Szczyt
Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
- Prostota jest szczytem wyrafinowania.
- Szczyt bezczelności: Zapytać się powodzianina: Jak się panu powodzi? Czy się panu nie przelewa?
- Szczyt bezpłodności: 30 lat stosunków z ZSRR.
- Szczyt głupoty: Kupić portfel za ostatnie pieniądze.
- Szczyt grzeczności: Wyskoczyć z okna zamykając je za sobą.
- Szczyt lenistwa: Położyć się na dziewczynie i czekać na trzęsienie ziemi.
- Szczyt niemożliwości: Połaskotać tak żarówkę, aby ci w elektrowni się śmiali.
- Szczyt nieufności: Wiercić w rurociąg Przyjaźni i patrzyć, w którą stronę ropa płynie.
- Szczyt pecha: Zostać zabitym przez meteoryt ze złota.
- Szczyt pijaństwa: Upić ślimaka tak, żeby do domu nie trafił.
- Szczyt profesjonalizmu: Ginekolog, który sobie wytapetował pokój przez dziurkę od klucza.
- Szczyt rasizmu: Pić Whisky Black White w dwóch oddzielnych szklankach.
- Szczyt roztargnienia: Założyć hełm na lewą stronę.
- Szczyt sadyzmu: Przestraszyć strusia na betonie.
- Szczyt siły: Dmuchnąć baranowi w tyłek tak, żeby mu się rogi wyprostowały.
- Szczyt skąpstwa: Znaleźć plaster na odciski i kupić sobie buty o numer mniejsze.
- Szczyt szybkości: Zamknąć tak szybko szufladę na klucz, żeby go jeszcze do niej schować.
- Szczyt złośliwości: Zepchnąć teściową ze schodów i zapytać:
- Dokąd się mamusia tak spieszy?!
- Szczyt roztargnienia: Zgubić się w tłumie i podać policji swój rysopis.
- Szczyt niemożliwości: Trzasnąć drzwiami obrotowymi.