Richard Nixon

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacja, szukaj
Richard Nixon

Richard Nixon (1913–1994) – polityk amerykański, 37. prezydent Stanów Zjednoczonych.

  • Naród bezpośrednio zagrożony sam podejmuje odpowiedzialność, gdy chodzi o udział czynnika ludzkiego w obronie własnej. (…) [ów] czynnik ludzki został zorganizowany w odpowiednio wyekwipowanych siłach zbrojnych, wyszkolonych z pomocą materialną, szkoleniową, technologiczną Stanów Zjednoczonych.
    • Opis: w 1970.
    • Źródło: Artur Domosławski, Gorączka latynoamerykańska, wyd. Świat Książki, Warszawa 2010, s. 210.
  • Nie należy wspinać się na szczyt, jeśli się nie wie, co leży po jego drugiej stronie.
  • Och… ten to już długo nie pociągnie.
    • Opis: o prezydencie Francji Georges’u Pompidou.
  • Przez wiele lat istniała w Stanach Zjednoczonych iluzja, że możemy przekształcać kontynenty. Świadomi naszego bogactwa o przewagi technologicznej, ogarnięci siłą naszych dobrych intencji, pchani tradycyjną niecierpliwością, pamiętając dramatyczny sukces planu Marshalla w powojennej Europie, wyobrażaliśmy sobie, że doskonale wiemy, co jest najlepsze dla innych, że jesteśmy w stanie i powinniśmy tego dokonać (…). Doświadczenie nauczyło nas, że tak nie jest.
    • Opis: orędzie do Kongresu, 31 października 1969.
    • Źródło: Tomasz Knothe, Ameryka Łacińska w polityce USA: 1945–1975, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, 1976, s. 202.
  • Samochód służbowy jest czymś, co każdy uważa za rzecz zbędną dopóty, dopóki sam w nim nie siedzi.
  • Henry Kissinger: Emigracja Żydów ze Związku Radzieckiego nie jest celem polityki Stanów Zjednoczonych. A jeśli w ZSRR będą pakowali Żydów do komór gazowych, to nie jest to amerykańskie zmartwienie. Może humanitarne zmartwienie.
    Richard Nixon: Wiem. Nie możemy z tego powodu wysadzić świata w powietrze.
    • Opis: rozmowa, która odbyła się w marcu 1973 w Białym Domu po wizycie Goldy Meir. Premier Izraela zabiegała, żeby Waszyngton zmusił Moskwę, by zezwoliła prześladowanym Żydom na wyjazd z ZSRR.
    • Źródło: wyborcza.pl, 14 grudnia 2010