, byłoby mi lepiej, a może i bardzo dobrze; ale mam tę wrażliwą naturę i z tym mi źle. Chciałbym widzieć każdego szczęśliwym, a to się nie da…
- Źródło: Pniak, mysliwcy.pl
- Jako pilot miałem już wówczas dziesięć lat doświadczenia, raczej wysoki poziom wyszkolenia oraz kampanię wrześniową, w której wykonałem trzydzieści sześć lotów operacyjnych i bojowych, toteż nie mogłem się zgodzić z uwagami Anglików. W mej słabej wówczas angielszczyźnie tłumaczyłem im, że ich sposób latania był z gruntu zły i szkodliwy.
- Źródło: Karol Pniak – jeden z niewielu
- Na 14 000 stóp spotkaliśmy formację około 50 sztuk Do 215 lecących trójkami, jeden za drugim, w eskorcie Messerschmittów 109. Zaatakowałem Do 215 i trafiłem kilkoma krótkimi seriami ze 100 jardów z poprawką 1/4. Potem odskoczyłem i rozpocząłem pojedynek z Me 109, w wyniku którego zostałem zaatakowany z góry przez Me 109. W skręcie wszedłem mu na ogon. Zaczął kręcić spiralę w dół i trafiłem go trzysekundowymi seriami. W krótkim czasie zobaczyłem spory dym wydobywający się z jego kadłuba.
- Opis: 12 sierpnia 1940.
- Źródło: Robert Gretzyngier, Wojtek Matusiak, Polacy w obronie Wielkiej Brytanii, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2007, ISBN 9788373019461, s. 43–44.
- Po prawej stronie zobaczyłem na tej samej wysokości co my dwa Me 109. Zaatakowałem pierwszego, który był najbliżej mnie, z odległości 250 jardów, strzelając najpierw krótką serię. Był całkowicie zaskoczony i posłałem mu dwie (dwusekundowe) serie i zaraz po tym Me 109 stanął w płomieniach i czarnym dymie. (…) dostrzegłem dwa Hurricane’y walczące z piątką Me 109, zaatakowałem więc tego, który był najbliżej tyłka jednego z Hurricane'ów. Zauważył mnie, bo zaatakowałem go ukosem od przodu z góry. W jednej chwili skręcił w moją stronę i rozpoczął nurkowanie. Poleciałem w jego kierunku i po kilku chwilach byłem tuż przy nim. Pierwszą serię oddałem z 300 jardów. Po kilku seriach zaczął się palić.
- Opis: 18 sierpnia 1940.
- Źródło: Robert Gretzyngier, Wojtek Matusiak, Polacy w obronie Wielkiej Brytanii, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2007, ISBN 9788373019461, s. 64–65.
- Ty gówniaro, co ty wiesz… Jakbyś ty widziała napisy na murach „Polacy nie jedzcie naszego chleba! Wracajcie do kraju”, to byś natychmiast to zrobiła. A ja jako Polak i dobry obywatel powiedziałem, nie zostanę tu.
- Opis: o powrocie do Polski po II wojnie światowej, odpowiadając na pytanie młodej osoby dlaczego wrócił z Anglii.
- Źródło: Anna Zielonka, Tomasz Borówka, Jaworznianin był asem przestworzy. Historia majora pilota Karola Pniaka, dziennikzachodni.pl, 23 września 2016.
- W dniu 3.08.1940 r. zostaję przydzielony do 32 dywizjonu angielskiego myśliwskiego w Biggin Hill pod Londynem. Jest to jeden z nielicznych dywizjonów obrony Londynu. W tym to właśnie czasie Niemcy zaczynają wielką ofensywę lotniczą, którą to Anglicy nazywają Bitwą Powietrzną o Wielką Brytanię. W tym krótkim czasie od 3.08.1940 do 15.09.1940 r. wykonałem 56 lotów bojowych. Z siedmiu zgłoszonych przeze mnie zestrzeleń przyznano mi 3 pewne i 3 przypuszczalnie zniszczone – resztę na skutek braku fotografii lub świadków nie uznano.
- Źródło: Karol Pniak – jeden z niewielu
- W dniu wybuchu wojny jestem w 4 Pułku Lotniczym w 142 eskadrze myśliwskiej w Toruniu w stopniu ppr. pilota. (…) Zwalczanie samolotów nieprzyjacielskich w powietrzu, rozbijanie wypraw bombowych, zwalczanie samolotów myśliwskich i wywiadowczych – oraz loty na rozpoznanie i zwalczanie celów ziemnych. Odbyłem w okresie 18 dni 34 loty bojowe. Zestrzeliłem 2 bombowce typu Dornier.
- Źródło: Karol Pniak – jeden z niewielu
- (W książkach) w których przesadnie nawet akcentuje się moje zasługi, co jest raczej dla mnie krępujące.
- Opis: o książkach Bohdana Arcta i ze skromnością o swoich zasługach wojennych.
