Antoni Ostowicz
Wygląd
Antoni Ostowicz (1911–1940) – porucznik pilot Polskich Sił Powietrznych, porucznik Królewskich Sił Powietrznych w czasie II wojny światowej, uczestnik bitwy o Anglię.
- Byłem numerem 3 Klucza Czerwonego 145 Sqn. Wystartowaliśmy z Tangmere o 17.50 z rozkazem patrolowania Brighton na [wysokości] 10 000 stóp. Po jednym kręgu nad Brighton ponad chmurami nakazano nam zejść na 2000 stóp kursem zachodnim wzdłuż wybrzeża. Krótko potem skręciliśmy łagodnie na południe ku morzu i po paru minutach spostrzegliśmy samolot lecący kursem na płd./płd.-wsch. na ok. 3000 stóp. (…) Rozpoznaliśmy samolot jako He 111.
- Opis: 19 lipca 1940.
- Źródło: Antoni Ostowicz. Pierwszy Polak, który odniósł zwycięstwo w bitwie o Anglię, wielkahistoria.pl, 14 września 2020.
- Zaatakowałem drugiego, którym okazał się Me 109, długą serią z 300 jardów lub więcej. Zacząłem więcej strzelać, gdy pojawił się ciemny dym i samolot zanurkował w kierunku morza. Moje pierwsze pociski musiały go trafić, gdy mocno cisnąłem spust przez prawie całą sekundę. Później powróciłem nad konwój, lecz walka dobiegła już końca i nie byłem w stanie znaleźć żadnego samolotu nieprzyjaciela, więc po zakończeniu poszukiwań powróciłem do bazy ok. 16.30.
- Opis: 8 sierpnia 1940 r. późnym popołudniem, w celu ochrony konwoju PEEWIT.
- Źródło: Tablica upamiętniająca por. pil. Antoniego Ostowicza odsłonięta, muzeumsp.pl, 19 lipca 2015.
- Zaatakowałem go z 400 jardów, a on wszedł w chmurę. Atakowałem jeszcze dwa razy krótkimi seriami, lecz po trzecim ataku całkowicie zniknął w chmurach i już go więcej nie ujrzałem. Okrążyłem cztery małe statki w nadziei, że Dornier znów powróci, lecz tego nie uczynił. Po około 10 minutach dostałem rozkaz powrotu.
- Opis: 31 lipca 1940.
- Źródło: Tablica upamiętniająca por. pil. Antoniego Ostowicza odsłonięta, muzeumsp.pl, 19 lipca 2015.
- Zbliżyliśmy się na mniej niż 300 jardów i gdy Czerwony 1 ostrzelał go, nieprzyjaciel skręcił lekko w prawo i ja mogłem wystrzelić serię w jego stronę. Z jego prawego silnika zaczął się wtedy wydobywać dym. (…) Następnie zobaczyłem, że nieprzyjacielski samolot zakręca coraz ciaśniej w prawo. Wszedł w ślizg, a następnie wylądował na morzu. Zatonął w ciągu 3 minut i na wodzie zobaczyłem czterech członków jego załogi. Krążyłem przez pięć do dziesięciu minut i wtedy dostałem rozkaz powrotu. Wylądowałem w Tangmere o 18.40.
- Opis: 19 lipca 1940.
- Źródło: Tablica upamiętniająca por. pil. Antoniego Ostowicza odsłonięta, muzeumsp.pl, 19 lipca 2015.
- Zostałem zaatakowany przez trzy He 113, które działały według planu. Jeden był powyżej, a dwa pozostałe leciały w parze. Jeżeli zacząłbym od pojedynczego, to para zaatakowałaby mnie z tyłu, a jeżeli dobrałbym się do jednego z dwójki, samotnik dobrałby mi się do ogona. Ostatecznie ciężko uszkodziłem tego pojedynczego, który odleciał, mocno dymiąc. Nie doszło do kontaktu z żadnym innym samolotem nieprzyjaciela i powróciłem do bazy ok. 9.30.
- Opis: 8 sierpnia 1940.
- Źródło: Tablica upamiętniająca por. pil. Antoniego Ostowicza odsłonięta, muzeumsp.pl, 19 lipca 2015.
Zobacz też: