Detektywi

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacja, szukaj

Detektywi – drugi (po W11 – Wydziale Śledczym) serial telewizyjny w TVN z gatunku docu-crime (dokument fabularyzowany).

Wypowiedzi postaci[edytuj]

  • Nie będziesz się już więcej bawił w Batmana.
    • Postać: Marzena Fliegel
    • Opis: do Wiktora.
    • Zobacz też: Batman

Krzysztof Dziób[edytuj]

  • Jaśko, ty tak śpisz, że ciebie to mogą razem z samochodem buchnąć…
    • Opis: do Jaśka Kuryłły.
    • Zobacz też: sen
  • Mamuśka, dwie dychy dam i więcej nie dam, bo nie mam.
    • Opis: do bezdomnej na dworcu.

Dialogi[edytuj]

Maciek Friedek: A masz jakiś banknot?
Wiktor Micherdziński Korczyk: A mam.
Maciek Friedek: To daj.
Wiktor Micherdziński Korczyk: A oddasz mi?
Maciek Friedek: Oddam.

Maciek Friedek: Ale co robi?
Wiktor Micherdziński Korczyk: No, jak to co robi, idzie!

Maciek Friedek: Alu, jak masz jeszcze środki przeciwbólowe, to masz premię.
Ala Kalinowska: Mam premię. Zawsze noszę ze sobą środki przeciwbólowe.

Karolina Lutczyn (rozwiązuje krzyżówkę): Główny gatunek kaczki, na „k”, 9 liter…
Krzysztof Dziób: No nieee, na politykę to ty mnie nie namówisz…

Maciek Friedek: Karolina, tylko ubierz się jakoś gorzej niż dziś.
Karolina Lutczyn: Już gorzej nie potrafię.

Roksana Roguś: Myślisz, że ja ujdę jako licealistka?
Krzysztof Dziób: A ty w ogóle masz 18 lat?

Roksana Roguś: Myślisz, że ujdę jako licealistka?
Krzysztof Dziób: Wiesz, jak zmyjesz ten makijaż, nie będziesz wyglądać tak staro…

Roksana Roguś: No mniej więcej wiem, gdzie ten Hiszpan mieszka.
Marzena Fliegel: Roksana, mniej czy więcej???

Maciek Friedek: Oni mają za dużo pracy, ja to wezmę.
Marzena Fliegel: Tylko najpierw przestań chodzić. Jeżeli chcesz, to rób sobie maraton w pokoju obok, u asystentów.

Maciek Friedek: Pani Albino, tu były takie brudne spodnie i koszula, nie widziała ich pani?
Pani Albina: Do pralni oddałam.
Maciek Friedek: Ale ja potrzebuję brudne i niewyprasowane…
Pani Albina: To je pan sobie pobrudź…

Ala Kalinowska (potykając się przy wejściu o ustawionego tam przez Maćka manekina): Rany boskie, co to jest?
Maciek Friedek: Pan Piekielny, Piekielny to Ala.
Ala Kalinowska: Ale to musi tu tak stać?
Maciek Friedek: Jak chcesz, możesz go schować do szafy.

Mężczyzna: W ogóle to oddaj te zdjęcia!!!
Marzena Fliegel: Bardzo proszę. Mam kopie.

Ala: Wiesz co, Maciek, była tu taka dziewczynka i dała ci ten rysunek.
Maciek: Taka brudna, koło 12 lat, tak?
Ala: No coś koło tego.
Maciek: No to jestem ciekaw, kiedy wpadnie tu jej ojciec z kijem bejsbolowym.

Ala Kalinowska: Wiesz, powiedziałam mu, że jesteś moim mężem.
Maciek Friedek: To może wytłumaczę mu, że mojej żony się nie podrywa?

Maciek Friedek: Zwykłe mieszkanko.
Marzena Fliegel: Zwykłe.
Maciek Friedek: Wielki syf.

Zobacz też[edytuj]