Przejdź do zawartości

Julia Durzyńska

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Julia Durzyńska (2025)

Julia Łucja Durzyńska (ur. 1976 jako Łukasz Durzyński) – polska biolog molekularna i wirusolog, doktor habilitowana nauk biologicznych, profesor Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, pisarka.

  • Czuję, że pandemia to już odległe wspomnienie, ale to, co z niej zostało, to nasze większe uzależnienie od technologii i internetu w stopniu, który mnie martwi.
  • Lepiej mieć szczęśliwe dziecko na blokerach dojrzewania, które żyje w zgodzie ze sobą, niż nieszczęśliwe, samotne i targane myślami samobójczymi.
  • Moje zmagania postanowiłam zmienić w konsekwentnie realizowany plan bez oglądania się na tych, którym on się nie podobał. Nie miałam wyjścia, życie mam jedno i cieszę się, że mogę przez nie iść jako szczęśliwa, transpłciowa kobieta.
  • O tym, że jestem transpłciowa, wiedziałam od zawsze, naprawdę. Oczywiście jak wiele innych osób wypierałam to, ale nie da się na dłuższą metę wypierać siebie. Nie da się tak żyć.
  • Pamiętam również, jak w drugiej czy trzeciej klasie wylądowałam na dywaniku u wuefistki, bo nie chodziłam na wuef. I wiesz, co ona mi wtedy powiedziała? Że powinnam chyba chodzić na wuef z dziewczynami, a nie z chłopakami, bo tyle jest we mnie żeńskich pierwiastków, że z chłopakami na wuefie pewnie źle się czuję. Ona to we mnie widziała, Mike!
  • Politycy prawicy i skrajnej prawicy forsują tę narrację, wykorzystują osoby dokonujące detranzycji do zdobycia rozgłosu i głosów, a władzę sprawują w jedyny znany sobie sposób – poprzez wprowadzanie podziałów społecznych, a nie opierając się na nauce i empatii.
  • Przecież nie jest tak, jak uważają osoby transfobiczne, że nas jest teraz więcej, że to jest jakaś moda. Zawsze byliśmy, tylko niewidoczni, zepchnięci na margines.
  • Przypomniałam sobie wakacje z końca podstawówki. Zawsze miałam bardzo dziewczyński wygląd. Bez większych przeszkód mogłabym wejść w grupę nowo poznanych osób i uchodzić za „zwykłą dziewczynę”.
  • Przypomnienie sobie siebie sprzed tranzycji. To, jaki ogrom zmian mnie czekał, jaką rewolucję musiałam w życiu przeprowadzić, ile to było rozmów z osobami bliskimi i jakie to wszystko było po prostu trudne i skomplikowane, a czasami wręcz straszne.
  • Straszliwie homofobiczna i transfobiczna Polska lat dziewięćdziesiątych mnie po prostu odrzucała. Poznań zresztą też, bo byłam na pierwszym Marszu Równości i pamiętam, jak on wyglądał, drugi zresztą również. Pamiętam tę agresję, te okrzyki, te lecące w nas jajka.
  • Zawsze łatwiej jest pisać o miejscach, które nasze ciało i umysł miały okazję doświadczyć. Wtedy pisanie wydaje się bardziej autentyczne, przynajmniej tak myślę.