W krzywym zwierciadle: Witaj Święty Mikołaju
Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
W krzywym zwierciadle: Witaj Święty Mikołaju
- Jest piękny, niestety ma zwyczaj przyklejania się do ludzi. Kiedy najdzie go ochota, zacznie trykać twoją nogę. Nie zbliżaj się, kiedy założysz krótkie spodenki, a jeśli już na ciebie skoczy, lepiej pozwól mu skończyć.
- Postać: Eddie (do Clarka o psie)
- Jeśli ktoś nie wie jeszcze co mi dać w prezencie, chciałbym dostać Franka Shirley'a, mojego szefa, ściągnąć go tu z wesołej zabawy w dobrej dzielnicy, chciałbym, żeby pojawił się tu z wielką kokardą. Wtedy spojrzałbym mu w oczy i powiedział jakim jest skąpym, zakłamanym, nędznym, śmierdzącym, napuszonym, tępym, wrednym, bezmózgim, zniewieściałym, bezdusznym, tłustym, pawiowatym, robaczywym, zajęczowargim, krwiopijczym, zasmarkanym, zaplutym, zafajdanym dupkiem! Alleluja! Cholera! Dajcie mi proszek od bólu głowy!
- (ang.) Hey. If any of you are looking for any last – minute gift ideas for me, I have one. I'd like Frank Shirley, my boss, right here tonight. I want him brought from his happy holiday slumber over there on Melody Lane with all the other rich people and I want him brought right here, with a big ribbon on his head, and I want to look him straight in the eye and I want to tell him what a cheap, lying, no – good, rotten, four – flushing, low – life, snake – licking, dirt – eating, inbred, overstuffed, ignorant, blood – sucking, dog – kissing, brainless, dickless, hopeless, heartless, fat – ass, bug – eyed, stiff – legged, spotty – lipped, worm – headed sack of monkey shit he is. Hallelujah. Holy shit. Where's the Tylenol?
- Postać: Clark Griswold
- – Mikołaj! Wujku Clark, jesteś Mikołajem?
– Przestraszyłaś mnie. Nie, nie jestem. Chociaż chciałbym. Dlaczego jeszcze nie śpisz?
– Rocky ugryzł mnie w palec. Denerwuje się, bo święta za pasem.
– Może to emocje?
– Aż sra po gaciach.
– Nie mów tak brzydko.
– Przepraszam, sra po majtkach.Denerwuje się, bo nie wie czy coś dostanie.
– Niepotrzebnie. Jeśli byliście grzeczni, Mikołaj na pewno będzie pamiętał. Jeśli wierzycie w Mikołaja, w mamę i w... tatę i byliście grzeczni przez cały rok, na pewno wam coś przyniesie.
– Czasami myślę, że te banialuki o Mikołaju to gówno prawda...- Postacie: Ruby Sue (córka Eddiego) i Clark
- – O ile pamiętasz, to jest Rocky.
– Dasz mi buziaka?
– Daruj sobie, ma grzyba na ustach.
– Pamiętacie Ruby Sue?
– Rany! Nie ma zeza.
– Nieźle co? Wpadła do studni i miała zeza. Kopnął ją osioł i wróciły do normy. A to moja radość i duma – Glut.
– Ładne imię.
– Nazwaliśmy go tak, bo ciągle mu cieknie z pyska. Glut, daj się podrapać wujkowi po brzuchu. Mówię Ci, jakie ma dzwony.
– Wierzę na słowo- Postacie: Eddie, Clark i rodzina
- – Gdzie Eddie? On jada takie rzeczy.
– Już nie. Wyczytał, że wiewiórki mają dużo cholesterolu.- Opis: o wiewiórce w domu Griswoldów
- Postacie: Clark i Catherine
- – Pracujesz czy unikasz rodziny?
– Muszę sprawdzić jeszcze 200 żarówek, ale mogę zapalić Mikołaja i napis "Wesołych Świąt". Będzie ładnie.
– Chcesz werble?
– Nie i tak nic z tego nie wyjdzie. Nie rozumiem. Lampki nie działają, reflektorki też.
– A włączyłeś do prądu?
– Sądzisz, że sprawdzałbym tysiące żarówek, gdybym nie podłączył przedłużacza?- Postacie: Ellen i Clark
- – Szkoda, że nie mogłem zabrać starszych dzieciaków (...) Córka jest na odwyku alkoholowym, a chłopak przygotowuje się do kariery.
– College?
– Wesołe miasteczko.
– Musisz być z nich dumny.
– W zeszłym roku był elfem na karuzeli. Teraz awansuje na biletera przy namiocie z kobietą – jakiem. Widziałeś ją kiedyś? Ma wstrętne rogi i jest paskudna jak noc. Ale to słodka dziewucha, świetnie gotuje.- Postacie: Eddie i Clark
- – Włożyli mi metalową płytkę w czaszkę.
– Jakże mógłbym zapomnieć.
– Musiałem ją zmienić. Kiedy włączaliśmy mikrofalówkę, lałem w gacie i dostawałem amnezji. Teraz mam plastikową, nie jest tak mocna, więc... nie powinienem zjeżdżać mając tylko kawałek plastiku za osłonę mózgu.
– Sądzisz, że coś mu jeszcze zaszkodzi?- Postacie: Eddie i Clark