- Źródło: Pniak, mysliwcy.pl
- Zaatakowałem Do 17 na 11 000 stóp, który skręcał nad Croydon. Zacząłem strzelać z 200 jardów i odpaliłem kilka krótkich serii z tyłu, aż Do 17 zaczął dymić. Zobaczyłem, jak szybuje w dół, ciągnąc za sobą kitę czarnego dymu. Gdy się wznosiłem, dostrzegłem Me 109, który atakował jakiegoś Hurricane’a. Zaatakowałem go z tyłu, otwierając ogień z 250 jardów. Strzelałem kilkakrotnie krótkimi seriami, a on leciał zygzakiem, znacząc ślad czarnym dymem.
- Opis: 15 sierpnia 1940.
- Źródło: Robert Gretzyngier, Wojtek Matusiak, Polacy w obronie Wielkiej Brytanii, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2007, ISBN 9788373019461, s. 56–57.
O Karolu Pniaku
[edytuj]- Byłem w kłopocie, gdy dowódca eskadry (kpt. Mirosław Leśniewski) przydzielał mi Pniaka, „by go podciągnąć”. Uważałem, że raczej to ja od niego powinienem się uczyć. Karol stanowczo protestował umniejszając ze skromnością swoją znajomość fachu. (…) Z czasem staliśmy się nierozłączną parą w kluczu dowódcy eskadry, co jeszcze bardziej zbliżyło nas do siebie. Zacieśniliśmy więzy przyjaźni.
- Autor: Stanisław Skalski
- Źródło: Karol Pniak – jeden z niewielu
- Czy był bohaterem? Osiągnął szczytowe opanowanie rzemiosła lotniczego, dał liczne dowody odwagi posuniętej do zuchwalstwa i podziwu godnej brawury, Więc, co bohater? Nie dla niego ten tytuł! On był Pniakiem z Trójki Bajana, on poderwał do lotu swą Jedenastkę, gdy syreny zawyły 1 września 1939 i trzepnął po iskrownikach Spitfajera w maju 1945 roku na lotnisku Luftwaffe. Bohaterów było dużo, Pniak jeden.
- Autor: por. pil. Józef Mierzejewski
- Opis:Skrzydła Nr 128/614.
- Źródło: Pniak, mysliwcy.pl
- Dwa razy żegnałem Karola. Raz, na wesoło, gdy odchodził z dywizjonu. Balladą, o której dwadzieścia lat później napisał mi, że jest mu drogą pamiątką. (…) Drugie pożegnanie, w grudniu 1980 roku, gdy dowiedziałem się o śmierci Karola. Wziąłem samolot i w powietrzu dużo myślałem o nim, wspaniałym Myśliwcu, surowym dla siebie a dla innych dobrym człowieku. W książce lotów, w rubryce „natures of flight” napisałem: Karol Pniak.
- Autor: por. pil. Józef Mierzejewski
- Opis: Skrzydła Nr 128/614.
- Źródło: Pniak, mysliwcy.pl
- Lecz wezmę ja
Sznapsa lub dwa
Siądę gdzieś sobie w krzaku,
Wypiję raz
Na cały gaz!
Z żalu po starym Pniaku.- Autor: por. pil. Józef Mierzejewski
- Opis: żartobliwe pożegnanie przez kolegę z dywizjonu.
- Źródło: Karol Pniak (1910-1980)
- Miał to do siebie, że szybko nawiązywał bliskie stosunki z każdym, ośmielał każdego i pamiętam, jak zameldowałem się, to nie kwitował tego po wojskowemu, tylko od razu byliśmy na ty.
- Autor: pilot Bolesław Jedliczko
- Źródło: Karol Pniak – jeden z niewielu
- Nas, pilotów było wielu, ale Karol Pniak był jeden – największy i powszechnie kochany.
- Autor: pilot Stanisław Bochniak
- Źródło: Karol Pniak
- Nie mógł inaczej się nazywać. Pasował do nazwiska, jak ulał. A ono jemu: jednozgłoskowe, proste, sugestywne. Jasne, nie wymagające rodowodu. Jak on sam. Twardy, silny, z grubsza ciosany, mile rubaszny. Wrośnięty korzeniami w twarda śląska ziemię. Tam się urodził, tam był radnym miejskim, tam umarł, tam leży. Przed pięćdziesięcioma laty stamtąd wyszedł, po szerokim niebie chcąc latać.
- Autor: por. pil. Józef Mierzejewski
- Źródło: Pniak, mysliwcy.pl
- Szczerość intencji Pniaka, uczciwość pojmowania obowiązków, lojalność koleżeńska były zaletami ducha na nieprzeciętna skalę.
- Autor: por. pil. Józef Mierzejewski
- Źródło: Pniak, mysliwcy.pl
- Trzeba zrozumieć pewien rygor, jaki panował w wojsku polskim, a szczególnie jeśli chodzi o szkołę podchorążych. Jak starszy stopniem szedł korytarzem do jadalni, to ja musiałem stanąć na baczność, a on sobie przeszedł i albo się odezwał, albo nie. A Karol stanął, popatrzył się i mówi: „Zwariowałeś!”. I taki był właśnie Karol. Myśmy go za to lubili, za to że potrafi wyczuć to koleżeństwo.
- Zaciętość i odwaga w boju. Koleżeńskość w boju.
- Autor: dowódca dywizjonu kpt. Tadeusz Rolski
- Źródło: Karol Pniak – jeden z niewielu