Przejdź do zawartości

Dziejba leśna

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Okładka wydania J. Mortkowicza z roku 1939

Dziejba leśna – tom poezji Bolesława Leśmiana. Został opublikowany pośmiertnie w 1938 roku przez Alfreda Toma, na podstawie rozproszonych źródeł i rękopisów.

  • Czemuśmy się zgodzili na brzemię pokory?
    Na istnienia naszego – ból, krzywdę i strwon?
    Czemuśmy nie wyryli choćby kreciej nory,
    By dać szczęściu – kryjówkę i nocleg i schron?
  • Gdy ulice, stopami ludzkiemi nietknięte,
    W słońcu porannem stoją dla nieba otworem,
    Nie poznaję drzew dawnych – takie są zaklęte,
    Tak trafnie olbrzymieją i tak pachną – borem.
  • Gdy zmierzch na oknie naszem już dosięga kwiatów,
    My, w cień wspólny związani na znajomej ścianie –
    Myślami do dwu różnych odbiegamy światów,
    Dłońmi zwarci w tym ziemskim, jak na pożegnanie.
  • Niegdyś dom mój ochoczy i świat za dąbrową
    Porzuciłem, by dachu nie mieć ponad głową,
    I siebie porzuciłem gdzieś na skraju lasu
    Bez pomocy, bez żalu, bez śpiewu, bez czasu
    I biegiem tam, gdzie burza, mrok i zawierucha,
    By serce niepokoić i narazić ducha –
  • Obłok blaskiem sam siebie zaćmiewa w upale,
    Dno błękitem przeciera, lub nie ma dna wcale.
    Rumianek, co w tych żarach biel gubi cudacznie,
    Trzykroć w nic się odzłoci, nim kwiatem być zacznie…
  • Tu jestem – w mrokach ziemi i jestem – tam jeszcze
    W szumie gwiazd, gdzie niecały w mgle bożej się mieszczę,
    Gdzie powietrze, drżąc ustnie, sny mówi i gra mi,
    I jestem jeszcze dalej poza temi snami.
  • Tyle nam pieszczoty,
    Co dla czworga rąk.
    A ty, zmierzchu złoty,
    Konaj wpośród łąk.
  • Wracam, wracam po długiej rozłące –
    Dłonie twoje, niecierpliwie lgnące!
  • W błękicie – szkarłat zórz! Wniebowstąpienie róż!
    Wieczność płonie tak samo, jak płonęła za młodu…
    Ogród, gdzie w złotym mchu tkwi odrobina tchu,
    Niezbędnego dla ciebie, co śnisz wnętrze ogrodu.