Jacek Kwieciński

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacja, szukaj

Jacek Kwieciński – polski felietonista, eseista, niezależny dziennikarz piszący dla „Gazety Polskiej”.

  • Deklaracja berlińska łączy nas najwyraźniej na wzór Francji, brak Boga w Europie. Zdumiałoby to ojców założycieli – de Gaspariego, Schumana, Adenauera. Teraz mamy wszak Europę opartą na innych wartościach – główne z nich określają terminy wzięte z nowomowy, inne są beztreściowe.
    • Źródło: „Gazeta Polska” nr 12, 21 marca
  • Jakże to typowe dla panujących u nas stosunków. Próbuje się powołać sejmową komisje śledczą w sprawie raportu o likwidacji WSI, a nie w sprawie tolerowania przez lata poczynań WSI.
    • Źródło: „Gazeta Polska” nr 10, 7 marca 2007
  • Kościół polski powinien podjąć się niezwykle trudnego, ale niezmiernie ważnego trudu. Próby wypełnienia zadania, które wyznaczyli nam, Polakom, Jan Paweł II i Benedykt XVI. Tzn. jeśli nie rechrystianizacji Europy (bo nasze możliwości są tu ograniczone), to przynajmniej uczynienie wszystkiego wszystkiego, aby nasz kontynent, łącznie z Polską, nie uległ dalszemu nihilistycznemu zeświecczeniu.
    • Źródło: „Gazeta Polska” nr 8, 21 lutego
  • W Londynie ma powstać, obok stadionu olimpijskiego, powstać największa budowla religijna Europy – meczet Markaz dla 70 tys. wyznawców. Całkowicie przytłoczy Westminster Abbey i katedrę św. Pawła. Będzie trafnym przykładem triumfu islamu w Europie. Na razie Londyn ma tylko około 1000 meczetów.
    • Źródło: „Gazeta Polska” nr 47, 22 listopada 2006
    • Zobacz też: islam
  • Wojskowe Służby Informacyjne były, jak wiadomo, nigdy nie weryfikowaną kontynuacją peerelowskiej Informacji i jej następczyń. Kontynuacją wręcz formalnie uzgodnioną w ramach pookrągłostołowego rządu koalicyjnego Mazowieckiego i Kiszczaka przez premiera i szefa MON Siwickiego.
    • Źródło: „Gazeta Polska” nr 9, 28 lutego 2007
  • Z satysfakcją stwierdzam, że palę coraz więcej. Adam Michnik nie jest premierem RP. Bruksela jak dotąd nie wydała dyrektywy, że śmiech jest szkodliwy dla zdrowia i zakazany. Wśród mych przyjaciół i znajomych brak wielbicieli tolerancji. Podatki o 100% nie wzrosną. Wizerunki czerwonej gwiazdy i portret Guevary widać tylko gdzieniegdzie, a nie wszędzie. Kultura homoseksualna rozwija się raczej średnio, ja zaś z dumą pławie się w homofobii. Kinga Dunin czy Magdalena Środa wciąż mają okazję do narzekań, że kobiety traktuje się u nas wciąż jak kobiety. Okazywanie uwielbienia do Schrodera, Chiraca czy Hilary Clinton nie jest jeszcze prawnie nakazane. Konieczność przyklękania na jedno kolano przy wymienianiu nazwiska „Putin” jest dopiero planowana. Głośników do obowiązkowego wysłuchiwania Lisa i Żakowskiego na razie nie zainstalowano. Przede wszystkim zaś wciąż dozwolony jest patriotyzm bez obowiązku bycia wszechpolakiem.
    • Źródło: „Gazeta Polska” nr 8, 21 lutego 2007
    • Zobacz też: totalitaryzm
  • Zezwolenie na wmówienie sobie, że człowiek, rozsądny, inteligentny, bywały powinien mieć do zjawisk stosunek kolektywnie taki, a nie inny, to właśnie uległość wobec poprawności politycznej. Bezkrytyczne przyjmowanie tego, co serwują „najmądrzejsi i najrozsądniejsi” (nie „opozycyjni” czy merytorycznie „krytyczni” wobec zmian w Polsce, ale dziko i zasadniczo wrodzy wobec nich) w mediach elektronicznych, to właśnie – a nie nic innego – przykład zaściankowości i zacofania.