Rainer Maria Rilke

Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
Rainer Maria Rilke

Rainer Maria Rilke (1875–1926) – austriacki poeta.

  • A ty czekasz, ty czekasz na jedno,
    co twe życie wzniesie nieskończenie,
    na wielkie, niezwykłe zdarzenie,
    na kamieni nagłe przebudzenie,
    na głębie, co u nóg twych legną.
  • Bóg… kiedy skończył stwarzać psa, usiadł na chwilkę, by mu się przyjrzeć… żeby stwierdzić, że był doskonały, że nic mu nie brakowało i że nie można go było stworzyć lepiej.
  • Czymże mógłbym być dla nich, skoro nie mam żadnego zawodu, żadnych praw w oczach tych ludzi?
  • Jednakże mimo wszystko czuję w sobie coś, co każe mi czekać. Tak wiele nowych rzeczy tłoczy się przede mną, nie umiem tego nawet nazwać i rozróżnić. Ach, o jakiejś chwili ogarnąć spojrzeniem las i morze, chłonąć tę wspaniałość natury i czekać: a jasność się stanie.
  • I nie ma nikogo i nic, i jeździ się po świecie z walizką i z pudłem książek i właściwie bez ciekawości. Co to właściwie za życie: bez domu, bez odziedziczonych rzeczy, bez psów. Gdyby się miało przynajmniej wspomnienia. Ale kto je ma? Gdyby dzieciństwo było, ale jest jak pogrzebane…
  • Inni jednak są samotnikami z charakteru i nie zostali stworzeni do życia we wspólnocie. Każdy związek kryje w sobie zagrożenie i wrogość, każdy dom jaki buduję sobie, przygniata ich, bowiem nie mają ojczyzny, która by go udźwignęła, najukochańsi zaś ludzie, którzy ich otaczają, wciągają ich w ciasny krąg codzienności, spoza której próżno sięgać dalekich przestrzeni.
  • Każda miłość wymaga zbyt wielkich trudów, to ciężar ponad siły, tylko w miłości do Boga odnajdujemy lekkość i wytchnienie.
  • Kochać to najtrudniejsze z zadań człowieka (…)
    najważniejszy jego egzamin.
  • Kto mówi o zwycięstwie? Przetrwanie jest wszystkim.
  • Kto teraz płacze gdziekolwiek na świecie,
    bez powodu płacze na świecie,
    płacze nade mną.
    • Źródło: tom Godzina powagi, tłum. Janina Brzostowska
  • Lecz ja odtąd już w nią nie wierzyłem więcej. Byłem jak oślepiony, byłem zgorzkniały, bezsilny, pełen nienawistnych myśli, dzień po dniu dręczony lękiem (…). Kiedyś mnie przedtem pytała o przyszłość moją, całą noc leżałem bezsenny, bezradny, pogrążony w ponurych myślach (…).
  • Lecz słyszę głosy, nawet życzliwe mi i oddane, i kroki tych, co się do mnie zbliżyć pragną, i moje drzwi się otwierają… A kiedy szukam ludzi, nie mogą nic poradzić i nie rozumieją moich myśli. I wobec książek staję się podobnie bezradny i nie znajduję w nich żadnej pomocy, jakby i one brały przykład z ludzi…
  • Miłość polega na tym, że dwie samotności ochraniają się, dotykają i pozdrawiają.
  • Miłość to dwie samotności, które spotykają się i nawzajem wspierają.
  • Miłość to sprawa trudna, wzajemna miłość między dwojgiem ludzi to może najtrudniejsze, co na nas nałożono – to zadanie, wobec którego każde inne jest tylko przygotowaniem.
  • Myślę, że prawdziwym „dziedzictwem” po śmierci ukochanej osoby jest większa odpowiedzialność. Czy odchodzący, nie zostawia swoich rzeczy, by mogli je kontynuować ci, którzy byli mu bliscy?
  • Nikomu nie wpada na myśl żądać od kogoś, aby był „szczęśliwy” – jednak gdy ktoś wstępuje w związek małżeński, bywa potem zdumiony, iż nim nie jest.
  • O Panie, własną śmierć każdemu daj,
    daj umieranie, które z życia płynie,
    gdzie miał swą miłość, swój ból i swój raj.

    Bo my jesteśmy tylko liść, łupina.
    A wielka Śmierć, co w każdym tkwi w głębinie,
    oto jest owoc, cel i praprzyczyna.
    • O Herr, gib jedem seinen eignen Tod,
      das Sterben, das aus jenem Leben geht,
      darin er Liebe hatte, Sinn und Not.

