Wojciech Bartoszewski
Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Wojciech Bartoszewski (ur. 1955) – polski aforysta.
- Cóż z tego, że dobro zwycięża, jeśli zło stać na przegraną.
- Cóż z tego, że prawda gra główną rolę, jeśli głupota pilnuje kurtyny.
- Dom głupoty jest otwarty dla wszystkich, ale opuszczają go tylko niektórzy.
- Jedni muszą się wewnętrznie przełamać, inni tylko przygiąć.
- Jeśli przyszłość nie otworzy nam drzwi, to większość wyskoczy oknem.
- Kiedy coś uparcie gaśnie – zaufaj iskierce nadziei.
- Lepiej, żeby obłok bujał w człowieku niż odwrotnie.
- Makaron daje zupie loczki.
- Mam za dużo energii, żeby pracować.
- Miłość – wszędzie jej pełno, a każdemu jej brak.
- Miłość jest jak polna mysz, trzeba dobrego kota, by ją złapać.
- Mowę wiatru tłumaczy szelest listowia.
- Na końcu przywidzenie jest jasność pomyłki.
- Natchnienie – sztuczne oddychanie poetów.
- Nie wierzcie zegarom – czas wymyślił je dla zabawy.
- Niektóre rzeczy spadają nam jak z nieba i urządzają piekło.
- Obiecuje tak wiele, że stworzył własne „obiecadło”.
- Plączą się myśli, gdy chcą w swoją sieć złapać jakieś kłamstwo.
- Po co twarz ludziom, którym patrzą tylko na ręce.
- Połączone dna tworzą niektórym ziemię obiecaną.
- Słowa – to tylko odważniki myśli.
- Trafiamy w ślepy zaułek, gdy światłami rządzą cienie.
- Trudno zostać kowalem swego losu bez szewskiej pasji.
- W manewrach miłosnych chodzi o to, aby przeciwnicy polegli blisko siebie.
- W oczach świata nasze różowe okulary przestały być modne.
- W świecie faktów najszybciej urządza się abstrakcja.
- W trybie pilnym pojawiły się nowe złudzenia.
- Zobacz też: złudzenie
- Wielu ludzie zastanawia się, jak zrobić po ludzku jakieś świństwo.
- Zmarszczka. Fala na rzece czaru.