Wesele (dramat)

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Afisz z prapremiery (1901)

Wesele – dramat autorstwa Stanisława Wyspiańskiego z 1901 roku.

  • (…) a tu pospolitość skrzeczy.
    • Postać: Poeta
    • Opis: do Gospodarza.
    • Źródło: akt I, scena 24
    • Uwaga: często przekręcane na a tu rzeczywistość skrzeczy.
  • (…) ale Świętości nie szargać,
    bo trza żeby święte były.
    • Postać: Stańczyk
    • Opis: do Dziennikarza.
    • Źródło: akt II, scena 7
  • Chopin gdyby jeszcze żył,
    toby pił.
    • Postać: Nos
    • Źródło: akt III, scena 2
  • Chłop potęgą jest i basta.
    • Postać: Gospodarz
    • Opis: do Poety.
    • Źródło: akt I, scena 24
  • Co się w duszy komu gra,
    co kto w swoich widzi snach.
    • Postać: Chochoł
    • Opis: do Isi.
    • Źródło: akt II, scena 3
  • Cóż ta gosposiu, na roli?
    Czyście sobie już posiali?
    • Postać: Radczyni
    • Opis: do Kliminy.
    • Źródło: akt I, scena 7
    • Znaczenie: pytanie to, zadane w listopadzie (kiedy odbywa się wesele), w żartobliwy sposób pokazuje nieznajomość realiów wiejskich przez inteligencję.
  • Cóż tam, panie, w polityce?
    Chińcyki trzymają się mocno!?
    • Postać: Czepiec
    • Opis: do Dziennikarza; pierwsze słowa dramatu.
    • Źródło: akt I, scena 1
    • Znaczenie: nawiązuje do powstania Bokserów
  • Gadu, gadu, stary dziadu (…)
    • Postać: Upiór
    • Opis: do Dziada
    • Źródło: akt II, scena 15
  • Ja muzykę zacznę sam,
    tęgo gram, tęgo gram
    • Postać: Chochoł
    • Źródło: akt III, scena 37
  • Jak się żenić, to się żenić!
    • Postać: Pan Młody
    • Opis: do Radczyni.
    • Źródło: akt I, scena 21
  • Kto mnie wołał,
    czego chciał?
    • Postać: Chochoł do Isi; akt II, scena 3.
  • Miałeś, chamie, złoty róg,
    miałeś, chamie, czapkę z piór:
    czapki wicher niesie,
    róg huka po lesie,
    ostał ci się ino sznur,
    ostał ci się ino sznur.
    • Postać: Chochoł
    • Opis: ostatnie słowa dramatu.
    • Źródło: akt III, scena 38
    • Znaczenie: złoty róg symbolizuje utracone szanse
  • Niech na całym świecie wojna,
    byle polska wieś zaciszna,
    byle polska wieś spokojna.
    • Postać: Dziennikarz
    • Opis: do Czepca
    • Źródło: akt I, scena 1
  • No, tylko my jesteśmy
    tacy przyjaciele, co się nie lubią.
    • Postać: Żyd
    • Opis: do Pana Młodego.
    • Źródło: akt I, scena 17
  • (…) od miesiąca chodzę boso,
    od razu się czuję zdrowo,
    chadzam boso, z gołą głową;
    pod spód więcej nic nie wdziewam,
    od razu się lepiej miewam.
    • Postać: Pan Młody
    • Źródło: akt I, scena 19
  • Ostał mi się ino sznur.
    • Postać: Jasiek
    • Źródło: akt III, sceny 34 i 36
  • Polska to jest wielka rzecz (…).
    • Postać: Poeta
    • Opis: do Pana Młodego.
    • Źródło: akt II, scena 10
  • Sami swoi, polska szopa,
    i ja z chłopa, i wy z chłopa.
    • Postać: Ksiądz
    • Opis: do Pana Młodego.
    • Źródło: akt I, scena 8
  • Słowa, słowa, słowa, słowa.
    • Postać: Poeta/Maryna
    • Opis: do Maryny/do Poety.
    • Źródło: akt I, scena 10; akt I, scena 15
  • „Społem” to jest malowanka,
    „społem” to jest duma panka,
    „społem” to jest chłopskie „w pysk”,
    „społem” to papuzia kochanka (…).
  • Trza być w butach na weselu.
    • Postać: Panna Młoda
    • Opis: do Pana Młodego.
    • Źródło: akt I, scena 12
  • Wyście sobie, a my sobie,
    każden sobie rzepkę skrobie.
    • Postać: Radczyni
    • Opis: do Kliminy.
    • Źródło: akt I, scena 4.
  • Z biegiem lat, z biegiem dni.
    • Postać: Dziennikarz do Radczyni; akt III, scena 12.

O utworze[edytuj]

  • Cała publiczność, oszołomiona napięciem teatralnego wrażenia, siedziała z tchem zapartym, jakby do miejsc przykuta… Pomimo oklasków Wyspiański nie ukazał się na proscenium. Zniknął nagle z teatru niepostrzeżony… Powoli opróżniała się sala. Jeden z ostatnich wyszedł malarz Stanisławski, gdy już światła gaszono, i szeptał przyciszonym głosem: „To nadzwyczajne, szalone ale genialne!”.
  • Data [premiery Wesela] to pamiętna na zawsze w dziejach sceny i literatury polskiej. Jestem szczęśliwy i dumny, że łączy się z nią wspomnienie mojej pracy dla naszej kultury teatralnej.
  • Dramat Wyspiańskiego jest jakby wędrówką duszy polskiej z wyciśniętym na niej wizerunkiem kosyniera. Rozgrywa się cały w sferze pojęć i uczuć, jakie budzi polska „kwestia chłopska” na tle porozbiorowej psychologii narodowej. Nie zawiera zatem żadnej tendencji ludowej lub anty-ludowej, politycznej lub społecznej, bo nie zajmuje się chłopem realnym, lecz abstrakcyjnym procesem psychicznym. Jest to w literaturze ostatniej doby najbardziej bezwzględna rewizja jednego z ideałów okresu romantycznego.
    • Autor: Rudolf Starzewski
    • Źródło: „Czas” nr 70, cyt. za: Sylwester Dziki, Chocholi taniec wokół „Wesela”, „Alma Mater”, nr specjalny, 2007, s. 45.
  • Dwadzieścia lat karmiono się frazesem; szerokim, rozlewnym, dźwięcznym, bo pustym, nieszczerym, bo kłamliwym frazesem. Poezja, lud, nowa twórczość, apostolstwo prasy, chłopomaństwo półpijane, półsenne, półkomedianckie, wielkie słowa, małe myśli, moralistyka patriotyczna, wszystko to kłębami oplotło ducha polskich klas wyższych, zahipnotyzowało je, znieruchomiło, ułożyło w jakiś półmartwy, malowniczy obraz, który wczoraj przedstawił nam mistrzowską ręką wielki artysta St. Wyspiański na scenie krakowskiego teatru.
    Co będzie z tych frazesów, sami nie wiedzą. (…) Ci ludzie duszą się w pętach frazesu, bujają po chmurach, szaleją w pogoni za „tematem”, onanizują się duchowo, upijają się w ostateczności alkoholem, trują dusze flirtem, ale nie znajdą wcale drogi i hasła dla masy.
    • Autor: Emil Haecker
    • Źródło: „Naprzód” nr 76, cyt. za: Sylwester Dziki, Chocholi taniec wokół „Wesela”, „Alma Mater”, nr specjalny, 2007, s. 45, 46.
  • Dzieło Wyspiańskiego jest nie tylko literackim, ale politycznym, polskim wydarzeniem. Dawno już scena polska nie była tak polską jak w sobotni wieczór, dawno już żaden poeta nie umiał tak „strzelać brzmiącymi słowy do serca współbraci”, jak Wyspiański w Weselu.
    • Autor: Włodzimierz Lewicki
    • Źródło: „Głos Narodu” nr 64, cyt. za: Sylwester Dziki, Chocholi taniec wokół „Wesela”, „Alma Mater”, nr specjalny, 2007, s. 45.
  • Jest to fantazja poetycka, napisana przepysznym wierszem i językiem, rzucona na barwne tło wsi krakowskiej. Grają tu hasła dzisiejsze i echa wielkiej dziejowej przeszłości narodu, płyną pogodne obrazy weselne, wśród których natchniona fantazja poety-dramaturga snuje swoje poetyckie wizje. A w tych wizjach wiedzie autor przed nas cały szereg postaci fantastycznych, a jednak dobrze znanych, oświetlonych krytycznym poglądem dzisiejszego pokolenia, i w usta tych majaków kładzie ewangelię przyszłości.