      Denn wir sind nur die Schale und das Blatt.
      Der große Tod, den jeder in sich hat,
      das ist die Frucht, um die sich alles dreht.
      (niem.)
    • Źródło: Księga godzin, O ubóstwie i śmierci, wyd. L. Chomińskiego, Wilno 1935, s. 140–141, tłum. Witold Hulewicz.
  • Podczas tej niezapomnianej zimy rozmawialiśmy raz o tym, czy twórca istotnie różni się od innych ludzi. Pamiętasz? Dopiero dzisiaj znam odpowiedź. Twórca to człowiek o dalekim widzeniu, przed którym szeroko odsłania się przyszłość. Artysta nigdy nie będzie mógł żyć życiem ludzi przeciętnych. Gdy on staje się z biegiem lat ruchliwszy, głębszy, dojrzalszy, bardziej twórczy, gdy żyje nadając kształt swym marzeniom, zwykły człowiek ubożeje duchem i powoli, powoli zamiera. Artysta jest jak wieczność, co przenika w głąb dni.
  • Poezje nie są bowiem, jak ludzie sądzą, uczuciami (uczucia miewa się dość wcześnie) – są doświadczeniami.
    • Denn Verse sind nicht, wie die Leute meinen, Gefühle (die hat man früh genug), – es sind Erfahrungen. (niem.)
    • Źródło: Zapiski Maltego Lauridsa Brigge
  • (…) ponieważ sztukę swą zdobywał jak rzemieślnik: wtedy, gdy osiągał w swej sztuce ową nieskończenie subtelną niematerialność i prostotę, zdobywał sobie równocześnie najwyższe prawo przeciwstawienia się światu, nie korząc się przed żadną z jego potęg.
  • Sława jest sumą nieporozumień, jakie zbierają się wokół nowego nazwiska.
  • Takie są smętne, wieczorowe dramaty:
    Postaci zrodzone w jasne dni
    Szukają gdzieś drogi donikąd,
    I naraz ciężkie stają się wszelkie nazwy,
    Pod ich balastem cierpią łagodne
    I obłaskawione rzeczy.

    Czujesz, jak trudno odnaleźć drogę
    Od jednego istnienia do drugiego?
    Oto słońca były jako pieśni…
    I nagle góry stoją zasłuchane,
    A tyś samotny został ze swym lękiem.
  • Uczę się patrzeć. Nie wiem, dlaczego wszystko głębiej wchodzi we mnie, a nie zatrzymuje się w tym miejscu, gdzie się dawniej zawsze kończyło. Posiadam wnętrze, o którym nie wiedziałem. Wszystko tam teraz wchodzi. Nie wiem, co tam się dzieje.
  • Umieć milczeć to prawie tyle, co zachować siebie na własność.
  • W jednej chwili wszystko pociemniało. Sam nie wiem, gdzie jestem. Czuję jedynie, że znajduję się pośród obcych mi ludzi, że muszę jechać cały dzień i jeszcze jeden i trzeci, by w końcu znaleźć się przy Tobie – a może po to, by rozstać się z Tobą.
  • Wielka jest śmierć.
    Jesteśmy w jej mocy
    z uśmiechem na ustach.
  • Wraz z zespoleniem dwojga kochających się ludzi nic nie staje się wspólne, wzrasta samotność.
  • Współistność dwojga ludzi to rzecz niemożliwa, i tam gdzie się mimo to wydaje pojawiać, stanowi ograniczenie, które obrabowuje jedną lub obie strony z pełni ich swobody.
  • Wszystkie istnienia jedną przeniknięte przestrzenią:
    świata wewnętrzną przestrzenią. Ptaków cichy sznur,
    przelatuje na wskroś. A ja, który pragnę róść,
    spoglądam na świat, i we mnie rośnie drzewo.

    Troszczę się, a we mnie trwa dom i byt.
    • Źródło: Już wszystkie rzeczy…, w: Wiersze rozproszone i pośmiertne z lat 1906–1926, wybrał i przełożył Bernard Antochewicz, Wrocław 1991.
  • Zetknięcie nasze jest jak pociągnięcie
    smyczka, oboje łączy nas ze sobą,
    żeby dwie struny jednym brzmiały głosem.
  • Zgaś moje oczy: ja Cię widzieć mogę,
    uszy zatrzaśnij: ja Ciebie usłyszę…
    • Lösch mir die Augen aus: ich kann dich sehn,
      wirf mir die Ohren zu: ich kann dich hören…
      (niem.)
    • Źródło: Księga godzin, O pielgrzymstwie, wyd. L. Chomińskiego, Wilno 1935, s. 90, tłum. Witold Hulewicz.
  • Życie, a do tego kot, daje niewiarygodny wynik, przysięgam!
Wikisource
Zobacz w Wikiźródłach inne utwory Rainera Marii Rilkego


Uwaga: Domyślnym kluczem sortowania będzie „Rilke, Rainer Maria” i zastąpi on wcześniej wykorzystywany klucz „Wikisource”.