Przejdź do zawartości

Domesday Book

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Domesday Book,
rysunek Williama Andrewsa (1900)

Domesday Book – napisany po łacinie rodzaj katastru gruntowego, sporządzonego na żądanie Williama Zdobywcy w podbitej przez niego Anglii, ukończony w 1086.

  • Dostrzegliśmy, że obowiązują tu takie oto prawa: jeśli pokój zagwarantowany ręką królewską lub jego ukazem lub przez jego przedstawiciela byłby złamany przez kogokolwiek, król zyskuje wpływ z kary wysokości 100 szylingów (…) Ten kto jest winien rabunku lub złodziejstwa lub zgwałcił kobietę w domu, płaci karę 100 szylingów (…) Jeśli wdowa ma bezprawny stosunek z jakimkolwiek mężczyzną, płaci karę 20 szylingów; młoda dziewczyna płaci 10 szylingów za takąż przewinę (…) Jeśli ogień wybucha w mieście, ten, z którego domu pożar wyszedł, płaci karę 3 uncji pensów a sąsiadom, z którymi graniczy, daje po 2 szylingi (…) Mężczyzna lub kobieta przyłapani w mieście na oszukiwaniu co do miary płacą karę 4 szylingów. Podobnie wytwórca złego piwa albo zostaje przywiązany do krzesła nurzanego w gnoju, albo płaci 4 szylingi.
    • Opis: fragment spisu kar za przestępstwa i przewinienia w raporcie z miasta Chester.
    • Źródło: księga II, s. 856.
    • Zobacz też: wdowa, piwo

O Domesday Book

[edytuj]
  • Król spędził Boże Narodzenie ze swą Radą w Gloucester, sprawując tam sądy przez dni pięć, po czym był tam synod biskupów i ich duchowieństwa, trwający dni trzy (…) następnie zaś król miał przemowę długą a dysputę wyczerpującą wielce z Radą o kraju tym, jak jest zasiedlony i jakim ludem. Wówczas to rozesłał swych ludzi na całą Anglię do każdego hrabstwa, aby oszacowali, jak wiele ma setek hide’ów ziemi, jak dużo gruntów i dobytku ma w swych włościach sam król i jakie roczne powinności są mu należne z poszczególnych hrabstw.
  • Księgę tę Anglicy nazywają Domesday, czyli w przenośni Sądem Ostatecznym. Albowiem tak, jak przez jakikolwiek podstęp czy wykręt nie sposób uniknąć srogiego i strasznego Sądu Ostatecznego, tako też, gdy jakakolwiek dysputa dotycząca rzeczy, które tamże są spisane, zaistnieje w tym królestwie, a odwołanie do tejże księgi sporządzone będzie, świadectwo jakie ona daje, nie może być ani zlekceważone, ani bezkarnie uchylone. I stąd też tytułujemy tę księgę Domesday nie dlatego, że zawiera sądy dotyczące jakichkolwiek podniesionych a wątpliwych spraw, ale dlatego, że nie jest odtąd dozwolone sprzeciwiać się jej postanowieniom w stopniu większym niż decyzjom Sądu Ostatecznego.
  • Tak dokładnie ten spis dlań przygotowano, że nie ostał się ani pojedynczy hide, ani zagon, ani – wstyd to napisać, choć dlań nie było to wstydem – jeden choćby wół, krowa czy świnia, która umknęłaby uwadze jego rejestru.
    • Źródło: Kronika anglosaska, 1085; cyt. za: Wojciech Lipoński, Narodziny cywilizacji Wysp Brytyjskich, wyd. Bene Nati, Poznań 1995, s. 448.