Przejdź do zawartości

Erazm Krzyszkowski

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów

Erazm Krzyszkowski (1858–1899) – polski lekarz, poeta i tłumacz.

  • Codzień rozum oddala twą nadobną postać.
    Przysięgam zerwać łańcuch i złotą obrożę
    Obiecuję pracować, znów żal mi się rozstać –
    Codzień sonet napiszę, nim książki otworzę.
  • Gdybym był królem możnym rozległej krainy
    Posiadał dyamenty, złotem tkane szaty
    Wszystko dałbym za ciebie, skarbie mój jedyny.
  • Gdybym wiedział, że mi się nigdy już nie zdarzy
    Złowić twoje usteczka w pęta złotej matni,
    Że ten całus niebiański z twej anielskiej twarzy
    W dziejach naszej miłości pierwszy.... i ostatni,
  • Kiedym te pieśni tworzył serdeczne,
    Byłaś mi dobrą i tkliwą,
    Słodziłaś życie twojego barda
    Niejedną chwilką szczęśliwą.
  • Nim powiesz: „kocham”, myśl należycie,
    Czy to uczucie nie płoche,
    Czy gotów jesteś dać za nią życie
    Czy tylko lubisz ją trochę.
  • O, jak trudno zapomnieć kochaną istotę!
    Znów myślę o niej ciągle – jej żarty, pustotę,
    Jej szczebiotną wesołość, naiwne uśmiechy
    Widzę we śnie, jak dziecko cukierki, orzechy...
  • Oto nadzieją błysnął orzeł biały!
    Pod broń młodzieńcy! – W imię naszej matki!
    Pod broń, kto żyje! – Liczne już oddziały,
    Powstańcze burki i konfederatki
    Czekają w lasach rozpoczęcia dzieła
    Pod hasłem: Jeszcze Polska nie zginęła!
  • W sercu mojem wesele
    Bo tam dziewcząt niemało...
    Jak dniem, nocą młyn miele,
    Tak i serce nie spało, –