Przejdź do zawartości

Arsen Cebrzyński

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Nagrobek Arsena Cebrzyńskiego na cmentarzu Northwood w Wielkiej Brytanii

Arsen Cebrzyński (1912–1940) – porucznik pilot Wojska Polskiego, pilot Dywizjonu 303.

  • 5 czerwca 1940. Patrol mój od godz. 13.00 znajdował się w alarmie. O godz. 13.30 startujemy na alarm. (…) Na wysokości 5.000 m (…) zauważyłem wyprawę bombową 'Heinkel 111', około 20 maszyn. Wybrałem jako cel skrajną, prawą, maszynę; zbliżyłem się na około 150 m i rozpocząłem ogień. Po pierwszej serii samolot natychmiast wyrzucił bomby. Po drugiej serii zapalił się prawy silnik, cześć załogi skakała. Dostawszy się tam w bardzo silny ogień skupiony przez inne samoloty musiałem przerwać atak i odeszłem w dół. Poniżej natknąłem na drugiego Heinkla, którego atakowałem wraz z por. Hennebergiem już do samej ziemi.
  • Kpr. Szaposznikow, jako stary pilot, po wyrębaniu całej amunicji do jednego z Heinkli wyładował czym prędzej na lotnisku, wskoczył do drugiej, uzbrojonej maszyny i zanim zdumieni Francuzi mogli się zorientować o co chodzi był znowu w powietrzu i gonił na nowo za wrogiem. Muszę podkreślić, że po tym wystąpieniu stosunek Francuzów do nas zmienił się radykalnie. Stali się bardzo serdeczni i mowy już nie było o rozdziale nas pomiędzy kluczami francuskimi...
  • Między 11-tym i 14-tym wykonujemy kilka lotów i zmieniamy trzykrotnie lotnisko. 15-go lot na wymiatanie w rejonie Troyes-Estissac. Francuzi przepuszczają bez atakowania He 126, którego atakujemy całym kluczem na wysokości około 4.000 m. Samolot zestrzelony i doprowadzony do samej ziemi. W zasadzie w tym dniu skończyliśmy realną pracę frontową. Następnego dnia przenieśliśmy się na 'front włoski' do Avignon.
  • Praca personelu technicznego polskiego w porównaniu z francuskim była bardzo wydajna. Charakterystycznym zjawiskiem było to, że maszyny polskiego klucza prawie zawsze były gotowe do lotu, a to było ambicją naszych mechaników.

O Arsenie Cebrzyńskim

[edytuj]
  • W walce tej bohaterską śmiercią zginęli nasi przyjaciele z 303 Dywizjonu: porucznik pilot Ludwik Paszkiewicz, porucznik pilot Wojciech Januszewicz, porucznik pilot Arsen Cebrzyński, sierżant pilot Frantiśek, sierżant pilot Wójtowicz i inni. Obecnie, latając na samolotach myśliwskich, obserwując wysoki kunszt pilotowania moich młodych kolegów myśliwców, często myślę o przyjaciołach poległych pod niebem angielskim. Ich krew, ich lotnicze trudy i żołnierska ofiara nie poszły na marne.
    • Autor: Witold Łokuciewski
    • Źródło: Bożena Gostkowska, Tolo Muszkieter z Dywizjonu 303. Wspomnienia o Witoldzie Łokuciewskim, Wydawnictwo AMF Plus Group, Warszawa 2007, ISBN 9788360532058, s. 144.
  • Wiał od niego gorący patriotyzm i wiara w zwycięstwo słusznej sprawy. Arsen posiadał usposobienie wesołe, zabarwione swoistym dowcipem. Sprawiał na mnie wrażenie dorosłego chłopca, o ciemnych, zawsze jarzących się oczach. Misje i przeznaczenie wykonał bez zastrzeżeń. W Polsce w czasie działań wojennych oraz we Francji odniósł kilka zwycięstw w powietrzu. Zapowiadał się na nieprzeciętną jednostkę, o wysoce rozwiniętym indywidualiźmie i dużej dozie słusznego sądu. Syn jego i żona, od których niedawną wiadomością tak się cieszył, będą z dumą nosić jego imię.

Zobacz też

[edytuj]