Salman Rushdie

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Salman Rushdie

Salman Rushdie (hindi: अह्मॆड सल्मन रुश्डिऎ, ur. 1947) – brytyjski pisarz i eseista hinduskiego pochodzenia.

Szatańskie wersety (1988)[edytuj]

(ang. The Satanic Verses)

  • Od samego początku ludzie posługiwali się Bogiem, żeby usprawiedliwić to, co usprawiedliwione być nie może. Nikt nie zna ścieżek Najwyższego: mówią ludzie.
  • Z natury jestem introwertykiem, powiedział do głuchej już słuchawki. Walczyłem, na swój sposób, aby znaleźć drogę do zrozumienia rzeczy wyższych, do chociażby odrobiny piękna. Kiedy miałem dobre dni, czułem, że było to w zasięgu ręki, tuż, tuż, gdzieś we mnie, gdzieś wewnątrz. Ale wciąż łudziło mnie. Uwikłałem się w rzeczy, w świat i jego bałagan i nie potrafię oprzeć się temu. Znalazłem się w niewoli groteski, tak jak uprzednio byłem w niewoli codzienności. Morze wypluło mnie z głębin w górę; życie na lądzie wciąga mnie w dół.

Inne[edytuj]

  • Musimy posłać przeciwko terrorystom swoich bojowników i mieć nadzieję, że nasi zdobędą przewagę.
    • Źródło: „Wprost”, 22 października 2001
  • Jeżeli damy się terroryzować przez strach terrorystom, wygrają.
    • If we allow ourselves to be terrorized by fear of the terrorists, then they have won. (ang.)
  • Nie sądzę, że jest potrzeba istnienia w moim życiu takiej istoty jak Bóg.
    • I don’t think there is a need for an entity like God in my life. (ang.)
    • Źródło: wywiad z Dysonem Frostem.
  • Tej świetlanej stolicy widzialnego siły niewidzialnego zadały straszny cios. (…) Teraz musimy sprawić, by rana nie okazała się śmiertelna. By świat tego, co widzialne, zatriumfował nad tym, co otoczone tajemnicą, dostrzegalne tylko przez skutki swych okropnych czynów.
    • Opis: o zamachu z 11 września 2001 na Nowy Jork.
  • Wolność słowa wyraża zgodę na istnienie przeciwstawnych poglądów.

O Salmanie Rushdiem[edytuj]

  • Książka Rushdiego godzi w miliony muzułmanów, których wierzenia zostały znieważone… Jednak odpowiedź ajatollaha Chomeiniego, jaką jest ogłoszenie wyroku śmierci, budzi odrazę. Musimy potępić groźbę morderstwa, a przy tym okazać zrozumienie dla troski i gniewu, które dominują nawet wśród nieortodoksyjnych muzułmanów.
  • Po ponad trzech latach takiego życia Rushdie wystosował apel, o którym wspominaliśmy. Mówi, że już nie może żyć w taki sposób, że próbował wszystkiego, aby uzyskać od swych współbraci w wierze „przebaczenie”, ale zawsze spotykał się z gniewnymi odpowiedziami, zaopatrzonymi w uwagę, że obraza reputacji Proroka jest grzechem niewybaczalnym w tym życiu i nie do odpokutowania w życiu przyszłym.
    • Źródło: Vittorio Messori, Czarne karty Kościoła, przeł. ks. Antoni Kajzerek, Księgarnia św. Jacka, Katowice 1998, s. 238.
  • W przypadku tej książki mamy do czynienia ze świadomym lżeniem, a w kategoriach religijnych to jest bluźnierstwo. Co prawda według katolicyzmu rzecz dotyczy religii fałszywej, ale w tej sprawie chrześcijanie mogą zazdrościć muzułmanom, gdyż oni potrafią bronić tego, co uważają za prawdę. (…) Nie możemy przykładać do tego mentalności laickiej. Chrześcijaństwo też potrafiło bronić się w ten sposób. W przeszłości niejeden bluźnierca, albo przynajmniej jego dzieło, spłonął na stosie.