Władysław Kargul

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacja, szukaj

Władysław Kargul – postać fikcyjna, bohater filmów Sami swoi, Nie ma mocnych i Kochaj albo rzuć. Autorem scenariusza jest Andrzej Mularczyk.

Wyopowiedzi postaci[edytuj]

Kochaj albo rzuć[edytuj]

  • A co to za demokracja, gdzie każdy może mieć swoje zdanie?
  • A jakaż to rodzina, chyba diabła?
    • Opis: o Shirley.
  • A na co jej tego garba przyprawiać?
    • Opis: na informację, że Ania przekonuje Shirley do polskości.
  • Czarnemu możesz takie ciemnoty wstawiać, ale nie mnie.
  • Czep się lepiej swojej Murzynki, ty!
    • Opis: do Kazimierza Pawlaka.
  • Dziki też człowiek.
    • Opis: o Shirley.
  • Machlaczy jak u nas z nawozami.
  • Mnie tam luksus nie przeszkadza. Pamiętasz luksus w 45, jak my razem z elewentarzem w wagonie jechali?
  • Nareszcie człowiek czuje się jak sołtys: wysoko, najedzony i za nic nie odpowiada.
  • Po co im bogactwem w oczy dźgać?
  • Potrzebna tu jak drzwi w lesie, na szczęście w tej Ameryce ginie ich 60 tysięcy rocznie…
    • Opis: o Shirley.
  • To u nas widno i dolar według tego Fawrenhajta stoi.
  • (…) za sanacji mądry głupiemu był wrogiem, teraz wszystkie równe.
  • (…) zaproszenie ma, a do Ameryki nie jedzie. Może to i dla Polski dobrze. Bo on na eksport posturę ma za marną.
    • Opis: o Pawlaku.
    • Zobacz też: eksport
  • Żeby ja bleszczaty był, choć na jedno oko, to bym może uwierzył.
  • Żeby tylko ta czekolada Ani w głowie nie przewróciła.
  • Żyć nie umierać.
  • Żyć nie umierać, chcą pracują, nie chcą nie pracują, demokracja człowieku!
    • Opis: o strajku na lotnisku.

Nie ma mocnych[edytuj]

  • Aż smutno pomyśleć, miał naturalną śmiercią od obucha paść, a jemu przyjdzie zginąć jak na wojnie.
  • Czep się lepiej swojej baby!
  • No żeby ja był bleszczaty na jedno oko, to bym może uwierzył.
  • Oj, babo, babo, wszystko się tobie pomachlaczyło! Kota to myśmy uwiązali, a Pawlak tylko na nim wyrok karabinem wykonał.
  • Ot, i wdepnąłby ty w kałabanię.
  • Ot, popadli my w kałabanię.
  • Ot, zagrzęźli my, a czort karty rozdaje.
  • Państwo teraz z nami w koegzystencji.
  • Postęp kosztuje.
  • Póki co ślub bez organów, to i wesele bez kiełbasy.
  • Sierota – taki najlepszy, będzie się rodziny trzymał.
    • Opis: o Zenku.
    • Zobacz też: sierota
  • Świnia jak człowiek, nie lubi, kiedy z niej wariata robić, nic tylko nim teraz dzieci straszyć.
  • Wesela nie było, a mnie się już we łbie kolebie.

Sami swoi[edytuj]

  • Do piwnicy Pawlaków! Już jak mają nas mordować, to razem!
  • Już ja wolę za księdzem powtarzać niż ciebie słuchać.
  • Ona się prędzej diabła spodziewa jak mnie z gromnicą.
    • Opis: gdy Pawlak poprosił go o tłumaczenie księdza podczas ostatniego namaszczenia matki.
  • Ot, czasy: durny przodem idzie!
  • Sam to ze ściany zliżesz!
    • Opis: do Kazimierza, który rzucił jajkiem o ścianę.
  • Stąd po niebo wszystko twoje.
  • Trudno, trzeba zerwać z patriotyzmem i wydać ją za Kokeszkę!
    • Opis: po przyłapaniu Jadźki z Witią.
  • Ty co, oczadział?
  • Ty, Kaźmirz, czep się lepiej swojej baby!
  • Ty, Kaźmirz, już trzecią wojnę zaczął, chociaż druga ledwo skończona!

O Władysławie Kargulu[edytuj]

  • (…) Kargul duży do nieba, a głupi jak trzeba. Taki sam chwost złodziejski jak i on [Zenek].

Zobacz też[edytuj]