    • Autor: Władysław Prokesch
    • Źródło: „Nowa Reforma” nr 65, cyt. za: Sylwester Dziki, Chocholi taniec wokół „Wesela”, „Alma Mater”, nr specjalny, 2007, s. 45.
  • Mnie się zdało po tym wszystkim, com widział, słyszał, czuł i cierpiał podczas sobotniego wieczoru w teatrze krakowskim, że rozmachał się w przestworzach jakiś wielki dzwon, pęknięty na dwoje, i potworne, chrapliwe tony rozlegają się nad całą ziemią mogił, krzyżów i robaczliwych ludzi.
    • Autor: Adolf Neuwert-Nowaczyński
    • Źródło: „Słowo Polskie” nr 135, cyt. za: Sylwester Dziki, Chocholi taniec wokół „Wesela”, „Alma Mater”, nr specjalny, 2007, s. 45.
  • Na próbie czytanej artyści sztukę przyjęli bez entuzjazmu, a nawet jedna z młodych wówczas aktorek ze złością rzuciła o stół rolę Panny Młodej, którą potem chętnie zagrała Siemaszkowa. Ja ustąpiłem rolę Wernyhory Knake-Zawadzkiemu, albowiem w wyznaczonej mu roli Czepca, w chłopskiej skórze, czuł się nieswojo.
  • (…) najkrwawsza i najtragiczniejsza satyra (…).
    • Autor: Kazimierz Przerwa-Tetmajer
    • Źródło: Sylwester Dziki, Chocholi taniec wokół „Wesela”, „Alma Mater”, nr specjalny, 2007, s. 49.
  • Na scenie zrobiło Wesele wrażenie silne, przygniatające, jak zmora, z której widzowie nie mogli się otrząsnąć. Czuli, że przemówił do nich poeta tak, jak dotąd nikt nie przemawiał, poeta zapamiętale ciskający w twarz oskarżenia całemu pokoleniu, poeta z duszą obrzękłą od bólu, szalejącą z powodu poczucia zbiorowego wstydu i goryczy.
  • (…) to szczery dramat narodowy, ukazujący jasno w zarysach typowych te dusze, skore do tańca i różańca, zawsze gotowe mieszać z codziennym swym szarym życiem postacie bohaterów, jak w Kordianie, zjawiska upiorów, jak w Dziadach, i budować w jednej chwili zamki uroczych nadziei, jak w Przedświcie.
    • Autor: Wincenty Lutosławski
    • Źródło: „Słowo Polskie” nr 207, cyt. za: Sylwester Dziki, Chocholi taniec wokół „Wesela”, „Alma Mater”, nr specjalny, 2007, s. 46.
  • W teatrze chodzą słuchy, że blady poeta Wyspiański złożył nową rzecz dyrekcji, że sam na głos czyta Dyrektorowi i plotka krąży, że biedny pan Józef zamęczony jest tym czytaniem czegoś, co nie jest sceniczne, że włażą po dwoje po to, aby zaraz wyjść, że coś tam bają… ni do rymu, ni do sensu.
  • Wyspiański zdarł brudną szmatę z duszy pokolenia i ukazał się zatęchły, śmierdzący, zarobaczony trup. Wyspiański powtórzył, że jesteśmy narodem papug, pawi, „dziennikarzy”, erotomanów, szaleńców, zawadiaków, głupców i komediantów. Wyspiański pchnął w grób obłęd mesjaniczny, którym upijali się wielcy prymitywi. Wyspiański zamyka pierwszy zamek z wrzeciądzów, za którymi została epoka romantyzmów i szaleństw. Wyspiański rozkazuje powstać pośniętym i ogłupiałym, znikczemniałym i frazesowiczom, rozkazuje zrywać się na nogi temu tyjącemu i pocącemu się oportunistycznemu mrowiu i czekać, i czekać, a potem…
    • Autor: Adolf Neuwert-Nowaczyński
    • Źródło: „Słowo Polskie” nr 135, cyt. za: Sylwester Dziki, Chocholi taniec wokół „Wesela”, „Alma Mater”, nr specjalny, 2007, s. 47.

Zobacz też[edytuj]