William Gibson
Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
William Gibson (ur. 1948) – amerykański pisarz, twórca literackiego gatunku cyberpunk.
- Ciemność. Syk klimatyzatora. Miękkość bawełnianej pościeli. Telefon pod poduszką. Odgłosy ulicznego ruchu stłumione przez wypełnione gazem okna.
Opuszcza go całe napięcie i strach..
-
- Źródło: Światło wirtualne
- Cyberprzestrzeń. Mimowolna halucynacja doświadczana każdego dnia [...] Graficzny obraz danych, wyabstrahowanych z banków każdego komputera ludzkiej domeny. Niewyobrażalna złożoność. Linie światła sięgającego nie-przestrzeni umysłu, roje i konstelacje danych. Jak światła miasta, milknące w oddali...
- Źródło: Neuromancer
- O przyszłości nie da się nic nowego powiedzieć. Przyszłość jest teraz, tylko nierówno rozłożona.
- Zobacz też: przyszłość
- Podobno przyrządzała własne nowotwory dla ludzi którzy weszli jej w drogę; barokowe indywidualne odmiany, zabijające przez cale lata. Wiele rzeczy opowiadano o Chrom, a żadna nie dodawała odwagi..
- Źródło: Wypalić Chrom
- Przypominał rekombinowaną DNA z eksperymentu, którego celem było wyhodowanie człowieka do szybkościowego rycia tuneli.
- Źródło: Wypalić chrom
- To zabawne, Sandii, jak czasem wydajesz mi się nierzeczywista. Fox powiedział kiedyś, że jesteś ektoplazmą, duchem przywoływanym przez ekstrema ekonomii. Upiorem nowego wieku, materializującym się w tysiącach łóżek świata Hyattów, świata Hiltonów.
- Źródło: Hotel New Rose
- Ugięła kolana, bose stopy nacisnęły spłaszczony zbiornik gazu, a Zabójczy Podest zafalował w odpowiedzi. Wydawał dźwięk, jakby świat się kończył, jakby liny podtrzymujące
niebiosa pękały i zwijały się na niebie.
-
- Źródło: Johnny Mnemonic
- Włamywacz naruszający wszechobecny elektroniczny system nerwowy ludzkości, popychający dane i kredyt w ciasnej matrycy, monochromatycznej nonprzestrzeni, gdzie jedynymi gwiazdami są gęste skupiska informacji, a wysoko nad nimi płoną korporacyjne galaktyki i zimne ramiona spiralne systemów wojskowych..
- Źródło: Wypalić Chrom
- Wyobrażasz sobie, że słyszysz w samym środku rozszeptanej ciszy nocy Nieba rozpad paradygmatów, cichutki brzęk skorup teorii rozsypujących się na lśniący pył, gdy jakiś bank mózgów ulega redukcji do najlapidarniejszego z historycznych przypisów, a to wszystko w czasie, którego twój uszkodzony podróżnik potrzebuje do mruknięcia pod nosem jakiegoś podsłuchanego fragmentu.
- Źródło: W głębi lądu