Benedykt Dybowski
Wygląd

Benedykt Dybowski
Benedykt Tadeusz Dybowski (1833–1930) – polski przyrodnik, podróżnik, odkrywca i lekarz, badacz Bajkału, Dalekiego Wschodu i Kamczatki, uważany za jednego z ojców polskiej limnologii.
- A teoria ewolucji jest największą zdobyczą nauki XIX stulecia. Jest teorią, która tłumaczy całokształt zagadnień przyrodniczych. Tylko na podstawie ewolucjonizmu można sobie zbudować wartościowy i zgodny z nauką postępowy światopogląd. A do moich obowiązków jako profesora jednej z dyscyplin przyrodniczych należy dbać o to, by studiujący taki właśnie światopogląd z tych murów wynieśli.
- Opis: z repliki skierowanej do rektora Uniwersytetu Lwowskiego po naciskach na prowadzenie wykładów bez odwoływania się do teorii ewolucji.
- Źródło: Lucyna Smolińska, Mieczysław Sroka, Wielcy znani i nieznani, Wydawnictwa Radia i Telewizji, Warszawa 1988, s. 107.
- Zobacz też: ewolucja
- Pracować mieliśmy poza Ojczyzną, lecz dla niej wyłącznie. Według mego widzenia rzeczy ten, co kocha szczerze kraj swój, potrafi sercem być w nim zawsze, chociażby od niego oddalony o tysiące kilometrów; kto tej miłości nie posiada, będzie mu kraj własny obcym, chociażby w nim przebywał stale.
- Opis: wypowiedź z Pamiętników.
- Źródło: Lucyna Smolińska, Mieczysław Sroka, Wielcy…, op. cit., s. 105.
- Zobacz też: ojczyzna
O Benedykcie Dybowskim
[edytuj]- Jest to jedna z osobistości, których życie zamknąć można w aforyzmie i postawić za wzór nie dla jednostek, ale – dla całego narodu. Znajdował się bowiem w „trudnych warunkach”, mimo to zdobył miejsce w historii nauk przyrodniczych; mieszkał wśród obcych i mimo to był dla nich tak użyteczny, że na długi szereg lat wzniósł fundamenty dla ich dobrobytu. Dziś ma prawo do tytułu filantropa i pioniera kultury, co jest największym zaszczytem, jaki może spotkać człowieka. Do zdobycia zaś podobnych rezultatów, obok dużej siły charakteru, pomogły mu: znajomość przyrody, ścisłe związki z cywilizacją i życzliwość dla rodzaju ludzkiego.
- Autor: Bolesław Prus
- Źródło: Lucyna Smolińska, Mieczysław Sroka, Wielcy…, s. 108.